Rozumiemy, ze jesli ktos chce zarabiac pieniadze na zakladach sportowych, musi sie nauczyc minimalizowac ryzyko. Jednak pewien szkocki kibic zdecydowanie przesadzil.
Jak pisze ''Daily Record'' pewien szkocki kibic postawil 135 tys. funtow na to, ze Anglia pokona Andore. Na pierwszy rzut oka zaklad ma sens - zwyciestwo praktycznie pewne, a biorac pod uwage wysokosc zakladu mozna bylo liczyc na efekt skali.
Udalo sie - Anglia wygrala z Andora 6:0, dzieki czemu sprytny hazardzista zarobil. Cale 675 funtow. Nie, nie zapomnielismy dodac zadnego zera na koncu. Za zwyciestwo Anglikow z Andora placono funta, za kazde 200 postawionych. Nie ma sie wiec czemu dziwic, ze facet, ktory ryzykowal 135 tys. funtow dla zarobku 675 funtow wolal nie ujawniac swojego nazwiska:
Nie ma opcji, zebym sie zgodzil na publikacje nazwiska w gazecie. Moja kobieta nic nie wie o tym zakladzie.
To ostatnie nas nie zaskakuje. Tez bysmy nie powiedzieli.
A moze podchodzimy do tego w niewlasciwy sposob. W pierwszej chwili zaskoczylo nas to, ze Szkot postawil pieniadze na zwyciestwo Anglikow. Byc moze wcale sie nie bal. Byc moze kusil licho i tak naprawde liczyl na porazke. Kto wie, czy dla Szkota zobaczenie, jak reprezentacja Anglii przegrywa z Andora nie jest warte 135 tys. funtow?
zczuba.pl
zabilo mnie xD