Jak czytamy:
Producenci i importerzy elektroniki beda placic na Narodowy Instytut Audiowizualny
Zdrozeja telewizory, dyski twarde, a takze odtwarzacze dvd, plyty CD i DVD i inne artykuly RTV sluzace magazynowaniu, przenoszeniu lub odtwarzaniu filmow czy muzyki.
Wszystko to w zwiazku z powstaniem Narodowego Instytutu Audiowizualnego, ktory ma zajac sie gromadzeniem programow filmowych i muzycznych (np. programow telewizyjnych i audycji radiowych) w postaci cyfrowej. Tak zgromadzone utwory beda odplatnie (za darmo wylacznie do celow naukowych i dydaktycznych) udostepniane szerokiej publicznosci.
Oplate na Narodowy Instytut Audiowizualny uiszczac maja producenci i importerzy calej elektroniki uzytkowej, czyli sprzetu, ktory sluzy gromadzeniu, odbiorowi i odtwarzaniu filmow i muzyki. Oplata ma wynosic
1 proc. od ceny sprzedazy produktu. W ten sposob rocznie Instytut ma uzyskiwac prawie
300 milionow zlotych.
Jak zauwazaja obserwatorzy rynku - kazda oplata, ktora sa obciazani producenci i importerzy odbija sie na konsumentach. A zatem na Narodowy Instytut Audiowizualny zaplaci kazdy, kto bedzie kupowal telewizor czy odtwarzacz mp3.
Ile to bedzie kosztowalo?
Jesli np. 42-calowy telewizor LCD kosztuje 2.500 zl, to od jego sprzedazy na konto Instytutu wplynac powinno 25 zl. I o tyle najpewniej wzrosnie jego cena - zreszta, pewnie wiecej, aby koncowka ceny miala postac 9,99...
Czyli na konsumentow zostanie nalozony kolejny haracz. :)