Post Napisane: 2007-02-24, 14:17 Upload: 0.00 MB

Oki, wczoraj byl format i do dzisiaj nie doszedlem do siebie... problem mam taki ze komp mi sie wylacza...
moj wiekowy zestaw to
* plyta glowna - m6twc napisane :P
*Celeron 600 z jakims smiesznym wiatrakiem chyba z poprzedniego procka z 300
* grafika - zintegrowana - i810
* Zasilacz 200 W (standart) - (troszke dupniety), kondensatory popalone tak ze jak wylacze kompa to jedyny ratunek wylaczyc go z kontaktu i od nowa podlaczyc i wlaczyc bo popalone kondensatory nie "trzymaja" pradu
* 128 Ram / 100
* dysk 40 GB
* Karta telewizyjna - Winfast Pro
* karta sieciowa - jakis realtek
ok, ktos chce wiecej rzeczy to podam... teraz problem jaki z nim mam...

oprocz tego ze jak opisalem kondensatory w zasilaczu sa popalone (ale to maly problem chwilowo), nie dziala mi windows 2000 ani zaden linuch... win98 po uruchomieniu kompa dziala bez problemowo caly czas i nic sie nie wylacza... Win2000 w trakcie instalacji po resecie konwertuje partycje na NTFS poczym swieci sie dioda odpowiedzialna za wykorzystanie proca i komp sobie spokojnie siada... tak samo bylo podczas ladowania Ubuntu (tez spokojnie poszedl do pewnego momentu i usiadl sobie)... windows 98 szedl bezproblemowo...
sprawdzalem z zasilaczem, ale odlaczylem zbetne zrodla pradu z Niego, nawet monitor poszedl osobnym kablem bezposrednio do pradu i dalej nic...
myslalem ze problem jest z wiatrakiem od procka, bo wiatrak troche wiekowy chyba od Celerona 333 i mial prawo podczas ladowania (jednak W2K ma wieksze wymagania niz 98 - sobie usiasc... ale po zmianie wiatraka na lepszy (stary ale lepszy) komp sobie i tak robi swoje...
obstawiam ze to zasilacz / wiatrak ale moze byc tez blad plyty - sam nie wiem... kombinuje jak kon pod gore... ;/

Moze Wy bedziecie mieli jakies pomysly...

P.S. z powodu tego ze mam ferie i nie mam kompa ;( bylbym wdzieczny gdyby ktos popytal znajomych o zrodlo tego problemu albo jest zarejestrowany na jakims technicznym forum i zapyta kogos i tu wpisal bo ja chwilowo nie mam czasu szukac a wiekszy dostep do neta bede mial dopiero za jakis czas (chyba ze zrobie)... popytam jeszcze w sklepach ale u mnie to same lamy pracuja... ;/ ok tyle... dzieki jesli ktos tu zajrzy

Post Napisane: 2007-02-24, 14:38 Upload: 0.00 MB

chyba jednak wiatrak zle chlodzi, bo procesory Intela gdy grozi przegrzanie po prostu sie wylaczaja... ale nie wiem od ktorego modelu tak jest - obstawiam chlodzenie. Moze jeszcze cos z radiatorem byc, ale malo prawdopodobne.

[ Dodano: 2007-02-24, 13:42 ]
o! radiator moze byc zle zalozony, albo ni pasowac

Obrazek

Post Napisane: 2007-02-24, 14:47 Upload: 0.00 MB

ja na swoim kompie mam praktycznie identyczny problem. PC dziala przez pare minut a potem sie wylacza i chuj. 99% ze to jest spowodowane tym ze to scierwo sie przegrzewa :/

Post Napisane: 2007-02-24, 15:15 Upload: 0.00 MB

dobra rada naprawde to pomaga sciagnij obudowe i jak trzymiesz to w srodku biurka lub czegos wyjmij go bo tam cieplo sie tloczy wtedy przestanie sie wylaczac :D a drugie wez poodkurzaj tam bo pewnie masz tam w cholere kurzu a wiatrak ci pewnie glosno tez wyczysc go rowniez ;)

Post Napisane: 2007-02-24, 16:45 Upload: 0.00 MB

dzieki wszystkim za rade :D
kurwa bedzie po punkcie wszystkim, ale dopiero jak rozwiaze problem zebyscie sie nie rozleniwili :P ja tez kombinuje ze to wiatrak, bo po zmianie na lepszy komp od razu zaczal lepiej smigac i nawet dalo sie cos poinstalowac ale i tak po pewnym czasie siadl i juz nie wstaje... dam mu odpoczac i jak nie wstanie do wieczora to mu wpierdole :P

-=-=-
om3ga napisał(a):
o! radiator moze byc zle zalozony, albo ni pasowac


racja, nie pasuje ten syf, jak kupilem to bylo zapiecie do innego typu plyty, ale spilowalem go i chodzil dobrze az do teraz... ale dziwie sie ze win98 smiga bez problemu a to gowno w2k po prostu najzwyczajniej w swiecie sie wypina...

[ Dodano: 2007-02-24, 15:47 ]
kamoza napisał(a):
dobra rada naprawde to pomaga sciagnij obudowe i jak trzymiesz to w srodku biurka lub czegos wyjmij go bo tam cieplo sie tloczy wtedy przestanie sie wylaczac :D a drugie wez poodkurzaj tam bo pewnie masz tam w cholere kurzu a wiatrak ci pewnie glosno tez wyczysc go rowniez ;)


nie mam obudowy wcale, zdjelem juz dawno i fakt ze kurzy sie scierwo - dzisiaj przeczyscilem co sie dalo i troche lepiej pochodzil ale tez sie wykrzaczyl...

p.s. jesli ktos chce mi kupic nowy komputer to podam dane :P

[ Dodano: 2007-02-26, 09:42 ]
ok... jebania sie z kompem ciag dalszy....
postawilem na przegrzewajacy sie proek albo jakies bledy z nim wiec zmienilem procesor na poprzedni Celerona 400, zmaontowalem mocniejsze chlodzenie i komp chodzil, niestety instalacji Windy sie nie doczekalem gdyz podczas poprzedniej nieudanej instalki Win2K zamienil mi system plikow na NTFS i moglem sobie najwyzej pomachac dyskiem... po konwersji systemu plikow na FAT32 czuje ze instalka win98 poszla by bardzo dobrze ale nie poszla bo poszedl blad pamieci konwencjonalnej (ah, trzeba bylo nie przywracac ustawiec domyslnych biosa)... otoz po paru formatach poszla wreszcie instalka Win98 na dysku skonwertowanym uprzednio na fat-al 32 - i niby wszystko luzno aaale ;P narobilo mi partycji podczas partycjonowania w ubunu :p jakies smieszne po 6 - 7 mb ;D - partycje byly takie jak mialem tylko dodali gratisem jeszcze jedna 7 megowa ;)
po spartycjonowaniu spod swiezutkiej windy - partition magiciem poszlo wszystko elegancko... efektem tego :D co bym nie mial za latwo jest "Nieprawidlowy dysk" i teraz sie zastanawiam... czy wie ktos co moge z tym zrobic bo planuje naszczac na kompa ale nie wiem czy to cos moze pomoc...

jakby to sie moglo komus przydac - po poltorej tygodnia okazalo sie ze to tylko i wylacznie zasilacz... na nowej zasilce idzie ok ;)

dzieki wielkie wszystkim :]
Skocz do: