Post Napisane: 2010-07-31, 21:28 Upload: 0.00 MB

Pier Buci - Amigo (2010)

Obrazek



W całym albumie Piera Bucciego czuć kulturę z której się wywodzi - motywy Chilijskiej muzyki ludowej okraszony minimalowymi motywami i tłustymi bassami. Słuchając tego albumu można doznać pewnej intelektualno-muzycznej rozkoszy, termin Intelligent Dance Music powstał z pewnością po to, aby określać takie właśnie wydania!

Jakkolwiek zawsze irytowały mnie hiszpańskie okrzyki w tribalowych utworach tak tutaj mamy bardzo schludne, hiszpańskojęzyczne partie wokalne, często dodające unikalnego smaku utworom. W większości utworów na albumie partie wokalne są czymś więcej niż zaloopowanym samplem (jak to często lubi się odbywać w gatunku) - są iście rozwinięte, a wraz z pojawiającymi sie dźwiękami tworzą nastrój niedostępny większości minimalowych czy tech-house'owych produkcji. Już na początku albumu wita nas piękno dźwięków okraszonych a to szeptami, a to głosami, a to śpiewaniem w postaci La Cortina De Hierro Y El Pajaro Cantor i Canto Libre gdzie pojawiają sie głosy i świetnie dobrane tłuste dźwięki. Melancholia w utworach takich jak Cuando potrafi rozczulać swoim pięknem, a pojawiające się znienacka nowe dźwięki nakładające się na główny motyw zaskakują swoim wysublimowaniem i wyczuciem. Z kolei w Eternelle zastaje nas przyjemny francuski wokal i bardzo pozytywne dźwięki, raz nadające utworowi dynamiki, raz przystające i nakładające się na siebie tworząc efekt echa.
W Verte Tan mamy do czynienia z tribalowym bitem i latynoskimi wokalami rodem z Kuby. Iskrenne skupia nas na pojedynczych, powolnych i jakże wciagających pociągnieciach za struny gitarowe, aby potem zabrać nas w otchłań minimalowych pejzaży muzycznych pełnych rozmycia! Wayna Wasi swoimi fletami i zmysłowymi, plemiennymi wstawkami pozwala nam się myślami zapuścić gdzieś do amazońskiego lasu - wspaniałe uczucie!

Całość albumu przenosi nas na jakąś Chilijską, romantyczną potańcówkę z wolną, głęboką, wymagającą i inteligentną muzyką, a momentami lądujemy gdzieś we wspomnianej wyżej Amazońskiej puszczy :mg:Pomimo że album jest z gatunku minimalu i tech-house to i wielbiciele tribalu sobie go udobruchają, bo mnogość i wkomponowanie etnicznych motywów tworzy klimat, który kazdy fan elektroniki sobie upodoba!

Moja ocena: 9/10



    Tracklista:
    01. La Cortina De Hierro y El Pajaro Cantor
    02. Canto Libre
    03. Papa Guede
    04. Cuando
    05. Eternelle
    06. Verte Tan
    07. Iskrenne
    08. Wayna Wasi
    09. La Payaya
    10. For Free

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Obrazek

POMOZ POTRZEBUJACYM LUDZIOM!

Autor postu: Szeryf otrzymał podziękowanie : Damian

Skocz do: