Register


Please register to see whole board


Post Napisane: 2008-09-07, 23:31 Upload: 0.00 MB

za nami juz pierwsze mecze eliminacji do mistrzostw swiata w pilce noznej, ktore odbeda sie za dwa lata w RPA. nie obylo sie w pierwszych meczach bez niespodzianek, bo Francja dala dupy w meczu z Austria (3-1), Rumuni przegrali u siebie z Litwa (3-0), a Wlosi ledwo pokonali Cypr (2-1, bramka Wlochow na wage zwyciestwa w 90. minucie). ale mniejsza juz o cala reszte, zajmijmy sie Polakami.

pierwsze spotkanie w naszej grupie z teoretycznie slabsza Slowenia zakonczyl sie remisem 1-1. gra naszych rodakow wola o pomste do nieba, bo zreszta jak mozna zagrac bez typowego napastnika? od czasu wystepow na euro, Leo daje dupy na calej linii. przede wszystkim mam mu za zle brak powolan chociazby dla Wichniarka, ktory w trzech meczach Bundesligi strzelil cztery bramki. Leo, why? dzis informacje, ze Wichniarek rezygnuje z gry w reprezentacji Beenhakera. nie ma sie co dziwic. stracilismy wlasnie jednego z pilkarzy, ktorzy obecnie prezentuja wysoka forme. w srode, czeka nas mecz z San Marino, z reguly chlopakami do bicia. trzeba liczyc tylko i wylacznie o komplet punktow, bo w pazdzierniku czekaja nas arcytrudne spotkania z Czechami i Slowacja. czemu arcytrudne? bo obecnie prezentujemy forme o wiele nizsza od naszych poludniowych sasiadow.
Ostatnio edytowano 2009-03-26, 16:41 przez kontra, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-09-11, 00:08 Upload: 0.00 MB

Nie wiem co sie dzieje. 2:0 z San Marino to jak porazka. Z takimi kelnerami minimum 4:0...a za ten remis ze Slowenia to bym im lby poubijal. 50zeta pooszloooo w Polske..

Post Napisane: 2008-09-11, 00:13 Upload: 0.00 MB

cieszyc sie mozemy tylko z kompletu punktow. bo nic poza tym nie zasluguje na pochwale. ??ENADA.

na szczescie Czesi stracili punkty i na razie wraz ze... Slowenia prowadzimy w grupie :| kurwa paranoja jakas.

Post Napisane: 2008-09-15, 14:54 Upload: 0.00 MB

Moim zdaniem bedzie coraz lepiej.
Czemu?
a mozna przypomniec nawet ostatnie eliminacje do euro.
Polacy zaczynali slabo a po rozegraniu wszystkich meczy wiemy jak sie skonczyly dla nas te eliminacje. Wiec MUSI byc tylko lepiej :)
Ostatnio edytowano 2008-10-01, 23:15 przez Drador, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2008-09-15, 15:37 Upload: 0.00 MB

Drador napisał(a):
Wiec MUSI byc tylko lepiej :)


oby tak bylo ;) ale nie znaczy, ze scenariusz z przed paru lat sie powtorzy. Leo musi wyciagnac jakies wnioski z EURO i z ostatnich dwoch meczow eliminacyjnych.
Ostatnio edytowano 2008-10-01, 23:16 przez kontra, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2009-03-24, 21:27 Upload: 0.00 MB

Wracam na salony :D
Samemu mi sie nie chcialo wplacac, ale wkrecil sie Wujek, a tym samym ja na nowo :)

W kazdym razie przeanalizowalem mecze z soboty
Kod: Zaznacz cały
15:00        Rosja   -   Azerbejdzan       
16:00        Wales   -   Finlandia       
17:00        Armenia   -   Estonia       
17:00        Luksemburg   -   Lotwa       
17:45        Moldawia   -   Szwajcaria       
18:15        Irlandia Polnocna   -   Polska       
19:00        Cypr   -   Gruzja       
19:00        Izrael   -   Grecja       
19:45        Rumunia   -   Serbia       
20:00        Malta   -   Dania       
20:00        Niemcy   -   Liechtenstein       
20:30        Albania   -   Wegry       
20:45        Belgia   -   Bosnia Hercegowina       
20:45        Czarnogora   -   Wlochy       
20:45        Holandia   -   Szkocja       
20:45        Irlandia   -   Bulgaria       
20:45        Litwa   -   Francja       
20:45        Slowenia   -   Czechy       
21:45        Portugalia   -   Szwecja       
22:00        Hiszpania   -   Turcja       

(dla przypomnienia :) )

Postawilem na jeden kupon. Nie bawilem sie w Polske, bo predzej w totka wygram jak dobrze trafie w kuponie z Orlami ;)

1. Moldawia - Szwajcaria -> 2 [kurs: 1,55]

Szwajcaria nie ma juz czasu na porazki :)
remis z Luksemburgiem...
Dal im mocno w kosc, dwa ostatnie mecze wygrali, Moldawia przeciwnikiem wymagajacym nie jest, wiec nie powinno byc niespodzianki.

2. Czarnogora - Wlochy -> 2 [kurs: 1,65]

Innej opcji nie ma. Jakies 20%, ze bedzie remis. To musza ugrac, maja motywacje.

3. Litwa - Francja -> 2 [kurs: 1,50]

Francuzi chca wyjsc z grupy na 1szej pozycji. Zmotywowani sa, a Litwa nie blyszczy.

calkowity kurs: 4,09

Post Napisane: 2009-03-24, 23:05 Upload: 0.00 MB

Tomikus napisał(a):
3. Litwa - Francja -> 2 [kurs: 1,50]

Francuzi chca wyjsc z grupy na 1szej pozycji. Zmotywowani sa, a Litwa nie blyszczy.

calkowity kurs: 4,09


Anelka kontuzjowany z ktorego lubil krozystac ten ich pieprzeniety trener, no ale w jego miejsce zostal powolany czolowy strzelec Ligue 1 Hoarau (15 bramek w lidze!) wiec wielkiej straty nie bedzie, zwazywszy na to, ze Francja w ataku ma takie tuzy jak Henry (bedacy w formie), Trezeguet (ktory nie pasuje Domenechowi do koncepcji), Benzema no i od biedy moze na tej pozycji grac Gourcuff. zaskakujaca dla mnie wiadomoscia jest wypadniecie ze skladu Sidneya Govou no ale tak to jest jak sie jezdzi po Lyonie po pijaku. w eliminacjach do euro 2008 Litwa napsula krwi Francji i to zdrowo urywajac jej punkty, ale teraz z pewnoscia sie to juz nie powtorzy ani w meczu domowym ani wyjazdowym

Kadra Francji na spotkania z Litwa (28 marca i 1 kwietnia):

Bramkarze: Steve Mandanda (Marsylia), Hugo Lloris (Lyon), Cedric Carrasso (Toulouse)

Obroncy: Adil Rami (Lille), Bacary Sagna (Arsenal), Rod Fanni (Rennes), William Gallas (Arsenal), Philippe Mexes (Roma), SÊbastien Squillaci (Sevilla) Gael Clichy (Arsenal), Patrice Evra (Manchester United)

Pomocnicy: Abou Diaby (Arsenal), Alou Diarra (Bordeaux), Jeremy Toulalan (Lyon), Lassana Diarra (Real Madryt), Franck Ribery (Bayern Monachium), Yoann Gourcuff (Bordeaux), Samir Nasri (Arsenal)

Napastnicy: Andre-Pierre Gignac (Toulouse), Karim Benzema (Lyon), Thierry Henry (Barcelona), Nicolas Anelka (Chelsea), Jimmy Briand (Rennes)

Francja ma przeogromny potencjal porownywalny do potencjalu Argentyny, kwestia tylk otego czy ten pajac Domenech ich posklada do kupy.. dobra wiadomoscia jest ze zrezygnowal z Vieiry i cale szczescie dla Francji ze Thuram ma klopoty z sercem i skonczyl kariere. Allez France!

co do reszty meczow sie nie wypowiadam, o szwajcari pojecia nie mam, a meczu Czarnogorzan z Wlochami musze sie przyjrzec


Tomikus napisał(a):
Nie bawilem sie w Polske, bo predzej w totka wygram jak dobrze trafie w kuponie z Orlami ;)


nic dodac nic ujac :beer:
Ostatnio edytowano 2009-03-24, 23:09 przez Szeryf, łącznie edytowano 2 razy

Post Napisane: 2009-03-27, 23:26 Upload: 0.00 MB

Kod: Zaznacz cały
Polnocna Irlandia - Polska (Typ)       2     2,05     28-03-09 18:15     
Walia - Finlandia (under/over 2.5) (Ponizej/Powyzej)      1    1,55 28-03-09 16:00    
Hiszpania - Turcja (under/over 2.5) (Ponizej/Powyzej)      2    1,75    28-03-09 22:00    
Irlandia - Bulgaria (under/over 2.5) (Ponizej/Powyzej)      1    1,60    28-03-09 20:45


Calkowity kurs: 8,90

Najmniej prawdopodobny wydaje sie typ z Polska... xD
ale jak obliczylem kursik tego kupony... :D
Underki ze statystyk + wlasnych wspomnien z meczy. Nie ma Kto tam bramek strzelac i tyle :)
Hiszpania - Turcja, jeden z ciekawszych meczy soboty. Musi dziac sie duzo, jako jeden z nielicznych over z mniejszym kursem niz un, wiec to nie tylko moje zdanie :)

to ryzyk fizyk ;) z 3 piw mozna zrobic 150 pln, takze wiecie :D a jutro urodziny mojego Chrzesniaka, wiec moze bedzie jakis prezent :D

Post Napisane: 2009-03-28, 00:14 Upload: 0.00 MB

Bulgaria bez Berbatova, wiec under jak najbardziej :spoko:
Ostatnio edytowano 2009-03-28, 22:58 przez Szeryf, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2009-03-28, 22:07 Upload: 0.00 MB

Na poczatku chce wspomniec jedynie, ze tresc tego postu powstawala w czasie trwania meczu. Tak wiec niektore sytuacje mogly zostac opisane inaczej, anizeli mozna by rozpatrywac je pod wzgledem calego spotkania. Pozwole sobie takze na niepodawanie minut kazdej sytuacji czy zoltych kartek, bo to mozna znalezc na kazdym portalu.

Mecz Irlandia Polnocna - Polska, czyli pierwsze spotkanie o punkty po dlugiej, zimowej przerwie. Co do skladow, to przynajmniej ten polakow nie jest zbytnim zaskoczeniem. Brak w podstawowej 11 Kuby Blaszczykowskiego sugeruje, iz nie jest on gotowy do gry w pelnym wymiarze czasowym, co w sumie jest znacznym oslabieniem. Co do ataku... Ciesze sie, ze Beenhakker w koncu postawil na Irka Jelenia. Jednak w meczu powinien mu towarzyszyc Marek Saganowski. Obaj sa w swietnej dyspozycji, a reprezentacja moglaby jedynie na tym skorzystac. Jesli chodzi o obrone, nie do konca jestem przekonany co w skladzie robi Bandrowski. Szczerze mowiac nie jestem zbyt wielkim fanem jego talentu.

Mecz sie rozpoczyna. Pierwsze minuty dosyc niemrawe w wykonaniu naszych zawodnikow. Widac problemy w rozumieniu sie miedzy pilkarzami. Do tego szybko stracona bramka, bo juz w 10 minucie, podlamuje Polakow. Bramka starcona w zasadzie z niczego. Chwila nieuwagi defensywy i juz musimy gonic wynik. Przy tej bramce Irlandczykom przypisalo niesamowite szczescie, a kto tlumaczy, iz zawinilo slonce jest w wielkim bledzie.
Gra Polakow przypomina spotkanie z gospodarzami MS 2002. Wowczas wspanialy plan Engela by grac gora, ktory zupelnie nie wypalil. Koreanczycy przejmowali kazde podanie, niebywale dobrze grali glowa, i z glowa... Jednak w dzisiejszym meczu poleceniem trenera byla gra pilka "po ziemi". Co prawda koszmarny stan boiska nie do konca na to pozwalal, jednakze pilka czesciej byla w powietrzu niz na murawie.
Slaba gra Polakow, brak zrozumienia i wiele innych bledow sa az nadto widoczne. Dochodzi do tego spora ilosc strat pilki i problemy z jej odzyskaniem. W takiej sytuacji bramka dla Polakow jest swego rodzaju cudem. Jednak podobnie jak w przypadku bramki na 1:0 mozna tu mowic o wielkim szczesci Irka Jelenia. Tutaj zadecydowal bardziej kiks bramkarza, anizeli talent naszego zawodnika. Wyrownanie przez chwile odmienia i ozywia naszych pilkarzy. Sytuacja ta nie trwa jednak zbyt dlugo. Wynik jednak do konca I polowy sie nie zmienia. W belfascie po 45 minutach mamy wynik 1:1.

W czasie przerwy nie nastepuja zadne zmiany, co dziwi. Przeciez nie pokazujemy nic. I za ta pomylke szybko zostajemy skarceni. W 47 minucie pierwszy rzut rozny gospodarzy zostaje zamieniony na bramke. Szczesliwym strzelcem jest Evans. Ta sytuacja podcina skrzydla Orlom, jesli w ogole mozna powiedziec, ze zostaly rozwiniete. Za bardzo widac brak zawodnikow jak Brozek, Gargula czy Murawski, ktorzy byliby w stanie pociagnac reprezentacje. Duzym nieporozumieniem jest fakt, iz na lawce siedzi Boguski.
W koncu na boisku pojawia sie Kuba. Nie ma to jednak zadnego wplywu na gre naszych pilkarzy. Dalej idzie jak po grudzie. Irlandczycy, mimo iz sa w naszym zasiegu graja zdecydowanie lepiej. Zaledwie kwadrans po stracie drugiej bramki pilka znow laduje w naszej siatce. Samobojczego gola strzela Marcin Zewlakow. Mozna miec pretensje do Boruca. Nie byl przez nikogo atakowany. Zamiast spokojnego przyjecia pilki i rozegrania jej, stara sie ja wykopac. Jednak ta przed spotkaniem z jego noga podskakuje i mija sie z nim. 3:1. Pechowiec Zewlakow opuszcza boisko. Jego miejsce zajmuje Bartosz Bosacki.
Czas uplywa, a w szeregach polskiej druzyny wciaz nie widac pomyslu na gre. Nie ma kto wykanczac akcji, ofensywa chyba wciaz jest w stanie letargu po przerwie zimowej.
Irlandzka obrona przypomina mur nie do przejscia. W miedzyczasie na boisku zjawia sie Saganowski w miejsce Irka Jelenia. Powoli cos zaczyna sie dziac, czesciej pokazuje sie Mariusz Lewandowski. Do sukcesu potrzeba jednak gry calej "11", nie pojedynczych ogniw.
Czasu jest coraz mniej, a w poczynaniach Polskiej reprezentacji ciezko doszukac sie jakiegokolwiek przeblysku. Nastepuje lekkie przebudzenie. 2 minuty do konca to jednak za pozno. Juz na nic nie zda sie bramka Sagana w doliczonym czasie gry.

Koniec meczu. Porazka, ktora oddala nas od awansu na Mistrzostwa Swiata w RPA. Ciezko cos dobrego powiedziec o dzisiejszej grze Polakow. Obie druzyny nie mialy zbyt wielu okazji bramkowych, a wygrana Irlandczykow nie jest wynikiem sprawiedliwym. Nie pokazali nic specjalnego, a jednak w spotkaniu z Polska druzyna to wystarczylo.
Pozostaje teraz czekac na spotkanie z San Marino w Kielcach. Chociaz po tym co mozna bylo zobaczyc dzis, mozna sie obawiac srodowego spotkania...

Obrazek

Post Napisane: 2009-03-28, 22:56 Upload: 0.00 MB

Ten mecz przypomnial m ispotkanie z Austria. w tamtej reprezentacji grali zawodnicy z 2. ligi niemieckiej. w tym spotkaniu grali zaowdnicy z 3. ligi angielskiej. na ich tle wypadlismy sllabo, bo polska reprezentacja pilki noznej to po prostu - nie oszukujmy sie - gowno. tak myslalem ze Jelen sfarci jakiegos gola i dziennikarze beda wtorowac ze to super napatnik. a prawda jest taka ze to zaykly sredniak choc jak na Polske to w sam raz. zdziwilo mnie przed meczem ze Evans nie wystapil na srodku obrony le czna jej boku - jestem wielkim fanem talentu tego chlopaka (ktory mimo ze ma dopiero 21 lat juz jest lepszy od kazdego z naszych obroncow), porozbijal naszych kopaczy (tak kopaczy, bo ta zenade nie mozna nazwac pilkarzami) i strzelil gola ze stalego fragmentu gry - po prostu juz wiadomo ze ten czlowiek bedzie w przyszlosci defensorem swiatowej klasy. co do samego meczu, szlag mnie trafial slyszac tego debila szpakowskiego i glupoty do ktorych mu wtorowal juskowiak. Boruc zawalil nam dwie bramki i zadne slonce ani murawa tego nie usprawiedliwia. zagralismy tragicznie, juz jak Roger potykal sie o wlasne nogi to mi przykro bylo to ogladac. modlilem sie zeby tylko nie wpuszczali Kuby Blaszczykowskiego, bo problem z zebrami to nie sa jakies jaja (mozna zemdlec przy wiekszym wysilku, a takiego jeszcze nie zaznal Kuba ostatnimi czasy). i coz ta zmiana nic nie dala bo Kuba bo wyleczeniu kontuzji gral przedtem ledwie kilkanascie minut. nie byl w stanie poderwac zespolu, ani szarpac, ale nie mam do niego o nic pretensji. pretensje natomiast mam do tych ktorzy uwzazaja ze trenera powinnismy zmienic! z ta banda kopaczy nawet Mourinho, Benitez i Sir Ferguson nie byliby w stanie nic zrobic! to sa pilakrze bez jaj (nikt nie chcial wziac odpowiedzialnosci na siebie, kopacze bali sie pilki, a presja irlandczykow gdy ja mieli wrecz ich zjadala i powodowala smiesznie latwe straty). coz ja stracilem po Euro 2008 wiare w repre. wiecie dlaczego awansowalismy na MS 2006 i Euro 2008? bo, gdy wszcy pilakrze w zachodnich klubach byli w trakcie sezonu, na najwyzszych obrotach nasi grzali dupa lawke i byli umotywowanie zeby grac i wypoczeci. pod koniec sezonow eliminacyjnych wszyscy (!!!) potentanci i sredniacy sa wypaleni sezonem, a nasze kopacze (ktore sie skarza zawsze ze trener ich nie lubi) sa w dalszym ciagu wypoczeci i to jest tajemnica awansow na wielkie imprezy.

wiele prawdy napisales Daniel, aczkolwiek uwazam ze Muras i Gargula nie sa pilkarzami ktorzy sa w stanie wziac ciezar gry na siebie (co jest smieszne zwazywszy na to ze obaj sa srodkowymi pomocnikami). Jedyni pilkarze ktorych szanuje z tej reprezentacji to Kuszczak 9ktory wg mnie jest najlepszy), Boruc, Blaszczykowski, Roger, Wasilewski i mam nadzieje ze niedlugo przyjdzie do nas Obraniak, ktory jest o klase lepszy od Blaszczykowskiego..

Post Napisane: 2009-03-28, 23:07 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
wiecie dlaczego awansowalismy na MS 2006 i Euro 2008? bo, gdy wszcy pilakrze w zachodnich klubach byli w trakcie sezonu, na najwyzszych obrotach nasi grzali dupa lawke i byli umotywowanie zeby grac i wypoczeci. pod koniec sezonow eliminacyjnych wszyscy (!!!) potentanci i sredniacy sa wypaleni sezonem, a nasze kopacze (ktore sie skarza zawsze ze trener ich nie lubi) sa w dalszym ciagu wypoczeci i to jest tajemnica awansow na wielkie imprezy.


To czemu nasi wypoczeci "kopacze" jak ich okresliles, nie sa w stanie nic juz na tych Mistrzostwach zdobyc. Gdybym byl zlosliwy moglbym rzec, ze przygotowania po prostu ich wykanczaja. Nieprzyzwyczajeni do wysilku podczas sezonow na wszelkich imprezach po prostu juz sily nie maja. Okres przygotowawczy to musi byc dla nich pieklo. Brak im wtedy swiezosci. Natomiast, Ci, ktorzy haruja caly rok (tak, caly rok, bo przerwa zimowa to zaledwie miesiac albo i mniej) sa przyzwyczajeni do trudow, a takie obozy traktuja jak odpoczynek od sezonu.

Szeryf napisał(a):
aczkolwiek uwazam ze Muras i Gargula nie sa pilkarzami ktorzy sa w stanie wziac ciezar gry na siebie


A widzisz kogos, kto jest lepszy w tej chwili na ta pozycje? Aktualnie prezentuja najwyzsza klase jesli chodzi o zawodnikow, ktorzy powinni nadawac ton grze. A na drugiego Szymkowiaka troche poczekamy...

Obrazek

Post Napisane: 2009-03-28, 23:09 Upload: 0.00 MB

wszystko juz napisaliscie, wiec nie bede sie rozpisywal. jesli kurwa mam ogladac taka reprezentacje Polski to juz wole sobie poogladac mecze Lichtensteinu czy Andory. rozumiem, ze czasem traci sie punkty, z kim jak z kim, ale nie z Irlandia Pln.. kogo moge pochwalic? Jelenia (ktorego wystepu w koncu sie doczekalem) oraz Saganowskiego, ktorzy jako jedyni zrobili to co do nich nalezalo. reszta, poczynajac od Boruca mysle ze niezle radzilaby sobie ale w polskiej I czy II lidze.

jak to na jednym z serwisow dobrze opisali - 'szast, prast, Belfast!'

Post Napisane: 2009-03-28, 23:21 Upload: 0.00 MB

Daniel napisał(a):
Szeryf napisał(a):
wiecie dlaczego awansowalismy na MS 2006 i Euro 2008? bo, gdy wszcy pilakrze w zachodnich klubach byli w trakcie sezonu, na najwyzszych obrotach nasi grzali dupa lawke i byli umotywowanie zeby grac i wypoczeci. pod koniec sezonow eliminacyjnych wszyscy (!!!) potentanci i sredniacy sa wypaleni sezonem, a nasze kopacze (ktore sie skarza zawsze ze trener ich nie lubi) sa w dalszym ciagu wypoczeci i to jest tajemnica awansow na wielkie imprezy.


To czemu nasi wypoczeci "kopacze" jak ich okresliles, nie sa w stanie nic juz na tych Mistrzostwach zdobyc. Gdybym byl zlosliwy moglbym rzec, ze przygotowania po prostu ich wykanczaja. Nieprzyzwyczajeni do wysilku podczas sezonow na wszelkich imprezach po prostu juz sily nie maja. Okres przygotowawczy to musi byc dla nich pieklo. Brak im wtedy swiezosci. Natomiast, Ci, ktorzy haruja caly rok (tak, caly rok, bo przerwa zimowa to zaledwie miesiac albo i mniej) sa przyzwyczajeni do trudow, a takie obozy traktuja jak odpoczynek od sezonu.


jak to dlaczego? bo inni sa lepsi mimo ze po sezonie. troche przerwy jest miedzy liga a turniejem zawsze (chodz na przyklad hiszpanie maja najkrotsza a rosjanie najdluzsza).

Cytuj:
Nieprzyzwyczajeni do wysilku podczas sezonow na wszelkich imprezach po prostu juz sily nie maja. Okres przygotowawczy to musi byc dla nich pieklo. Brak im wtedy swiezosci. Natomiast, Ci, ktorzy haruja caly rok (tak, caly rok, bo przerwa zimowa to zaledwie miesiac albo i mniej) sa przyzwyczajeni do trudow, a takie obozy traktuja jak odpoczynek od sezonu.


to oczywiscie jest prawda. zreszta polski koapcz woli isc na piwo niz cwiczyc strzaly z wolnych po treningu..
Ostatnio edytowano 2009-03-28, 23:24 przez Szeryf, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2009-03-28, 23:53 Upload: 0.00 MB

Tomikus napisał(a):
1. Moldawia - Szwajcaria -> 2 [kurs: 1,55]

Szwajcaria nie ma juz czasu na porazki :)
remis z Luksemburgiem...
Dal im mocno w kosc, dwa ostatnie mecze wygrali, Moldawia przeciwnikiem wymagajacym nie jest, wiec nie powinno byc niespodzianki.

2. Czarnogora - Wlochy -> 2 [kurs: 1,65]

Innej opcji nie ma. Jakies 20%, ze bedzie remis. To musza ugrac, maja motywacje.

3. Litwa - Francja -> 2 [kurs: 1,50]

Francuzi chca wyjsc z grupy na 1szej pozycji. Zmotywowani sa, a Litwa nie blyszczy.


+40pln :)

Najwieksza bania jest taka, ze postawilem 1pln, ze bedzie w meczu Polakow samoboj...

+50pln xD

co do drugiego kuponu, to Polacy oczywiscie zepsuli, ale jeszcze raz walnalem na Blg i Esp
Blg weszlo, teraz Hiszpania... do przerwy 0 bramek :(

Post Napisane: 2009-09-08, 12:52 Upload: 0.00 MB

czy Polska ma szanse na mundial?
Skocz do:  
cron