Post Napisane: 2008-07-27, 09:48 Upload: 0.00 MB

Wszystkie pliki dozwolone

Czy juz wkrotce plyty beda calkowicie za darmo?

Polscy muzycy nadal nie maja pojecia jak walczyc z piractwem. Nie rwa sobie z tego powodu wlosow z glowy, ale na przyszlosc patrza z coraz wieksza obawa.
Od lat nic sie u nas nie zmienia – muzycy, fachowcy i analitycy alarmuja, ze sprzedaz CD spada niemalze lawinowo. Niektorzy nie tylko wroza rychla smierc wytworniom plytowym, ale zbyt wielkich szans na przetrwanie nie daja tez poczciwemu kompaktowi. Zreszta, dzis piractwo zwiazane jest bardziej z Internetem niz podrabianiem tradycyjnych nosnikow. Dlatego niektore zespoly, w tym Nine Inch Nails i Radiohead, decyduja sie na rozwiazania radykalne, udostepniajac w sieci swoje plyty wlasciwie za darmo. Tylko czy to na pewno wlasciwy kierunek?
Zadalismy kilka pytan na ten temat paru znanym polskim muzykom. Czy piractwo nadal spedza im sen z powiek? Czy maja swiadomosc, ze ich plyty sa za drogie? Jakie wiec znalezc rozwiazanie?
Przy okazji sprawdzilismy, czy sami maja dusze kolekcjonerow.


MAM JU?? TEGO DOSYÄ??

Piotr Kupicha (Feel): Nie powiem, jestesmy szczesciarzami. W tak trudnych czasach udalo nam sie sprzedac prawie 150 tysiecy egzemplarzy naszego albumu. Mamy informacje mowiace, ze poza oficjalnym obiegiem zeszlo okolo 300 tysiecy. Czyli lacznie wychodzi blisko pol miliona. To zadna nowosc – juz kilka lat temu, gdy gralem w zespole Sami, widzialem na targu swoja plyte. Dla mnie, jako muzyka, byl to szok. Od tamtego czasu nic sie niestety nie zmienilo. Gdzies tam w srodku to czlowieka bardzo boli. Takie niestety sa realia. Nie wiem jednak, czy teraz, gdy tak wiele sie wokol Feela dzieje, chcemy tracic energie i isc z kims na wojne. Zawsze powtarzalem w wywiadach, ze bede bardzo szczesliwy, jesli ludzie zechca miec czastke zespolu w domu. Czastke, czyli to, co zostalo fizycznie wyprodukowane, ale w co wlozylismy nasze serca.

Krzysztof "Grabaz" Grabowski (Pidzama Porno, Strachy Na Lachy): Jasne, ze mnie to wkurza. Z nagraniem kazdej plyty, zwlaszcza w naszej rzeczywistosci, wiaza sie niebagatelne koszty. Zawsze staram sie to robic z wyjatkowa starannoscia, stad sama praca zajmuje srednio pol roku. Kazdy, kto sie tak czemus poswieca, jest maksymalnie zly, gdy mu za jego prace nie placi. W Polsce utarlo sie dziwne stanowisko, ze muzyka nalezy sie wszystkim za darmo.

Krzysztof Skiba (Big Cyc): Ofiarami piractwa bylismy juz w latach 90., a wiec w czasach dominacji jego klasycznej, fizycznej postaci. Rzeczywistosc galopowala wtedy z taka predkoscia, ze prawo za nia nie nadazalo. Pozniej pojawily sie nowe normy, dosc restrykcyjne, wzorowane na rozwiazaniach amerykanskich. Mimo to piractwa i tak nie udalo sie wyeliminowac. Jesli mowa o sciaganiu muzyki z Internetu, na pewno tez na tym tracimy, ale sami rowniez udostepniamy pewne utwory czy teledyski na swojej stronie. Tak robi wiekszosc zespolow. Czy piractwo nas wkurza? Nawet jesli tak, to nie przestaniemy przeciez z jego powodu grac.

Tomek Makowiecki: O piractwie mowi sie w Polsce od zawsze, ale niestety niewiele sie w tej sprawie robi. Wszyscy muzycy, ktorzy wydaja plyty, chcieliby z nich zyc. A prawda jest taka, ze w Polsce zyje sie z grania na zywo. Za granica artysci traktuja trasy jako element promocji plyt. Polski rynek muzyczny jest bardzo popsuty, a na domiar zlego organizuje sie wiele darmowych koncertow. To fatalne rozwiazanie… Na dodatek rynek kupowania plikow w Internecie, na swiecie bardzo rozwiniety, u nas nadal jest w powijakach.

Maciej Werk (Hedone, wlasciciel wytworni Love Industry): Czy mnie to wkurza?I tak, i nie. Tak, gdyz w jakis sposob odbija sie na mnie jako wydawcy. Nie, bo akurat Hedone nigdy jakos specjalnie nie piratowano. Choc pamietam, ze pare lat temu mocno sie zalamalem, gdy ktos pokazal mi strone, z ktorej mozna bylo bez problemu sciagnac plyte "Playboy". Po tylku najbardziej dostaja ci, ktorzy przed laty zarabiali gigantyczne pieniadze i sprzedawali po pare milionow plyt, a dzis schodzi im gora po kilkaset tysiecy. Taki spadek, zwlaszcza dla kogos, kto lubi bogate i wystawne zycie, jest sporym wyzwaniem. Mimo wszystko, jesli jest sie w Polsce niezaleznym, piractwo nie wyrzadza jakichs radykalnych szkod. Nigdy nie liczylem, ze bede sprzedawal duzo plyt. Dzialalnosc wydawnicza traktuje jak hobby.

Aleksander "Olass" Mendyk (Acid Drinkers): Trudny problem, ktoremu warto przyrzec sie z kilku perspektyw. Przede wszystkim dlaczego ludzie sciagaja plyty? Na pewno znaczenie ma tu ich wysoka w stosunku do zarobkow cena. Bylem niedawno w Londynie, gdzie CD sa znacznie tansze niz u nas, mimo ze ludzie zarabiaja wielokrotnie wiecej. Ale o wiele bardziej istotna jest nasza mentalnosc. Od wielu lat jestesmy przyzwyczajeni do nieustannego kombinowania i kretactwa. Polacy to narod zlodziejski, choc na pewno nie w kazdym aspekcie zycia. W czasach komuny kto tylko mogl, wynosil cos z fabryki czy pracy do domu. Czesc tej natury pozostala. Druga sprawa – malo kto zdaje sobie sprawe, jak ciezkim kawalkiem chleba jest zawod muzyka. Niektorym wydaje sie, ze to tylko bieganie po scenie z gitara czy mikrofonem. A to ciezka fizyczna praca, zabierajaca bardzo wiele energii i czasu. Za nia tez nalezy sie wynagrodzenie, ktore najczesciej jest, niestety, niegodne. Sam staram sie utrzymywac z koncertow. Nie chodzi o jakis totalny wypas, lecz zwykly przyzwoity poziom. Nie zawsze to mozliwe, dlatego czasem musze parac sie dodatkowymi zajeciami. Na swiecie taka sytuacja jest nie do pomyslenia.

ZBYT WYSOKA CENA P?YT?

Krzysztof Skiba: "Plyty sa za drogie, dlatego sciagamy z sieci" – takie myslenie pokutuje od lat. Szkoda tylko, ze bardzo czesto filmy i muzyke scigaja badz przegrywaja ludzie, ktorzy sa swietnie sytuowani, wiec spokojnie byloby ich na nie stac.


Krzysztof "Grabaz" Grabowski: Ceny plyt zachodnich sa monstrualnie wysokie. Nawet jesli wliczymy w to koszty ich produkcji, studia, zaproszonych gosci, reklamy, transportu i tak dalej. Za granica jest taniej. I druga sprawa – co zrobic, by w Polsce plyty byly w ogole dostepne. Dostanie niektorych tytulow mniej znanych zespolow jest wlasciwie niemozliwe. To tez w jakims stopniu nakreca pirackie historie.


Tomek Makowiecki: O ile kiedys rzeczywiscie byly bardzo drogie, w tej chwili sa duzo tansze niz kiedys. A mimo to ich sprzedaz spada. Nie rozumiem tego. Zawsze mozna tez pojsc do komisu, gdzie sa tanie uzywane plyty, w bardzo dobrym stanie. Albo zaopatrzyc sie zagranica. Mozliwosci jest wiele.


Maciej Werk: O tym sie mowi sie u nas od lat. Jako muzyk i wydawca jestem po obu stornach barykady. Dlatego zdaje sobie sprawe, ile kosztuje samo nagranie i produkcja albumu, nakrecenie teledysku czy promocja. Duze wytwornie od dawna winduja ceny, ale nie mozna powiedziec, ze dzis to one sa za wszystko odpowiedzialne i kropka. Choc to bardzo zlozony problem, ktory w znacznej czesci wynika z bardzo zlej, niekiedy wrecz korupcyjnej polityki wytworni, ktore zgodzily sie kiedys na pare rzeczy, trzymaly ten rynek i go mocno popsuly.


JAK ROZWIÄ?ZAÄ? SPRAWÄ? PIRACTWA?

Piotr Kupicha: Musialbym sie bardzo mocno zastanowic. Sprawa jest trudna. Przeciez jako zwykly czlowiek nie zmienie przepisow, tak jak nikt nie moze sam zmienic konstytucji. Obawiam sie, ze walka z tym procederem w Polsce bedzie napotykala na kolejne schody. Wiele osob nie widzi nic zlego w tym, ze ktos sobie wydrukuje kilka okladek, zrobi dziesiec plyt i je sprzeda. A przeciez to zwykle lamanie prawa.


Krzysztof "Grabaz" Grabowski: Walczyc z tym to jak gryzc sie z psem albo kopac z koniem. Jestesmy bezsilni. Trzeba wiec zacisnac zeby i robic swoje – przede wszystkim grac duzo koncertow. Przyznam, ze jestem juz w takim wieku, iz wolalbym ich grac troche mniej, a miec wiecej z tantiem za moje plyty. Gdybym sie na maksa tym wszystkim przejmowal, musialbym z muzyka skonczyc. Mialbym wrazenie, ze polowa publicznosci na moich koncertach to zlodzieje. Odganiam od siebie takie mysli, by nie popasc w absolutna paranoje.


Krzysztof Skiba: Nie jestem prawnikiem, wiec nie wiem, co mozna by tu zrobic. Na pewno nalezy, na ile to tylko mozliwe, z tym problem walczyc. Oplaty powinny byc, choc w miare niewysokie, a czasem nawet symboliczne, a plyty – troche tansze. Jestem przeciwny mozliwosci darmowego scigania calych albumow. Jest to, nie ukrywajmy, forma zlodziejstwa, ktora zabija kulture. Zasysanie z Internetu muzyki czy filmow, jak kazde w miare nowe zjawisko, nie do konca poddaje sie prawnym rygorom. Dzis zespoly, takze na Zachodzie, zyja nie z wydawania plyt, lecz z koncertow. Albumy staja sie dodatkami do dzialalnosci, pretekstem do zagrania kolejnej trasy, wizytowka grupy dla jej wiernych fanow. Uregulujmy ten rynek. Ale i tak zawsze znajda sie ludzie, ktorzy beda chcieli tych pare zlotych zaoszczedzic.

Tomek Makowiecki: Nie za bardzo wiem, szczerze mowiac, i bardzo mnie to boli. To bardzo zlozony problem, a jego rozwiazanie bedzie wymagalo sporego wysilku. Niestety, chyba sie troche z ta sytuacja pogodzilem. Nie jestem w stanie nic zrobic. Moge tylko nagrywac kolejne plyty. I bede to robic, to cale moje zycie.


Maciej Werk: Wszyscy – wydawcy, artysci, fani i media – jestesmy w sytuacji globalnej zmiany w podejsciu do wielu rzeczy. Takze do spraw zwiazanych z prawami autorskimi, dystrybucja, sprzedaza i promocja. Moim zdaniem nowe czasy sa jednak o wiele gorsze. Kiedys kupowano plyty, dzis swiat dazy do tego, by muzyka byla za darmo. To jest chore, ale niestety prawdziwe.


Aleksander "Olass" Mendyk: Moze nalezaloby stworzyc jakas speckomisje, zlozona z muzykow, prawnikow, ludzi z branzy… Tyle ze cos czuje, ze mogloby to zrodzic nowe interesy i uklady. Jak to u nas zwykle bywa. Nie wiem, czy obnizka cen plyt cokolwiek zmieni. Nawet jesli beda tansze, i tak wiele osob stwierdzi: "Po co mam kupowac, skoro moge miec za darmo?". Z walka z piractwem jest troche jak z walka z wiatrakami. Dlatego nie bede z powodu tego, ze ktos kradnie, plakal. Trzeba zyc dalej i robic swoje. Choc przydaloby sie cos z tym zrobic.

MOJA KOLEKCJA

Piotr Kupicha: Mam troche tych plyt w domu, choc ostatnio mocno sie pod tym wzgledem zaniedbalem. Brakuje mi czasu. Ostatnio kupilem nowego Robbiego Williamsa, Jamesa Blunta i skladanke Maryli Rodowicz. Preferuje kompakty, takze w samochodzie. Jak za starych dobrych czasow.


Krzysztof "Grabaz" Grabowski: Kupuje bardzo duzo plyt CD, choc nie w Polsce. Glownie przez Internet, ze Stanow, Kanady i Anglii. Naprawde sie oplaca. Mozna je kupic znacznie taniej, gdyz notowania zlotego wzgledem ich walut sa ostatnio bardzo dobre. Moze daleko mi do kolekcjonera, ale z osiem tysiecy sztuk mam.


Krzysztof Skiba: Naleze juz chyba do wymierajacego gatunku – jesli cenie danego wykonawce i zalezy mi na jego plycie, to ja kupuje. Jak nie w Polsce, to za granica. ??yjemy w swiecie podrobek. Wszystko zaczyna byc odbite na ksero, powielone, a ja tesknie za swiatem rzeczy prawdziwych. Nie jest to jakas specjalnie imponujaca kolekcja kompaktow, liczy moze z tysiac egzemplarzy. Kiedys mialem pokazna liczbe analogow, ale nie przewidujac powrotu na nie mody, oddalem je Jarkowi Janiszewskiemu [z zespolow Bielizna i Czarno-Czarni – przyp. Onet.pl]. On ma na ich punkcie prawdziwego fiola.


Tomek Makowiecki: Mam okolo 2 tysiecy plyt. Nie sciagam muzyki i filmow, nawet nie wiem, jak sie to robi. Czuje sie melomanem i lubie miec dobre rzeczy na polce. Jesli kupuje, to wylacznie rzeczy oryginalne. Ksiazeczka czy okladka tez stanowia o calosci albumu.


Maciej Werk: Jestem kolekcjonerem tradycyjnych plyt kompaktowych. Posiadam ich kilka tysiecy, do tego dochodzi kilkaset winyli. Ostatnio slucham takze troche mp3 – mam malego syna, wiec nie zawsze moge obcowac z muzyka w miejscu do tego przeznaczonym. Jesli cos mi sie podoba, musze miec oryginal w pudelku, z ksiazeczka. Sluchanie mp3 nie sprawia po prostu takiej przyjemnosci, dlatego ten nosnik spelnia u mnie role bardziej poznawcza. Kilka miesiecy temu przeszedlem powazny kryzys osobowosciowy. Nagle stwierdzilem, ze wszystko sprzedam. Na szczescie w pore sie opamietalem. Nie tylko dlatego, ze sam proces pozbywania sie plyt bylby przerazajaco dlugi. Chcialbym w przyszlosci zostawic mojemu synowi cos, co pokaze mu, ze warto miec szacunek dla czyjejs pracy. Do czegos, co jest oryginalne, a wiec prawdziwe.


Aleksander "Olass" Mendyk: Nie mam zbyt wielu plyt, moze z dwiescie. Muzyki slucham glownie na MySpace. Wynika to z tego, ze te kapele, ktore mi sie podobaja, nie sa w Polsce dystrybuowane. Oczywiscie poza najbardziej znanymi wyjatkami, jak Slayer, Metallica czy Machine Head. W niszowe plyty zaopatruje sie na koncertach, badz sprowadzam je z zagranicy. Slucham tez duzo mp3. Sa wygodniejsze, zwlaszcza w samochodzie, gdzie latwo kompakt zarysowac.




zrodlo: Onet.pl

Post Napisane: 2008-07-27, 11:58 Upload: 0.00 MB

Polska scena muzyczna w sumie mnie nie interesuje wiec bardzo rzadko sciagam cos Polskiego to tutaj moze tak ich nie okradam :P ale za to czasem sobie patrze profile artystow np. trance czy d'n'b jak czesto maja wystepy i cieszy mnie to, ze zazwyczaj caly weekend maja zapchany, przynajmniej mam swiadomosc, ze i tak maja niezle profity za swoja prace :)

Post Napisane: 2008-07-27, 12:23 Upload: 0.00 MB

niech sie nie martwia ja ich tandety nie sciagam i nie udostepniam bo nie sa nawet tego warci. a i w dupach sie przewraca tym muzykom - wcale nie musza zarabiac bajonskich sum za swoja przytupajke dla glupich mas.
zreszta oni zarabiaja tez za koncerty a darmowa muzyka przeciez populrazuje tylko tych tandeciarzy wiec jakby nie bylo i tak bedzie dla nich dobrze i prosty ludz obejrzy ich wystep w telewizji, pojdzie na ich koncert a nawet ustawi sobie ich melodyjke w teklefonie w graniu na czekanie co doprowadza mnie do tego ze do takich ludzi wiecej nie dzwonie

Post Napisane: 2008-08-06, 19:58 Upload: 0.00 MB

Okradaja ich? Jaka szkoda xD nie slucham tego chlamu wiec mnie to lata kolo bata :roll:

Post Napisane: 2008-08-11, 00:10 Upload: 0.00 MB

..ale bredzicie ludzie. Dlaczego mowicie tylko o tym, ze nie sciagacie polskiego syfu?
?šciagacie wszystko inne...a Ty mi SzeryF nie pierdol o promocji.

Tez nie kupie nowej plyty Feel. ?šciagne zeby posluchac i moc mowic jaka to ona beznadziejna. Kupie sobie nowy album Mauro bo mi sie podoba.
Ktos inny sciagnie ten gowniany album Mauro, ale kupi Feel bo jest super i wszyscy producenci beda troche szczesliwsi.

Cytuj:
Krzysztof Skiba: Naleze juz chyba do wymierajacego gatunku – jesli cenie danego wykonawce i zalezy mi na jego plycie, to ja kupuje. Jak nie w Polsce, to za granica. ??yjemy w swiecie podrobek. Wszystko zaczyna byc odbite na ksero, powielone, a ja tesknie za swiatem rzeczy prawdziwych.

Jak on zawsze madrze gada.

Wiadomo ze krucho z kasa. Lepiej przepic niz dac 50zl za kompakt.

Cytuj:
Nie jest to jakas specjalnie imponujaca kolekcja kompaktow, liczy moze z tysiac egzemplarzy.

Ilu z Was ma chociaz 20 kupionych za wlasna kase plyt?

Tylko mi nie tlumaczcie, ze nic nie mozna u nas kupic bo te 20/30 ciekawych plyt napewno sie da.

Ehh...
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:26 przez Rinth, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-11, 00:13 Upload: 0.00 MB

nie po to mam internet zebym placil za muzyke. jestme prawdziwym polakiem ;)
EIFFEL 65 mam oryginalne plyty..
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:25 przez Szeryf, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-11, 01:51 Upload: 0.00 MB

No i po co Ci te plyty? Nie lepiej bylo sciagnac z internetu?

Cytuj:
jestem prawdziwym polakiem

Ostatnio dosc czesto zastanawiam sie czy taki zwrot nie jest obrazliwy.
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:26 przez Rinth, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-11, 10:59 Upload: 0.00 MB

Jestem chory bo lubie miec muzyke w rekach i kupowanie jej to dla mnie cos tak naturalnego jak np. kupowanie chleba czy masla. Pomijajac fakt ze mieszkam w uk i tu jest spory wybor takiej muzyki w niskiej cenie, wciaz rzadzi mna mialo-miasteczkowe myslenie, nie kupie tylko sciagne - ale jakos staramy sie wspolnie dojsc do konsensusu. Zreszta i tak za duzo wydaje na winyle :)
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:27 przez sutek, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-11, 11:11 Upload: 0.00 MB

Po pierwsze. Piractwo to zlodziejstwo. Po drugie wypadalo by kupowac muzyke ze wzgledu na szacunek do artystow! Mam plyty backstreet boysow, spice girls, deep purple, wthite snake'a, animalsow, scootera albumy i single, bomfunk mc's niemal wszystkie single, pendulum kupuje sobie w tym tygodniu nowy album.

Jesli chodzi o problem "nie stac mnie, jestem biedny, musze sciagac" to uwazam ze w wiekszosci wypadkow jest to glupota! Mamy tak ogromny wybor roznorodnych setow, ze samodzielne kawalki sa wiekszosci osob nie potrzebne...

Ponadto... Mialem nie dawno taki przedmiot elektroakustyka... I z kumplami z ciekawosci na labkach porownalismy widmo sygnalu z plyty cd i z odtwarzacza mp3.... Tyle czestotliwosci jakie byly powycinane w mp3 ... w zyciu bym sie nie spodziewal. Niemal cale pasmo od 15 do 20 kHz jest calkowicie wycinane... Wiec jesli juz pliki muzyczne to na pewno nie mp3...

Pozdrawiam prawdziwych, elo!
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:28 przez nightstorm, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-11, 14:58 Upload: 0.00 MB

nightstorm, wie najlepiej w koncu to jego tjuny co chwila na necie sie ukazywaly xD :<

Post Napisane: 2008-08-11, 15:28 Upload: 0.00 MB

nightstorm napisał(a):
Po pierwsze. Piractwo to zlodziejstwo. Po drugie wypadalo by kupowac muzyke ze wzgledu na szacunek do artystow! Mam plyty backstreet boysow, spice girls, deep purple, wthite snake'a, animalsow, scootera albumy i single, bomfunk mc's niemal wszystkie single, pendulum kupuje sobie w tym tygodniu nowy album.

Jesli chodzi o problem "nie stac mnie, jestem biedny, musze sciagac" to uwazam ze w wiekszosci wypadkow jest to glupota! Mamy tak ogromny wybor roznorodnych setow, ze samodzielne kawalki sa wiekszosci osob nie potrzebne...

Ponadto... Mialem nie dawno taki przedmiot elektroakustyka... I z kumplami z ciekawosci na labkach porownalismy widmo sygnalu z plyty cd i z odtwarzacza mp3.... Tyle czestotliwosci jakie byly powycinane w mp3 ... w zyciu bym sie nie spodziewal. Niemal cale pasmo od 15 do 20 kHz jest calkowicie wycinane... Wiec jesli juz pliki muzyczne to na pewno nie mp3...

Pozdrawiam prawdziwych, elo!


wole pomiescic na dysku 20 razy wiecej muzyki niz miec ja w WAV bo przeciez ludzkie ucho nie wylapuje wsystkich dzwiekow
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:35 przez Szeryf, łącznie edytowano 2 razy

Post Napisane: 2008-08-11, 21:23 Upload: 0.00 MB

Dobra dobra. Nie zjezdzac mi tu na temat jakosci dzwieku bo sie SzeryF wywinie...
Ty zlodzieju Ty...
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:29 przez Rinth, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-11, 21:35 Upload: 0.00 MB

ok mozesz mnie zabic xD
a tak serio to mma w chacie same orygnaly
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:31 przez Szeryf, łącznie edytowano 2 razy

Post Napisane: 2008-08-12, 10:38 Upload: 0.00 MB

nightstorm napisał(a):
onadto... Mialem nie dawno taki przedmiot elektroakustyka... I z kumplami z ciekawosci na labkach porownalismy widmo sygnalu z plyty cd i z odtwarzacza mp3.... Tyle czestotliwosci jakie byly powycinane w mp3 ... w zyciu bym sie nie spodziewal. Niemal cale pasmo od 15 do 20 kHz jest calkowicie wycinane... Wiec jesli juz pliki muzyczne to na pewno nie mp3..


lol na tym polega kompresja do mp3.. ze wycinane sa dzwieki nie slyszalne dla ludziego ucha-wiec jakby nie patrzec niepotrzebne, dzieki temu mamy mniejszy rozmiar pliku ;)

co do sciagania - sciagam dzien w dzien i raczej nie mam zamiaru przestac :) chyba ze zaczne zarabiac i to zmienie zdanie ;)

osobiscie to wole pojechac na event i usluszec ulubionych artystow w akcji na Live ;) to sa bezcenne wrazenia + jakby nie patrzec szacunek dla artystow
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:36 przez om3ga, łącznie edytowano 2 razy

Obrazek

Post Napisane: 2008-08-12, 12:30 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
wole pomiescic na dysku 20 razy wiecej muzyki niz miec ja w WAV bo przeciez ludzkie ucho nie wylapuje wsystkich dzwiekow

ja ustalam kompresje na 24 bo muzyka to muzyka, jakosc nie wazna
a najlepiej w MIDI
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:36 przez sutek, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-12, 20:13 Upload: 0.00 MB

Im mniejszy rozmiar mp3 tym wieksze g***o z tego jest. A co do piratow mam w domu jakies 30-40 gb muzyki i nie mam zadnej oryginalnej plyty.... ale gdyby bylo mnie stac na kupowanie oryginalnych plyt to bym nie mial zadnego pirata. Ale latwiej jest wejsc na np. FMF-Team.pl i sciagnac najnowszy album niz wydac na to samo tylko z hologramem 80 zl.
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:37 przez Thomass, łącznie edytowano 1 raz

wunderbar... wundervoll... superschón und supertoll

Post Napisane: 2008-08-13, 02:13 Upload: 0.00 MB

om3ga napisał(a):
lol na tym polega kompresja do mp3.. ze wycinane sa dzwieki nie slyszalne dla ludziego ucha-wiec jakby nie patrzec niepotrzebne, dzieki temu mamy mniejszy rozmiar pliku ;)


Eh. Super. Skoro nie slyszysz roznicy to fajnie dla Ciebie, bo nie masz problemu, ale z drugiej strony Ci wspolczuje... Wiesz infradzwieki i ultradzwieki slyszalne moze i nie sa (choc akurat miedzy 15 a 20 kHz to czlowiek slyszy a tego w mp3 nie ma....) ale te dzwieki wplywaja na odczucia... Laik tego nie wylapie ale to kurwa naprawde slychac... Ale mowie, co kto lubi. Dla mnie to bedzie problem; dla Ciebie nie. I spoko, wszyscy sa szczesliwi :)

om3ga napisał(a):
osobiscie to wole pojechac na event i usluszec ulubionych artystow w akcji na Live ;) to sa bezcenne wrazenia + jakby nie patrzec szacunek dla artystow


a i tu plus dla Ciebie :) tymniemniej sram na dejotow ... ok sa tacy co sa magikami... ale nic nie przebije kogos kto gra na zywo... dlatego sie jaram Pendulum xD

edytka tudziez inna Kasia:

eh ja mam 100giga mp3... polowa tego to pirackie mp3 a reszta to moje demka xDD tymniemniej mam sporo oryginalow... I nie kosztuja 80zl tylko nawet 40... albo i taniej. single 15-20... a singla Scootera Posse dostalem za darmo. Poszedlem kupic Nessaje a typeska mowi "ej, tego nikt nie kupil od paru lat... wez to sobie..." rotfl


inna Ania:

Cytuj:
wole pomiescic na dysku 20 razy wiecej muzyki niz miec ja w WAV bo przeciez ludzkie ucho nie wylapuje wsystkich dzwiekow


a debilu o flac'u to slyszales ? kurde jest tyle formatow bezstratnych ... kto Ci kaze wav'a uzywac.... to tak jakbys mi nagle powiedzial ze bedziesz uzywal jpg do obrazkow bo jedyna inna opcja to bmp... a png ? a skompresowany tiff ?? ehh ogarnij sie ...

oj. sam jestem piratem... ale mimo wszystko widze ze piractwo zle dziala na muzyke... pamietam kiedys... nawet jak sie kupowalo pirackie plyty ... bylo inaczej... kumpel wpadl z nowym albumem skuretra... prosto z wawy ze stadionu... nie poszedl do domu; od razu do mnie... sluchalismy tego pare razy... w kolko... jaralismy sie... spodobal mi sie. Kupilem. A teraz. Sciaga sie pare albomow i singli dziennie... Przeslucham... Wywale, schowam na dysku... to nie to samo. Kiedys to przewinac kawalek nowy to byla zbrodnia... A teraz. Odpalam poczatek. Slaby. Srodek. Taki se. Ok- kasuje. I tyle kawalka... eh zle sie dzieje...
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:38 przez nightstorm, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-13, 11:45 Upload: 0.00 MB

a teraz moje zdanie
glupota jest wypowiadanie sie w dzisiejszych czasach
ze az tylu ludzi nie stac na kupienie oryginalnej plyty
no dajcie spokoj wydajemy kase na inne glupoty
nikt z forum nie pali ? nikt z forum nie pije wodki ?
i co za pare paczek cygarow lub 2 flachy oryginalna plytka jest
fakt sam sciagam piraty nie ma co ukrywac swiety nie jestem
ale mam w swoich zbiorach plyty oryginalne czy kasety oryginalne
jeszcze rok szkoly przede mna ale jak bede mial prace na stale juz
to napewno przynajmniej raz na miesiac bede chcial sobie kupic jakies
oryginalne cd ze sklepu czy z sieci
inaczej sie slucha czegos za co sie zaplacilo i fajnie patrzec jak kolekcja rosnie
nie koniecznie na hdd ale na polce
nie sa te plyty az takie drogie fakt za granica sa tansze nie ma co ukrywac
ale mysle ze i u nas jeszcze ceny ich stanieja i oby tak bylo
:wink:
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:39 przez Kozak, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-13, 14:22 Upload: 0.00 MB

Dokladnie ! Jedyny minus to to ze plyta nie jest trwala... Sie porysuje i juz koniec z oryginalna muzyka... Inna sprawa ze to i tak wszystko idzie w strone sklepow z mp3... Mysle ze zostanie tylko winyl, a reszta to mp3... A cd audio zniknie niebawem kompletnie...
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:40 przez nightstorm, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-08-13, 22:54 Upload: 0.00 MB

Cytuj:
pamietam kiedys... nawet jak sie kupowalo pirackie plyty ... bylo inaczej... kumpel wpadl z nowym albumem skuretra... prosto z wawy ze stadionu... nie poszedl do domu; od razu do mnie... sluchalismy tego pare razy... w kolko... jaralismy sie... spodobal mi sie. Kupilem. A teraz. Sciaga sie pare albomow i singli dziennie... Przeslucham... Wywale, schowam na dysku... to nie to samo. Kiedys to przewinac kawalek nowy to byla zbrodnia... A teraz. Odpalam poczatek. Slaby. Srodek. Taki se. Ok- kasuje. I tyle kawalka... eh zle sie dzieje...

Az mi sie smutno robi jak sobie przypomne te piekne czasy. Szczegolnie jesli chodzi o albumy skutra, ktorego sluchalem nalogowo z kumplem.
Nie bylo internetu, a o nowym albumie czy singlu wiedzialem dopiero jak pojechalem do sklepu sie zapytac...
Ostatnio edytowano 2008-09-23, 00:41 przez Rinth, łącznie edytowano 1 raz
Skocz do: