Heh kazdy mowi jak to sie zaczlo to ja tez powiem jak to sie zaczelo. Pierwsze co uslyszalem i sklonilo mnie do sluchania muzyki byl kawalek: "Captain Jack - Captain Jack" do dzis pamietam ta kasete i zabawe przy tym :P
Pozniej znalazlem kasete VHS z jakimis teledyskami, patrze, a tam co
Scooter - Fire no i jakby to powiedzial moj kumpel: "Szal pisiora" heh :)
Oczywiscie postaralem sie o zdobycie plytki Scootera: "Mamo kup mi plyte Scooter'a" hehehe dostalem co prawda nie wiem do dzis bo jest to raczej samorobka przez kogos :D i nazywa sie album "How Much Is The Sexy Fish" hehehe :)
Potem przyszly czasy Gigi'ego ;) kawalek "Bla Bla Bla" + "The Riddle" byly moich chlebem powszednim :)
Po Gigim dostalem kasete Eifel 65 i tak do roku 1999 sluchalem dance. Oczywiscie kuzyn dawal mi tez jakies kawalki trancowe i takze je sluchalem np: ATB itd.. :) Co prawda nie pamietam wszystkiego, ale bylo tego duzo. W 1998 dostalem od kuzyna plyte "
Kaliber 44 - 3:44" o ile dobrze pamietam (nie wiem dokladnie czy to ta byla, ale jedna z plyt Kalibra), z poczatku jaralem sie hip-hopem i zawalilem moj dysk tylko hip hopem a pozostale plytki poszly w zapomnienie :D. Co prawda w 1999 dostalem album Eminema co w ogóle juz mna wstrzasnelo bo jego tekst poprostu mnie powalaly (angielski znalem juz calkiem dobrze :wink: ) i zakochalem sie w jego muzyce. Pozalatwialem sobie plytki rozne z rapem w tym Dr. Dre, 2Pac, Ice Cube, Dj Tomekk, itd... w 2001 dostalem jakas produkcje Armina :P nie pamietam co prawda jaka ale mniejsza ;) tak to mniej wiecej sie cialo do 2003 gdy dostalem pierwszy house... z poczatku malo go lubilem i chyba nadal tak jest... ale co prawda niektore kawalki mnie powalaja ;)
Trance slucham juz dobre 10 lat mimo iz mam niedlugo 18 :) :P, a rapu jak widac 8 :D
Ten styl kocham i mi raczej nigdy nie przejdzie :D
Moje uszy nie toleruja Hardstyle'u, poprostu moge go sluchac 15 minut i juz mi sie odechciewa sluchac muzyki. No ale trudno kazdy lubi co innego. :)
Jak dla mnie na pierwszym miejscu Rap + Trance :mg: