Post Napisane: 2009-02-04, 04:53 Upload: 0.00 MB

Cytuj:
Czy wyobrazacie sobie przemysl muzyczny XXI wieku bez tego formatu? Wraz z pojawieniem sie empetrojek lawinowo nastepowaly zmiany w sposobach zarowno dystrybucji, jak i sluchania muzyki.
Rok 1987, miasto Erlangen, Bawaria, terytorium bylej RFN. W Instytucie Fraunhofera rozpoczeto prace nad wynalezieniem efektywnego sposobu kompresji dzwiekow ISO-MPEG Audio Layer-3. Ciezka praca ponad trzydziestu inzynierow departamentu „Audio i Multimedia” powoli, ale sukcesywnie zaczela przynosic skutki. Niemieccy uczeni dopracowali opracowali zaawansowany sposob kompresji nagran z plyt audio do pliku o nawet dwunastokrotnie zmniejszonym rozmiarze, bez zauwazalnego pogorszenia w jakosci nagrania.
Kodowanie: Wszystkie standardy MPEG audio sprytnie wykorzystuja wlasciwosci ucha ludzkiego. Bazuja one na usuwaniu nie slyszalnych, zbednych dzwiekow, ktorych nasz niedoskonaly mozg nie potrafi odebrac. Standard MP3 wykorzystuje takze inny trick: jako ze mozg czlowieka posiada ograniczony czas reakcji, slabsze dzwieki sa nieslyszane na krotko przed oraz po wystapieniu silnego sygnalu. Zostaja one usuniete, poniewaz nasz mozg nawet nie zdazyl by ich uslyszec. Proces kodowania jest bardzo zlozony: na poczatku sygnal jest filtrowany a jego widmo dzielone jest na podzakresy. Sprytny koder analizuje poszczegolne podzakresy i usuwa te czesci widma, ktore nie docieraja do mozgu.
Nazwa: Nowa forma kompresji przez spory czas nie mogla znalezc sobie imienia. MPEG Audio Layer-3 nie bylo zbyt „cool”, pracownicy instytutu postanowili wiec oglosic konkurs na nazwe dla nowego formatu. O zwycieskiej nazwie, droga mailowa powiadomil wszystkich jeden z czlonkow komisji konkursowej:

Czesc wszystkim,

Wyniki glosowania sa jasne: wszyscy glosowali za .mp3 jako rozszerzeniem dla standardu ISO MPEG Audio Layer 3! W konsekwencji, pamietajcie, aby na stronach WWW, w oprogramowaniu shareware, wersjach demo itd. nie uzywac wiecej rozszerzenia .bit. (...)

Juergen Zeller
(piatek,14 lipca 1995 12:29:49)

Tym oto sposobem, narodzil sie format mp3. W latach 90. Przedsiebiorczy inzynierowie z instytutu Fraunhofera (zdjecie z lewej) zaczeli sprzedawac innym firmom swoje „prawa do opracowania kodekow i dekoderow pozwalajacych przesylac przez Internet swoje ulubione przeboje”. Tak oto dzwignia poszla w dol, machina ruszyla.

Co dalej?
Sukces formatu MP3 jest niepodwazalny, a wsparcie internetu i nowych technologii zdaja sie te teze potwierdzac. Jak w przypadku kazdej technologicznej nowosci, pojawiaja sie zarowno glosy sprzymierzencow jak i przeciwnikow danego rozwiazania. Dla jednych jest to ulatwienie, dla drugich bezczeszczenie jakiejs wartosci. Wezmy taki przyklad z naszego klubowego podworka: kilka lat temu nie bylo mowy o dj-u grajacym z kompaktow, taki ktos nie byl uznawany za „prawdziwego” w tym co robi. Teraz potezna wiekszosc srodowiska dj-skiego to ci, ktorzy uzywaja CDJ-ow, a niektorzy posuneli sie jeszcze dalej, zastepujac odtwarzacze laptopami. To wspolczesnosc. Jako ciekawostke mozna podac tutaj slowa, ktore napisal amerykanski kompozytor, John Philip Sousa na lamach Appleton’s Magazine w 1906 roku. Rzecz dotyczy wynalezienia gramofonu:

"(...) przewiduje upadek amerykanskiej muzyki i muzycznych zamilowan, koniec muzycznego rozwoju kraju i mnostwo innych strat dla sztuki muzycznej, ktorych przyczyna beda zalety - nalezaloby raczej powiedziec wady - mnozacych sie maszyn do odtwarzania muzyki. Dotad celem muzyki - od jej pierwszych dni do dzisiaj - bylo zawsze wyrazanie uczuc. Teraz, w tym dwudziestym stuleciu, mamy te mowiace i grajace machiny, ktore znow redukuja muzyke do matematycznego systemu megafonow, kolek zebatych, plyt, cylindrow i wszelkich innych obracajacych sie przedmiotow."

Od tamtej pory pan John (zdjecie po prawej) zapewne obrocil sie kilka razy w grobie i wiele wskazuje na to, ze jeszcze nie raz zalamal by rece na wiesc o tym, jakie zmiany zachodza w sposobach odtwarzania muzyki. Czarne krazki, ktore nie byly piracone na taka skale jak wszystkie pozniejsze nosniki odeszly w zapomnienie, kiedy na horyzoncie pojawily sie kompakty. To nic innego jak kolejny etap walki „tych, ktorzy sa wierni tradycji” z „postepowymi, oskarzajacymi wiernych o hamowanie rozwoju techniki i swiata w ogole”. Czasy sie zmienily, dzis tradycjonalisci walcza o kompakt, zapach okladki i kanciasty plastik w ktorym to wszystko sie znajduje. MP3 zdaje sie zwyciezac na wszystkich polach. Melomanom ciezko jest sie pogodzic z widmem nieuchronnej porazki, ktorym jest tutaj brak „fizycznosci” nabytej muzyki. Kontrargumenty przedstawia opozycja: po co kupowac cala plyte, jezeli mozna sciagnac interesujace nas utwory ze sklepow typu iTunes czy Beatport? Album ma 12 numerow, nam podoba sie 7, nic prostszego jak kupic tylko te wybrane i to o wiele taniej. Stronnictwo tradycjonalistyczne obawia sie, ze albumy poumieraja a rynkiem zacznie rzadzic singiel, czyli nic innego, jak futeral do ekspozycji gwiazdek jednego sezonu. Zwolennicy MP3 nie maja w zamian zadnego sensownego argumentu, oprocz tego, ze nikt przeciez nie zabronil wydawania albumow w formacie MP3. Czasami mozna odniesc wrazenie, ze sentymentalne lamenty jednych i entuzjastyczne, coraz mniej zabarwione rewolucyjnie okrzyki drugich zagluszaja zdrowy rozsadek. Trzeba w tym miejscu zajac stanowisko i znalezc wlasna droge. Winyle staly sie nieporeczne i nie trwale, czy ten sam los czeka kompakty? Mimo tego, ze mp3 przezywa teraz najlepsze lata swojego niedlugiego zywota, mamy juz potencjalnych nastepcow w postaci .OGG czy .Flac oraz badania nad kolejnymi bezstratnymi formatami plikow muzcznych. Kolejna rewolucja za chwile? Byc moze.


tekst: Piotr Truszkowski (ftb.pl / DJ Magazine Polska)

a co wy na to ;>
myslicie ze z vinyli juz za jakis czas w ogole nie bedzie sie korzystac ;>
czy o mp3 tez zapomni sie za pare lat ;>

Post Napisane: 2009-02-05, 00:53 Upload: 0.00 MB

fajny artykul. mimo iz DJ Maga szczerze nie przepadam to nieraz trafiaja sie w nim naprawde wartosciowe i ciekawe artykuly. co do formatu mp3 to mysle ze dyski sa w dzisiejszych czasach tak pojemne a pliki mp3 tak maciupcie (nawet ze 320) ze musiala to byc strata rozmaru rzedu 50% w stosunku do nwioego formatu zeby mp3 umarlo. co do plackow to one nigdy nie umra bo dje je lubia, bardziej intuicyjnie potrafia je obsluzyc, a i czesto twierdza, ze niosa w sobie lepsza jakosc dzwieku niz mo3 dostepne na mp3playerach (bo flac nie obsluguja playery z tego co mi wiadomo). mp3 jest i bedzie..

Post Napisane: 2009-02-05, 01:21 Upload: 0.00 MB

Cytuj:
(bo flac nie obsluguja playery z tego co mi wiadomo)


pewnie dlugo na to czekac nie bedzie trzeba :D
Skocz do: