Bylem dumny, ze jestem Polakiem widzac wchodzacego Adamka na ring. Goral byl tak spokojny i pewny siebie, ze "Endrju" pewnie juz sral na rozowo. Z drugiej strony musial czuc lekki stres. Pral Andrzeja przez 4 rundy a ten ani nie myslal padac na deski :mg: . Tak samo rozwalilo mnie prowadzenie tego "show" przez Ibisza, brakowalo jeszcze aby Cichopek pokazywala, ktora jest runda. Mam pelen szacunek do Goloty, bo zrobil naprawde bardzo duzo dla polskiego boksu jak i calego sportu, ale kiedys trzeba dac sobie spokoj.