Szeryf napisał(a):
wlosi tez w poprzeczke trafili raz :]
chodzilo mi tylko i wylacznie o poprzeczke w karnym po dogrywce :) Wtedy to wlasnie byla ta pechowa poprzeczka.Gdyby nie to byloby 5:5 a wtedy....no wlasnie co wtedy? ponownie 5 karnych? i znowu 5:5..ponownie?

Wszystko moglo sie zdarzyc,karniaki byly bardzo wyrownane,zaden z bramkarzy nie byl w stanie ich obronic