ja tam za wojewodzkim nie przepadam, figurskiego w ogole nie znam, ale czymze by bylo zycie polityczne bez satyry? jest to najpotezniejsza bron w demokracji, ale paranojÄ… bylo, gdy szefowa sztabu jarkacza oskarzyla wojewodzkiego, ze to na pewno na zlecenie PO

dziwie sie, ze ktokolwiek ma zastrzezenia do tej niezbyt ostrej, moim zdaniem satryry. moze to nastepstwo tego ogolnonarodowego mesjanizmu, ktory sie skumulowal po katastrofie smolenskiej?

