Jako dumny posiadacz kolekcji ponad 100 filmow na DVD musze napisac, ze to jest gowno prawda.
Owszem. Jest intro producenta, zdarzy sie reklama antypiracka, ale caly ten komiks jest mocno przesadzony i tylko ktos kto nie ma o tym pojecia napisze:
Cytuj:
dokladnie tak jest
Rozumiem ze nie mamy tu do czynienia z kolejnym sporem typu "kupic czy ukrasc" tylko "wygodnie niewygodnie". Dla mnie porownanie jest smieszne i idiotyczne.
Oryginalne DVD (i nie mowie tu o takim za 10zl z gazety z wrzucona reklama wody kazimierz (mam kilka takich)) posiada kilka wersji jezykowych, w tym polski lektor lub napisy do obejrzenia samemu dla zrozumienia i przyjemnosci (napisy) lub ze znajomymi jednym okiem przy piwie (lektor).
Poza tym dodatki, alternatywne zakonczenia, wywiady, niewykorzystane fragmenty i rozne inne duperele, ktore zainteresuja milosnika danego filmu.
Wszystko podane w ladnym pudelku, z okladka, nadrukiem, menu z muzyka. Postawic na polke i cieszyc oko filmem co jakis czas.
Opcjonalnie: sciagnac, kliknac play, obejrzec i wyrzucic...tylko po co te zaczepki?
EDIT: Sorry. Zapomnialem o czyms i wyszlo bardzo jednostronnie.
Zgodze sie co do kina. Zamiast reklam jak na polsacie mamy gruby blok reklamowy na start, dookola rozne typy z chrupkami lub bez...za to z kozim smiechem, a najlepsze ze cala taka wycieczka (zakladam ze z dziewczyna) to bilety, dojazd, cos do picia...czyli koszt oryginalnego DVD, ktore mozna ogladac do woli na zapewne niemalym telewizorze bo juz prawie w kazdym domu jest solidny ekran powyzej 32 cali.