Corstena nienawidze jak psa za to, ze przez niego trance stal sie takim dziadostwem przewidywalnym do bolu. nigdy go nie lubilem pod jego szyldem, jedynie jako System F lubilem Exhale i Cry. ale reszta to dutche trance do bolu, a dutch to dla mnie ucielesnienie wszysktiego co najgorsze.
czasem remiksowanie klasykow wychodzi na dobre (vide exploration of space 2010 remix), a czasem na zle i latwo w tej materii o herezje.
ottiavani wiele nie zmienilm jedynie linie basowa i pare szczegolow. nic ciekawego.
w sumie tiestuch to samo tyle, ze on jak zwykle musi dac przeciagly breakdown z przechodzaca melodia, przy czym mozna sie co najwyzej porzygac
wersja niemieckiego duetu stonaface & terminala jest w tak slabej jakosci, ze ciezko ocenic, ale wydaje mi sie, ze najlepsza z przedstawionych.
tylko po cholere to remiksowac, jak praktycznie wszystko tak samo brzmi. dla mnie to bardziej masteringi grubsze :<