To i ja teraz się wypowiem, jak cała operacja "ASOT" wyglądała z mojej strony.

Na samym początku chciałbym wszystkim użytkownikom FMF-u obecnym we Wrocławiu podziękować za wspaniałe kilka godzin.

Tym razem do Wrocławia dojechał bez żadnych problemów. Nie ma sensu wspominać już o pierwszej dacie ASOTa jaką jest 10 kwietnia. I od razu muszę negować Uciexa. Na miejscu nie było żadnych problemów z komunikacją miejską. Ale jak ktoś się nie może połapać to na to nikt nic nie poradzi...

Najpierw spotkałem się z Thomassem i jego dziewczyną, skoczyliśmy coś zjeść i ciągle oczekiwaliśmy na Uciexa... Ale ok, już z niego schodzę. Gdy już byliśmy gotowi ruszyliśmy pod Halę. Niby była umowa, że widzimy się o 19, ale jak widać, plany najwidoczniej musiały ulec zmianie. Postanowiliśmy więc skoczyć na przystanek zobaczyć, jak będzie z powrotem na dworzec. No i wtedy trafiłem na Dradora... Jego reakcja...

Nie zauważył mnie, więc wołam "hej", jego nagle odrzuciło do tyłu, patrzy na mnie i dopiero "Siemano!". Chwila gadki, później dzwoni do Nadi. Jak ktoś wcześniej ładnie ujął, w słowach nie przebierał. Mówi jej, że stoję przed nim, ja na to dodaje, że obok mnie to Thomass. To spojrzenie na niego, znowu odrzut do tyłu i na głos "O Kuuuurwa!".

Razem już poczekaliśmy na Rafała. Już nie będę opisywał akcji ze "Sto Lat", ale brecht był nieziemski.
UcieX napisał(a):Potem poszliśmy wszyscy już po browara do pobliskiego sklepu koło hali gdzie było 398494 osób, kupiliśmy piwca, wypiliśmy w parku tu też pierwsze foto było

Zgadza siÄ™, ale ja sobie wypraszam!

Ja wtedy nie piłem!

A dalej to już zaczął się ASOT. O jego przebiegu i o przemyśleniach z nim związanych napiszę kiedy indziej.
Fot komentować raczej nie chce, wystarczy na mnie spojrzeć.
Drador napisał(a):ej, ja wcale nie jestem taki zły ;( jak zawsze to ja muszę nosić ciężar tego świata na swoich barkach, a wszyscy uważają, że to ja jestem ten zły ;/
Nosić to ja Ciebie musiałem...

Nadi napisał(a):A chłopcy nie wpadli na to, żeby zrobić zdjęcie ze mną i Klonikiem ale ok
Nasza wina, że się przywitałaś i uciekłaś. Jeszcze się umawiałaś, że później się spotkamy, ale już nie raczyłaś się odezwać... Nieładnie.
Więcej wspomnień wkrótce.
