No cóż, wygląda na to, że nie tylko ja sceptycznie podchodzę do wyników wczorajszego losowania. Fakt, trafiliśmy na najłatwiejszą z możliwych grup. Jednakże trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, poziom naszej piłki jest daleki od wymarzonego, a także od tego prezentowanego przez pozostałe ekipy. Nie rozumiem tego ogólnego podniecenia i twierdzeń, że tych rywali ogramy. Już od wczoraj jest pompowany balon oczekiwań, który pęknie po I meczu w czasie turnieju. Po co mówić, że rywale są w zasiegu? Fakt, trzeba motywować naszych piłkarzy, ale oni czytając gazety, oglądając telewizję i słuchając radia wpadną w hurraoptymizm i rywali zlekceważą (co jest ogromną bolączką całej polskiej piłki).
Zachowajmy umiar, przygotowywujmy się jakby to była grupa śmierci. W końcu to Euro i jest tam 14(!) najlepszych druzyn z naszego kontynentu. Każda z ekip zapracowała na awans, więc łatwych rywali nie ma! Nie wolno lekceważyć Greków, ich drużyny grają w LM, a nasze ciągle dobijają się do tego elitarnego grona. Podobnie jest z Czechami, gdzie ich drużyny mają nierzadko mniejsze fundusze, a mimo tego są w stanie sprostać wymaganiom Ligi Mistrzów. Rosja jest przed Nami o lata świetlne. Odkąd Putin i rozwiązał ich Związek i powołał nowy, reprezentacja gra zupełnie co innego, drużyny grają w LM i LE i nie są outsiderami. A co najważniejsze, za nimi stoją ogromne pieniądze. Wiem, że dopiero mówiłem o czeskich drużynach bez pieniędzy, a teraz nagle o milionach, etc, ale to jedynie porównanie służące czemu innemu.
Właśnie nikt nie patrzy na naszą grupę na Euro w tym kontekście. Oczywiście, mamy szansę wejść do fazy pucharowej, ale nasi piłkarze muszą wejść na wyżyny swoich możliwości. Wiadomo, że jako Polak będę kibicował, ale później nie bedę na nich klął, gdy podwinie im się noga. Bo sceptycznie podchodzę do ich udziału w turnieju.