Post Napisane: 2009-04-18, 17:10 Upload: 0.00 MB

lubicie czytac ksiazki? chyba kazdy lubi tylko nie zawsze mozna znalezc dobra a juz na pewno czas na nia. kiedys duzo czytalem, teraz (czyli od 4 lat :mg:) doslownie jedna na rok (nie liczac lektur). ostatnio czytalem "Gomorre" Roberta Saviano i polecam kazdemu ta ksiazke - robi na kazdym niesamowite wrazenie - to co wyprawia Kamorra (przy ktorej cosa nostra to male gowno) w poludniowych Wloszech nie jest wcale lepsze niz sytuacja w Darfurze czy Somalii, wszystko jest kwestia doboru statystyk, ale nie bede wiecej spoilerowal :mg: po prostu polecam - nie zawiedziecie sie bo jest bardzo przytepnie napisana i zero fikcji.

co do lektur to przez caly okres edukacji moge napisac ze kazda z nich to gowno lub przecietne dziadostwo nie liczac "Potopu" Sienkiewicza i "Inny Swiata Grudzinskiego (ktore to ksiazki byly naprawde ciekawe i dobre, zwlaszcza ta druga gdzie fikcja ltieracka odgrywala drugoplanowa role). reszta byla nudna i scierwem niemozebnym, nienadajacym sie do czytania, a poziom refleksji (a raczej jej braku), ktory mial najsc po przeczytaniu takowej byl waski i mogl byc interpretowany tylko w sposob jaki pozwala na to ministerstwo edukacji.

no i ja kw temacie - lubicie czytac? co wam przypada do gustu? kochacie lektury? :mg:
Ostatnio edytowano 2009-04-18, 17:23 przez Szeryf, łącznie edytowano 2 razy

Post Napisane: 2009-04-18, 17:17 Upload: 0.00 MB

Nie lubie czytac... Nawet streszczen nie czytalem ;]

Post Napisane: 2009-04-18, 19:51 Upload: 0.00 MB

no kiedys lubialem czytac ale teraz jakos czasu nie ma na to i tez sie nie chce
lektur nigdy nie lubialem chyba przez to ze byly narzucone z gory chociaz nie powiem
czasem cos sie trafilo dobrego

szczegolnie lubialem ksiazki nie o dupie marynie ale na autentycznych faktach
i tu polecam ksiazki grzesiuka - boso,ale w ostrogach ; 5 lat kacetu i na marginesie zycia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Grzesiuk
po dzisiejszcze czasy ta postac jest moim idolem i biore z niego przyklad

a w bonusie to oto wideo "mol ksiazkowy" jak ktos nie widzial to prosze bardzo:
http://www.youtube.com/watch?v=MH6pidkfjxU
ten pan to dopiero umie sie wypowiadac na temat ksiazek :smiech:

Post Napisane: 2009-04-18, 19:59 Upload: 0.00 MB

Kozak napisał(a):
http://www.youtube.com/watch?v=MH6pidkfjxU
ten pan to dopiero umie sie wypowiadac na temat ksiazek :smiech:


Oksana w powiazanych miazdzy :D

Post Napisane: 2009-04-18, 20:18 Upload: 0.00 MB

Ja osobiscie lubie czytac, niekoniecznie lektury ...
Oczywiscie sa takie, ktore w jakis sposob zaciekawia, ale komu sie chce czytac to co mu karza?
Chyba lepiej jak samemu z ciekawosci sie siegnie po wybrana ksiazke...

Pierwsza, ktora przeczytalam i nie moglam sie oderwac byla ksiazka Dave Palzer’a
pt. „Dziecko zwane niczym” - jest to ksiazka opowiadajaca o torturach, jakim poddawala autora jego wlasna matka. Ksiazka niezwykle wstrzasajaca... oczywiscie nie obylo sie bez chusteczek. Moim zdaniem nie jest to ‘latwa’ ksiazka, ale wzbudza wiele emocji od wspolczucia, poprzez niechec, obrzydzenie do zlosci – dlaczego?
Na to pytanie kazdy sam sobie odpowie, gdy zechce ja przeczytac.

Druga ksiazka byla druga czesc wyzej wymienionej ksiazki „Stracony chlopiec” tego samego autora. Sa to dalsze losy chlopca i jego przezycia... ksiazka rowniez warta przeczytania z tych samych wzgledow co jej pierwsza czesc. Wiem, ze jeszcze jest 3 czesc pt. „ Czlowiek imieniem Dave”, ale jakos nie moge jej nigdzie dostac.

„ My, dzieci z dworca Zoo” - Christiane F.– kolejna ksiazka, ktora wzbudzila we mnie wiele emocji. Ksiazka ukazuje przerazajacy i przejmujacy obraz narkomanii Berlina Zachodniego.
Ach.. dlugo by opowiadac.. ale nie bede odbierac byc moze przyjemnosci niektorym z was :P

Ostatnia ksiazka, ktora zapadla mi w pamiec jest „11 minut” autorstwa Paulo Coelho.
Zobaczylam u kolezanki, ktora ja czytala i tak o zaczelam czytac, nie wiedzialam, ze az tak bardzo mnie ‘wciagnie’. Mimo iz niektorzy twierdza, ze ksiazki Coelho to kopalnia cytatow i banalu... Polecam ja kazdemu.

Oczywiscie nie zapomne wspomniec o ksiazce „Ps.Kocham Cie” niestety nie pamietam autora, ale tez piekna. Bardziej dla Pan niz dla Panow ALE... :)

Z lektur to Ania z Zielonego Wzgorza xD nie wiem sama czemu, ale widocznie cos w niej bylo :)

Przepraszam za rozpisanie :< Ale tak mnie cos natchnelo...

Post Napisane: 2009-04-18, 20:24 Upload: 0.00 MB

Dziubus napisał(a):
„ My, dzieci z dworca Zoo” - Christiane F.– kolejna ksiazka, ktora wzbudzila we mnie wiele emocji. Ksiazka ukazuje przerazajacy i przejmujacy obraz narkomanii Berlina Zachodniego.
Ach.. dlugo by opowiadac.. ale nie bede odbierac byc moze przyjemnosci niektorym z was :P

kilka lat sie zbieram zeby to kupic i przeczytac bo gustuje w ksiazkach o tych klimatach :)

Cytuj:
Ostatnia ksiazka, ktora zapadla mi w pamiec jest „11 minut” autorstwa Paulo Coelho.
Zobaczylam u kolezanki, ktora ja czytala i tak o zaczelam czytac, nie wiedzialam, ze az tak bardzo mnie ‘wciagnie’. Mimo iz niektorzy twierdza, ze ksiazki Coelho to kopalnia cytatow i banalu... Polecam ja kazdemu.


tez tak twierdze. Coelho to dla mnie banal i tandeta


Cytuj:
Przepraszam za rozpisanie :< Ale tak mnie cos natchnelo...

omgggg przepraszasz za cos takiego???? chyba czasy sie zmieniaja :< xD

Post Napisane: 2009-04-18, 20:49 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
Coelho to dla mnie banal i tandeta

Hmmm.... wiesz, ja jak czytalam ta ksiazke, a bylo to dawno to nie wiedzialam kim byl/jest Coelho i jakie ksiazki pisze.
Ale nie powiem, spodobala mi sie ta ksiazka .. innych nie czytalam, wiec nie wiem.

Szeryf napisał(a):
chyba czasy sie zmieniaja :< xD

Oho hohoh :< :P

Post Napisane: 2009-04-18, 21:55 Upload: 0.00 MB

Dziubus napisał(a):
Szeryf napisał(a):
Coelho to dla mnie banal i tandeta

Hmmm.... wiesz, ja jak czytalam ta ksiazke, a bylo to dawno to nie wiedzialam kim byl/jest Coelho i jakie ksiazki pisze.
Ale nie powiem, spodobala mi sie ta ksiazka .. innych nie czytalam, wiec nie wiem.


ja tez nie wiedzialem, przeczytalem Alchemika i costam z plynaca rzeka w tytule, ktora byla zbiorem jego przemyslen i doslownie 2 rozdzialy mi sie tylko podobaly. no ale dobra rzecza jest ze zakrzepia w czytelniku pozytywne wartosci, nawet jesli sa niskich lotow

Cytuj:
Szeryf napisał(a):
chyba czasy sie zmieniaja :< xD

Oho hohoh :< :P

hihaho :mg:
Ostatnio edytowano 2009-04-18, 21:57 przez Szeryf, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2009-04-18, 23:32 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
costam z plynaca rzeka w tytule

Byc jak plynaca rzeka :wink:

Szeryf napisał(a):
no ale dobra rzecza jest ze zakrzepia w czytelniku pozytywne wartosci, nawet jesli sa niskich lotow


Nie wiem czy niskich czy nie, ale fakt faktem cos po sobie pozostawia... :)


Szeryf napisał(a):
hihaho :mg:

hmm, hmm :> nie smiejemy sie, nie, nie :< :oops:

Post Napisane: 2009-05-01, 22:07 Upload: 0.00 MB

Ja kiedys tam ksiazki czytalem teraz jakos mi sie nie chce nawet glupiego streszczenia na 10 stron przeczytac. Jedyna seria ksiazek jakie w calosci przeczytalem nie liczac lektur z podstawowki to Harry Potter :lol:

Post Napisane: 2009-05-02, 02:56 Upload: 0.00 MB

Zawsze staralem sie przeczytac gruba ciekawa ksiazke w wakacje gdy mialem duzo czasu i momentami calkiem niezle mi wychodzilo :) udalo mi sie przeczytac ksiazke "Diuna" na podstawie ktorej powstala gra "dune" na amige w ktora gralem latami gdy bylem jeszcze mlodziutkim pierdkiem, tak jak nie lubilem fantastyki tak zafascynowala mnie w tej ksiazce zlozonosc sytuacji, ekonomia, polityczne niuasnse, ktora przyciagnela mnie na cale wakacje a wtedy tez udalo mi sie przeczytac cala trylogie czyli okolo 1000 stron ksiazki. Cala ksiazka jak i zakonczenie zrobily na mnie niesamowite wrazenie, przez co nie zaluje ani sekundy z ta ksiazka.

Ale najbardziej niesamowita pozycja to jednak "Godfather". Nigdy nie widzialem filmu, postanowilem zaczac od ksiazki i tak zrobilem. Czyli kolejne wakacje po Diune. Diuna przypadla na rok 2007 tak Godfather na wakacje 2008. Niesamowita ksiazka! Wlasciwie 400 czy 500 stron przeczytalem jednym tchem, nie ogladalem nigdy filmu Ojciec chrzestny aby nie psuc sobie wspomnien, ta ksiazka jest niesamowita, prawie sie poplakalem nie raz przy niej i tylko historia ksiazkowa "godfather" zostanie w moim sercu, nie mam zamiaru ogladac filmu.

Post Napisane: 2009-05-02, 10:49 Upload: 0.00 MB

UcieX napisał(a):

Ale najbardziej niesamowita pozycja to jednak "Godfather". Nigdy nie widzialem filmu, postanowilem zaczac od ksiazki i tak zrobilem. Czyli kolejne wakacje po Diune. Diuna przypadla na rok 2007 tak Godfather na wakacje 2008. Niesamowita ksiazka! Wlasciwie 400 czy 500 stron przeczytalem jednym tchem, nie ogladalem nigdy filmu Ojciec chrzestny aby nie psuc sobie wspomnien, ta ksiazka jest niesamowita, prawie sie poplakalem nie raz przy niej i tylko historia ksiazkowa "godfather" zostanie w moim sercu, nie mam zamiaru ogladac filmu.


to jeszcze Gomorre przeczytaj tez sie zachwycisz, te same klimaty :)
a film ojcec chrzestny jest najwybitniejszym filmem jaki zostal zrobiony :)

Post Napisane: 2009-08-16, 16:08 Upload: 0.00 MB

Ja ze swojej strony chcialbym polecic. Tetralogie "Zmierzch", "Ksiezyc w nowiu", "Zacmienie", "Przed switem". Wg mnie bardzo ciekawie przedstawiona historia dziewczyny zakochanej w wampirze. Autorka przedstawia to polaczenie calkiem odbiegajac od kanonu, nie znajdziemy tu fenomenalnych scen walki itp. ksiazka bardziej skupia sie na wzajemnej egzystencji rodu wampirow, ludzi i innych mitycznych stworzen, ktore nabieraja tu ludzkiego oblicza. Mam za soba 2 tomy i z niecierpliwoscia czekam, az moja ukochana skonczy 3 czesc bym mogl sie za nia zabrac. Do lektury zachecil mnie film "Zmierzch", lecz ostrzegam najpierw warto przeczytac ksiazke, a dopiero pozniej obejrzec film... To tyle :)

Post Napisane: 2009-08-16, 19:20 Upload: 0.00 MB

kontynuujac temat jest rok 2009 ;) w tym roku przczytalem kolejne dwie ksiazki
"I nie bylo juz nikogo" Agathy Christie oraz "Tortilla Flat" John'a Steinbeck'a.

Pierwsza pozycja utrzymana w klimatach kryminalu i thrillera
Kod: Zaznacz cały
Tajemniczy 'ktos' zaprasza na weekend na slynna Wyspe Murzynkow dziesiec zupelnie roznych osob, zapowiadajac wypoczynek i mase atrakcji. W przygotowanych dla siebie pokojach znajduja tekst dzieciecego wierszyka o dziesieciu Murzynkach, ktore po kolei znikaly. Nie wiedza, ze czeka ich to samo...

mocna ksiazka, trzyma w napieciu i pobudza wyobraznie :)

druga pozycja to naprawde zabawna, pelna smiesznych i niespotykanych dialogow ksiazka, niestety konczy sie smutno, ale wlasnie to wszystko nadaje ksiazce tego smaku dzieki czemu moge powiedziec, ze to jedna z najlepszych ksiazek jakie przeczytalem ;)
Kod: Zaznacz cały
Akcja niewielkiej powiesci rozgrywa sie w kalifornijskim miasteczku Monterey tuz po zakonczeniu I wojny swiatowej. Jej bohaterem jest grupa miejscowych lekkoduchow, wloczegow spedzajacych czas na piciu wina, drobnych kradziezach oraz uwodzeniu kobiet. Sami siebie nazywaja paisanos, sa potomkami hiszpanskich konkwistadorow i czesto posiadaja domieszke krwi indianskiej. Budowa utworu nawiazuje do legendy o Krolu Arturze, posiada on takze cechy powiesci lotrzykowskiej. Centralna postacia powiesci jest Danny, wlasciciel domku w dzielnicy Tortilla Flat. Z przyjaciolmi: Pilonem, Pablo, Jezusem Maria, Wielkim Joe Portugalczykiem i Piratem tworzy cos w rodzaju komuny. Wspolnie przezywaja szereg przygod, z reguly zabawnych, czasem jednak konczacych sie tragicznie.

W 1942 ksiazka zostala przeniesiona na ekran filmowy. W wyrezyserowanym przez Victora Fleminga obrazie zagral m.in. Spencer Tracy.

polecam ksiazke zwlaszcza tym ktorzy moga leniwie opalac sie w sloncu i odpoczywac cale wakacje... swietne mozna wtedy poczuc klimat tej ksiazki :)

Post Napisane: 2009-08-16, 23:30 Upload: 0.00 MB

ja ostatnio przeczytalem 3 ksiazki Ryszarda Kapuscinskiego - kolejno 'nie ogarniam swiata', 'Imperium' oraz 'Cesarz' i polecam kazdemu - niesamowicie poszerza horyzonty, daje wiedze o swiecie, sklania do refleksji i wrazliwosci, dowiadujemy sie czemu trzeci swiat jest jaki i jest i czemu jest trzecim swiatem, i wiele innych ciekawych tematow. a teraz bede czytal "Heban" i "Podroze z Herodotem" rowniez autorstwa Kapu :mg:

Post Napisane: 2009-08-17, 05:11 Upload: 0.00 MB

Chodz dosc interesuja mnie czasem watki 3 swiata, to jednak nie na tyle aby o tym czytac, lecz ksiazke "gomorre" o ktorej Adasiu wspomniales z checia poszukam, bo taka tematyka jest mi o wiele blizsza i lubie kryminalne dobre ksiazki z lat prohibicji w ameryce ;)

Post Napisane: 2009-08-17, 14:30 Upload: 0.00 MB

UcieX napisał(a):
Chodz dosc interesuja mnie czasem watki 3 swiata, to jednak nie na tyle aby o tym czytac, lecz ksiazke "gomorre" o ktorej Adasiu wspomniales z checia poszukam, bo taka tematyka jest mi o wiele blizsza i lubie kryminalne dobre ksiazki z lat prohibicji w ameryce ;)


zmienisz zdanie bo on tak t owszystko opisuje ze nawet takiego brzydala jak mnie ziantereosowalo :P Gomorra jest w tym samym stylu tyle, ze o mafii :D tez genialne :)
Offline

Post Napisane: 2009-08-30, 16:11 Upload: 0.00 MB

Przeczytalem ogolnie 1 ksiazke ktora mi sie spodobala tj. "Zycie po zyciu" R.Moody
wydaje mi sie, ze ogolnie ksiazki ida w zapomnienie, internet jest teraz na topie xD

Post Napisane: 2009-09-03, 11:22 Upload: 0.00 MB

Dziubus napisał(a):
Ostatnia ksiazka, ktora zapadla mi w pamiec jest „11 minut” autorstwa Paulo Coelho.
Zobaczylam u kolezanki, ktora ja czytala i tak o zaczelam czytac, nie wiedzialam, ze az tak bardzo mnie ‘wciagnie’. Mimo iz niektorzy twierdza, ze ksiazki Coelho to kopalnia cytatow i banalu... Polecam ja kazdemu.

Wszyscy tak uwazaja, ale przyznaje szczerze - 11 minut to jedyne co mi sie "wzglednie" podobalo. Ot, pomiedzy cytatami byly jeszcze jakies namiastki fabuly.

Ksiazek czytam niewiele, ot po prostu z braku checi i "pociagu" do takowych, niemniej jednak z wartych wspomnienia podobaly mi sie Simon Beckett Chemia smierci, Zapisane w kosciach i Szepty zmarlych. Ot calkiem "przyjemny" thiller w ktorym glowny bohater (wrazliwy i nadwyraz inteligentny antropolog sadowy rozwiazuje sprawy dosc brutalnych morderstw). Wszystko w sosie amerykanskiego (chociaz Simon to rodowity brytyjczyk) kryminalu/thillera. Polecam ze wzgledu na dobrze konstruowana fabule, dobre, autentyczne opisy pracy antropologow sadowych i przede wszystkim, zaskakujace zakonczenia kazdej z nich.

Drugi cykl ktory wlasnie zaczalem czytac to Swiat dysku - Terrego Pratchetta. Jest to najgenialniejsza fantastyka jaka czytalem (a przyznam ze jestem typem czlowieka, ktory na dzwiek slowa "fantastyka" miewa odruchy wymiotne). Narazie przeczytalem "Zlodziej czasu", "Prawda" oraz "Pieklo pocztowe", przede mna jakies 36 ksiazek reszty tego cyklu. Dlugo by opisywac, moze kiedys sie skusze...

"Prawda nie musi byc prawda cale zycie, wystarczy ze bedzie nia wystarczajaco dlugo, prawde mowiac"
Skocz do: