link do artykulu
Powiem szczerze, ze perspektywa reklam 40 minutowych przed filmem i bloku reklamowego przerywajacego film mnie przeraza. Po to sie chyba idzie do kina, by obejrzec film, reklamy i tak sa na kazdym kroku.
Ponoc Philips pracowal niedawno nad odtwarzaczem DVD, ktory uniemozliwialby przewijanie reklam na DVD (przy jednoczesnym ich zwiekszeniu przez dystrybutora).
Generalnie to proponowalbym dystrybutorom, by nie dziwili sie, ze piractwo tak rosnie w sile i ma sie dobrze. Czlowiek kupuje film na plycie, czy bilet do kina i jeszcze jest na sile uraczany czyms, za co nikt jemu nie zaplaci.
Przeraza mnie tez jedno...ze przywyklem do 15-minutowych reklam przed filmem. Jeszcze kiedys to po 5 minutach sie przekrecalem z boku na bok i patrzylem w strone okienka, czy 'ten kretyn moglby juz dac film'...a teraz tak. Ciekawe co bedzie za rok, dwa. :/
Do kina chodze bardzo rzadko i zazwyczaj na cos, co jest warte dwoch dyszek, ale z ogladaniem przy okazji reklam kondomow czy olejow silnikowych federacje konsumenckie powinny cos zrobic.