A ja powiem tak, ze miks i master w jednym stali domku... Dobrze zrobiony miks, nie wymaga zbytniej ingerencji w procesie maseringu - ale tez nie tak do konca. Moja zasada jaka stosuje zazwyczaj to: eliminacja szumow i skladowej DC, zastosowanie HPF na 40Hz w dol, korekcja, podniesienie sredniej RMS i oczywiscie kompresja, zawsze jako pierwsza po odszumieniu i eliminacji DC. Reszta to upiekszanie i nadanie kawalkowi oglady. Co do FLa i masterow na nim... - nie wiem, ale jakos nie widze tego softu jako edytora audio, ale to tylko moja skromna uwaga. Pozdr.