Post Napisane: 2007-08-19, 15:26 Upload: 0.00 MB

Obrazek


Data: 10 listopad 2007r (sobota)
Start: 17:00
Koniec: 9:00


LINE-UP
DJ’s

1. Westbam - Berlin
2. Chris Liebing - Frankfurt
3. TOCADISCO - Koeln
4. Cari Lekebusch – Stockholm
5. Umek – Ljubljana
6. Giuseppe Ottaviani – Rom
7. Moguai – Recklinghausen
8. Pet Duo – Sao Paolo
9. Robert Natus – Hamburg
10. Amok – Frankfurt
11. Renato Cohen – Sao Paulo
12. Rank1 – Rotterdam
13. Viper XXL – Frankfurt
14. Alex M.O.R.P.H. vs. Woody van Eyden - Bochum
15. Menno de Jong - Eindhoven
16. Carla Roca - Poznan
17. Greg Access - Warszawa
18. Jay Bae - Poznan
19. Dj Peru - Warszawa


LIVE

1. Members Of Mayday - Universe
2. SONO – Hamburg
3. Johannes Heil - Frankfurt
4. The Advent - London
5. Riccardo Ferri – Florenz
6. Brian Sanhaji - Frankfurt
7. 3 Channels - Szczecin

TIMETABLE
Na poczatku listopada? xD


BILETY
115 zl - przedsprzedaz
135 zl - w dniu imprezy
(w cenie zawarty jest 7% podatek VAT)

Kup bilet przez internet: http://www.mayday.pl/shop/?nzw=zamowien ... nr_grupy=4

Bileterie: http://www.mayday.pl/mayday/index.php?n ... ub=tickets
(do ceny biletu punkt sprzedazy biletow dolicza prowizje w wysokosci 7%)

Oficjalna strona eventu: http://www.mayday.pl/mayday/

kto jedzie? kto by chcial? moze jakies spotkanie forumowe zrobimy przed impreza i na piwko wyskoczymy :P

Post Napisane: 2007-08-19, 23:19 Upload: 0.00 MB

Ja na 90% sie pojawie. Na 100% z dziewczyna i na jakies 70% z reszta ekipy.
W tym roku wypada w sobote wiec nie powinno byc problemu.
Mam nadzieje, ze Krzysiu Liebing bedzie i mi wystarczy :D

Post Napisane: 2007-08-19, 23:28 Upload: 0.00 MB

no ja tez bede na 100% :D i na 90% z om3ga xD chyba :P

[ Dodano: Wto 28 Sie, 2007 21:48 ]
dorzucili Lady Waks i Hardy Harda na mayday <zakochany>

Post Napisane: 2007-09-10, 02:14 Upload: 0.00 MB

Ej ludzie...nikt tu nie wchodzi czy jak?
Nie wierze ze nikt ciekawy z forum sie nie wybiera :>

Krzysiu Liebing bedzie i Sfen bedzie i na szczescie nie bedzie Kalwi ani Remi ani DJa Theo czego sie obawialem patrzac na rozwoj sceny w Polsce...
Online

Post Napisane: 2007-09-15, 03:27 Upload: 0.00 MB

om3ga mowi , ze jedzie na mejdej xD

Koniec swiata, deszcz ognia i siarki,
wojna, glod i zarazy. Wreszcie pojawia sie Bestia.
Rozglada sie na lewo i prawo, po czym mowi:
- Przyszlem.


Obrazek

Obrazek

Post Napisane: 2007-09-16, 22:56 Upload: 0.00 MB

a ja mowilem ze nie jade na mejdej , bo nie lubie tego xD

Post Napisane: 2007-09-17, 05:55 Upload: 0.00 MB

A ja jade na Dec(ember)Day do Kikyo xD

Post Napisane: 2007-11-12, 01:51 Upload: 0.00 MB

Mam wrazenie, ze jestem jednym z nielicznych na tym forum, ktorzy byli (poprawcie mnie bo to dziwne skoro jestesmy na forum badz co badz muzycznym) wiec pokusze sie o subiektywna relacje...

Byl to moj drugi Mayday (poprzednio 2005) wiec mam jakies podstawy do porownan i ocen.

Pod "talerz" dotarlismy szczesliwie okolo 20 zaliczajac po drodze darmowe sikanie w Pizza Hat...Jakies 15 minut w kolejce i do srodka.
Ochrona cos ospale bo posprawdzali tak, ze moglem tam wniesc siekiere.
Szatnie zawalone. Dlugo szukalismy miejsca.

O 20:30 wkroczylem na MAIN ROOM. Wystroj niezly. ?šwiatla rozwieszone na konstrukcji typu "pajak", a na samym srodku wielgachna kula od ktorej odbijaly sie swiatla.
Spoko...chociaz po wszystkim moglem stwierdzic , ze dwa lata wczesniej bylo duuuzo lepiej. Przede wszystkim jedna scena (poprzednio dwie naprzeciwlegle).

Akuratnie pogrywali sobie Alex M.O.R.P.H. i Woody van Eyden.
Dobrze ze jestem raczej amatorem widowiska anizeli konkretnej muzyki bo wchodzac na Mayday i slyszac trance jako typowy maydayowiec od razu wyrwalbym na lodowisko.
Panowie jednak potrafili zabawic publicznosc i co chwila pokazywali napis na koszulkach - POLSKA.

Pozniej dziewczyny poszly sie bawic (i wnioskujac po pozniejszym zachowaniu pic piwo), a my z kumplem zasiedlismy wysoko na trybunach i cieszylismy oczy i uszy przy secie Rank1.
Pozniej postanowilem wybrac sie na lodowisko (poprzednim razem w ogóle tam nie poszedlem). Masakra...tlum niosl mnie w powietrzu i wyplul na jakas dziewczyne kiedy po 30 minutowej walce wpadlem do srodka, caly mokry, pognieciony i brudny...
Wystroj na lodowisku marny choc mialo to swoj specyficzny klimat. Za to naglosnienie bardzo porzadne czego nie mozna powiedziec o MAIN ROOM.
W porownaniu do 2005 porazka. Zamiast ostrych kickow...buczenie :( Strasznie mnie to draznilo.
Posluchalismy setu Renato Cohena (swietny wystep) i poszlismy walczyc o powrot na MAIN. Nie chcieli nas wypuscic do gory :/ Tlum ludzi stal, klnal i darl pyska...
Jako ciekawostke dorzuce, ze kiedy tak wgniatali mnie w sciane otarlem sie o Jarka Dymka, ktory akuratnie pewnym krokiem przemykal sobie do jakiegos VIPowskiego przejscia.

Pozniej z trybun MAIN kiwalem glowa przy setach Moquaia i Giuseppe Ottaviani.
Mimo checi powrotu na lodowisko uwazalem to za zly pomysl....
W koncu wylazl Westbam to sie poszlismy z dziewczyna pobawic...
Jak dla mnie zagral fajnie...Zapodal standardy czyli Beatbox Rocker i Agharte co jak na mnie wystarczy zeby bylo fajnie.
Members Of Mayday...porazka. Gdzie flagi? Gdzie dziewczyny? Gdzie ten caly efekt?

Svena Vatha sluchalem z trybun. Jakos mnie nie zachwycil.
Dlugo oczekiwany przeze mnie Liebing zagral niezle...ale to naglosnienie nie pozwolilo mi sie nacieszyc (poprzednio wgniatalo w siedzenie).
Troszke sie jeszcze pokiwalismy na plycie, a pozniej juz tylko resztkami sil, na siedzaco Riccardo Ferri i kawalek Tocadisco.


Kupilem sobie cztery plakaty, flage i bezproblemowo odmaszerowalismy na przystanek...

POZYTYWNIE...choc widac, ze idea Mayday zanika. Organizacja slaba, wystroj slabszy, naglosnienie slabsze, debile w rekawiczkach i tandetnych strojach, wieprzki w stringach no i ten trance, ktory mimo ze dobry to jednak nieodpowiedni na Mayday.
Piwa nie pilem bo szkoda mi bylo czasu zeby pozniej stac w kiblu w kolejce na sikanie, ale nie zazdroszcze tym, ktorzy musieli przepchac sie przez kolejke i pozniej stac z tym piwem na zewnatrz :/

Na szczescie towarzystwo mialem swietne. Mowa o mojej lubej bo parka znajomych, ktora z nami pojechala byla ponizej krytyki. Siedzieli jak cipy, a potem spali o_0
Nie potykalem sie o cpunow, a ludzie na ktorych trafialem byli uprzejmi i sympatyczni.
Mozna bylo poczuc ze przyjechali na Mayday sie bawic, a nie na dicho we wsi tluc po ryjach.


Nie wiem czy sie wybiore w przyszlym roku jesli wszystko bedzie szlo w tym kierunku.
Moze wybiore Sensation White albo jakis ciekawy koncert. Zobaczymy co sie bedzie dzialo w 2008.
Kasy na pewno nie zaluje i polecam tym co nie byli zeby to jednak zobaczyc na zywo ;)


Wytluszczonym drukiem wersja skrocona gdyby ktos chcial to w ogóle czytac :P

Post Napisane: 2007-11-12, 02:31 Upload: 0.00 MB

Rinth napisał(a):
Wytluszczonym drukiem wersja skrocona gdyby ktos chcial to w ogóle czytac :P


ja chcialem :P

bylem 3 lata temu na 'team x-treme' i chetnie sobie poczytalem jak to teraz wyglada ;)

w sumie to niewielka roznica, chociaz wtedy byly 2 sceny, a wysytroj lodowiska chyba lepszy.

ale widze ze organizacyjnie i oswietleniowo to podobnie wyglada.

Ja piwo pilem i redbule z woda i jesli chodzi o kible to nie bylo tak strasznie ;) a po alko trzeba bylo stac ok 10-15min

ale smutno slyszec ze naglosnienie bylo chujowsze, jak ja bylem to bylo wrecz swietne - szlyszalne niemal idealnie z kazdego miejsca hali.

a co to wiesniakow w rekawiczkach i wieprzach w stringach, to to zawsze bylo i pewnie bedzie :<

a propos ludzi - gdy ja tam bylem to do godziny 5-6 bylo mega spoko i sympatycznie, ludzie mili i weseli. Potem bylo juz tylko gorzej :/

anyway mi tez sie wtedy podobalo, tym bardziej ze jak pamiatke do tej pory mam na biurku fotke z Chrisem Liebingem, i timetable z autografami Lexy&K-paul, ot co :)

Post Napisane: 2007-11-12, 13:11 Upload: 0.00 MB

Rinth, bardzo ciekawa recenzja, tym bardziej ze wlasnie czekalem na kogos odzew w tej sprawie. Co tu dodawac... poprostu dzieki za to info i poswiecenie chwilki na napisanie tej opinii :)

Post Napisane: 2007-11-12, 16:30 Upload: 0.00 MB

Rinth napisał(a):
Mam wrazenie, ze jestem jednym z nielicznych na tym forum, ktorzy byli (poprawcie mnie bo to dziwne skoro jestesmy na forum badz co badz muzycznym) wiec pokusze sie o subiektywna relacje...


ja vbylem z neuro \o/

ogolenie jak dla mnie bylo calkiem najs :P

szkoda ze wiekszej ekipy z fmf nie bylo, bo gadalem z jakas laska i gadaala ze ich forum ma rezerwacje na 2 wagony w pociagu :|

poza tym to relacja najs

bede za rok :D
Rinth napisał(a):
POZYTYWNIE...choc widac, ze idea Mayday zanika. Organizacja slaba, wystroj slabszy, naglosnienie slabsze, debile w rekawiczkach i tandetnych strojach, wieprzki w stringach no i ten trance, ktory mimo ze dobry to jednak nieodpowiedni na Mayday.
Piwa nie pilem bo szkoda mi bylo czasu zeby pozniej stac w kiblu w kolejce na sikanie, ale nie zazdroszcze tym, ktorzy musieli przepchac sie przez kolejke i pozniej stac z tym piwem na zewnatrz

jak bylo wczesniej to nie wiem ;/

ale wpierze w strinach widzialem rotfl i roznych innych pajacow xD

ale byly tez dobre sucze :roll:

[ Dodano: Pon 12 Lis, 2007 15:34 ]
Rinth napisał(a):
Members Of Mayday...porazka. Gdzie flagi? Gdzie dziewczyny? Gdzie ten caly efekt?

+1

Obrazek

Offline

Post Napisane: 2007-11-12, 23:19 Upload: 0.00 MB

az milo przeczytac relacje Rintha, czekam na zdjecia wieprzowinek w stringach :D xD [eh jak zwykle te zdjecie - to tal a propos jakby ktos sie przysral "ze znowu chcesz zdjecia"]

Post Napisane: 2007-11-13, 01:42 Upload: 0.00 MB

no no mialem isc dawno spac ale tak jakos ssam mp3 no i wziolem sie za przeczytanie :)

Gratki za recenzje :)

Mam nadzieje ze w przyszlym roku mnie tam nie zabraknie :)
Skocz do: