No to teraz wyobrazcie sobie - gimnazjum, plastyka i Wy odajecie takie "dzielo" do oceny... "jedynka, siadaj". Przekazuja nam wiedze na temat wielu dziel czy to literackich, malarskich czy tez rzezbiarskich. Wiekszosc z nich to zwykle bazgroly. Istnieje masa wierszy, ktore czytam i totalnie nie mam pojecia o czym one mowia... aleee moja polonistka czy tez profesor Harvard'u napisze na temat tego wiersza opracowanie na 12312 stron. Chore to jakies jest! Ja mysle, ze ten kwadrat i inne tego typu dziela zostaly namalowane z nudow (albo pod wplywem uzywek xD) i wystawione z mysla "a noz uda sie to gowno sprzedac". Zaloze sie, ze miliony podobnych bazgrolow nie przedarly sie "dalej". Pewnie bylo "kolo na czarnym tle" i "trojkat na rozowym kole" ale ludzie to olali.
Edit:
Jezeli chodzi o graffiti to uwazam, ze jest to piekny ale niedoceniany nurt sztuki nowoczesnej. Owczesnie myli sie graffiti z niszczeniem mienia publicznego obrazliwymi napisami i rysunkami, ktore ze sztuka nie maja nic wspolnego. WG mnie graffiti to dla wspolczesnej mlodziezy forma ekspresji ich uczuc i doznan na tym swiecie.
Szeryf, masz racje, malowanie cudzych posesji powinno byc jak najbardziej karane. Ztego co wiem jednak istnieja ludzie i instytucje, ktore zlecaja utalentowanej mlodziezy wykonanie graffiti na ich budynkach czy innych wlasnosciach.
^Wg mnie piekne graffiti, ktore spokojnie mogloby znalezc sie na jakims katolickim centrum skupiajacym mlodziez. Mlodzi nie lubia bialych scian i prostych form. Sadze, ze takie cos przyciagaloby ich bardziej. Niestety w naszym kraju prawdziwi graficiarze nie maja racji bytu. Szkoda, ze swoj talent moga pokazac jedynie w nielegalny sposob.
Ostatnio edytowano 2009-10-16, 16:43 przez gSt`, łącznie edytowano 1 raz