Register


Please register to see whole board


Post Napisane: 2009-03-13, 22:41 Upload: 0.00 MB

Pytanie jak w temacie. W tegorocznej edycji Ligi Mistrzow Real odpadl po raz 5 z rzedu zaledwie w 1/8 tych rozgrywek. Odpadl w stylu pozostawiajacym do zyczenia wiele, bo w dwumeczu polegl 5:0 z Liverpoolem FC. W poprzednich sezonach 'udawalo sie' pilkarzom z MAdrytu konczyc grupe eliminacyjna LM na drugim miejscu za plecami takich druzyn jak Olympique Lyon (dwukrotnie) czy Bayer Leverkusen, a w 1/8 w poprzednich latach odpadal z Bayernem, Roma, Juventusem, Arsenalem i Liverpoolem. co rok kompromitacja. Real jest globalna marka i ma najwiecej na swiecie kibicow i przez ostatnie lata osiagnal najwieksze obroty (w zeszlym roku ustapil Manchesterowi United) ze wszystkich druzyn wiec wypadaloby oczekiwac czegos wiecej po tej globalnej marce i skladzie za bagatela 300mln euro.
problemem jest to, ze kibice Realu chca nie tylk ozwyciestw ale i pieknego z tylu i z tegoz powodu zwolnili Fabio Capello ktory przerwal kilkuletnia passe bez mistrzostwa Hiszpanii. Podobnie bylo przedtem gdy zwolnili Vincenta Del Bosque, ktory ich poprowadzil do najwiekszych sukcesow, bo chcieli miec trenera z wiekszym nazwiskiem. mowi sie ze przyjdzie Benitez ale jakos ciezk ow to wierzyc bo jak im wygra LM to go zwolnia za brzydki styl gry tak jak zwolnili Capello ;) w kazdym okienku transferowym Real wydaje potezne kwoty na transfery a jest zaledwie tylko mistrzem swego kraju.. na dzien dziesiejszy znaczy tyle samo co Panathinaikos, a lepsi od niego sa takie druzyny jak Villarreal, Roma, Olympique Lyon (patrzac na LM). Z taka gra watpie zeby dali rade sciagnac C.Ronaldo na ktorego tyle poluja, bo po co chlopak ma przechodzic do slabego klubu?

O ile Casillas jest legenda klubu i go Real ptorzebuje o tyle z Raulem zdania sa podzielone..
Obrazek
Obrazek

a wam jak sie zdaje? czy real znow bedzie wielki? ;)

Post Napisane: 2009-03-13, 22:54 Upload: 0.00 MB

wielki bedzie na pewno, tylko pytanie 'kiedy?'. Real juz nie raz pokazywal charakter w lidze, ale nie wystarcza to na rozgrywki europejskie. nie tyle boli porazka z Liverpoolem, co to w jakim stylu dali sie wyeliminowac. Real ma druzyne, z ktora moglby zdobyc LM, ale zawsze cos szwankuje, cos sie nie udaje. najlepszym rozwiazaniem byl Capello, ktory ulozyl druzyne po paru nieudanych sezonach. moze gra za jego czasow nie byla piekna, za to remontady jakie pilkarze Realu potrafili wtedy zagrac to bylo cos niesamowitego. emocje do ostatniej minuty. do teraz kiedy ogladam bramki pamietnego meczu ostatniej kolejki z Mallorca, lezka sie w oku kreci. chcialbym, aby takie chwile znowu nadeszly. aktualnie jestem za pozostanie Juande Ramosa na stanowisku trenera, bo jest na prawde dobry i udalo mu sie juz w tym sezonie wiele (patrzac na krotki okres w jakim pracuje). jednak tak bolesna porazka z Liverpoolem sprawia, ze jego posada wisi na wlosku i teraz jedynie zwyciestwo w La Liga moze uratowac go od straty pracy. gdyby zostal, ma szanse zbudowac druzyne na nastepny sezon. mam nadzieje, ze tak sie stanie.

HALA MADRID! :)
Ostatnio edytowano 2009-03-13, 22:58 przez kontra, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2009-03-13, 23:03 Upload: 0.00 MB

no nie wiem czy ten sezon jest dobrym przykladem bo mimo tej piorunujacej serii 10 zwyciestw ligowych z rzedu mocarzom ligi takim jak sevilla czy barcelona nie udalo sie ich pokonac. tylko pograzona w kryzysie valencie pukneli na bernabeu 1:0 z tego co pamietam.

jest pewien paradoks Realu, bo trener potrzebuje kilku sezonow zeby utworzyc dobra druzyne, a przeciez w Realu jest presja taka ze w ciagu jednego sezonu jest zmiana szkoleniowca. tez jestem za zostawieniem Ramosa bo wiem ze on ma wizje.

ale ze Real ma druzyne zdolna wygrac LM to sie nie zgodze bo brakuje im prawdziwego lidera grajacego w pomocy. kims takim powoli stawal sie Robinho (R10 ;) ) ale sie go pozbyto.. kiedys byl redondo i makelele.. teraz jest chimeryczny guti i gago ktory jest dobry na sredniakow ligi hiszpanskiej ale na nic wiecej.. potrzeba im takiego mascherano, takiego hargreavesa, tudziez nowego makelele..

Post Napisane: 2009-03-13, 23:22 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
kims takim powoli stawal sie Robinho (R10 ;) ) ale sie go pozbyto..


nikt sie go nie pozbyl. chcial odejsc, bo uwazal sie juz za wielka gwiazdke i wg niego w Man City mogl zdobyc wiecej niz w Madrycie. teraz z tego co wiem to City chca sie go pozbyc, bo maja juz dosyc tego gwiazdora...

Szeryf napisał(a):
tudziez nowego makelele..


powoli staje sie nim Lassana Diarra, ktory od kad przyszedl do Madrytu jako jeden z nielicznych caly czas utrzymuje wysoka forme. bylo to widac nawet w meczu z Liverpoolem, gdzie walczyl, staral sie i robil to co do niego nalezalo. zobaczymy w przyszlym sezonie jak jego historia sie ulozy.

Szeryf napisał(a):
ale ze Real ma druzyne zdolna wygrac LM to sie nie zgodze bo brakuje im prawdziwego lidera grajacego w pomocy.


jeszcze niedawno byl nim Zidane i po nim jak do tej pory nie zauwazylem kogos kto bylby w stanie liderowac druzynie. moze na razie staje sie nim powoli Diarra.

Szeryf napisał(a):
gago ktory jest dobry na sredniakow ligi hiszpanskiej ale na nic wiecej..


Gago to jest jeszcze pilkarz mlody, gra w Realu 2,5 roku, a dopiero w tym sezonie wybil sie do pierwszej jedenastki. nie mozna wymagac tak wiele od pilkarza, ktory ma nieskonczone 23 lata.

Szeryf napisał(a):
no nie wiem czy ten sezon jest dobrym przykladem bo mimo tej piorunujacej serii 10 zwyciestw ligowych z rzedu mocarzom ligi takim jak sevilla czy barcelona nie udalo sie ich pokonac. tylko pograzona w kryzysie valencie pukneli na bernabeu 1:0 z tego co pamietam.


trzeba poczekac na Gran Derby, ktore pokaza wszystko.

Szeryf napisał(a):
jest pewien paradoks Realu, bo trener potrzebuje kilku sezonow zeby utworzyc dobra druzyne, a przeciez w Realu jest presja taka ze w ciagu jednego sezonu jest zmiana szkoleniowca.


to jest, ze tak powiem gwozdz do trumny. moze w tym sezonie po przyjsciu Ramosa dzieje sie lepiej, ale jest to jedyny taki przypadek jaki znam po zmianie szkoleniowca w trakcie sezonu. przyjdzie Perez (bo zapewne on wygra nadchodzace wybory) to wtedy trenera zmieniac sie bedzie jeszcze czesciej i na dobre na pewno to nie wyjdzie.

Post Napisane: 2009-03-13, 23:46 Upload: 0.00 MB

kontra napisał(a):
Szeryf napisał(a):
kims takim powoli stawal sie Robinho (R10 ;) ) ale sie go pozbyto..


nikt sie go nie pozbyl. chcial odejsc, bo uwazal sie juz za wielka gwiazdke i wg niego w Man City mogl zdobyc wiecej niz w Madrycie. teraz z tego co wiem to City chca sie go pozbyc, bo maja juz dosyc tego gwiazdora...

chcial zarabiac tyle co gwizazdy druzyny. uwazam ze mial prawo. skrzydla robinho-robben to kosmos
Cytuj:
Szeryf napisał(a):
tudziez nowego makelele..


powoli staje sie nim Lassana Diarra, ktory od kad przyszedl do Madrytu jako jeden z nielicznych caly czas utrzymuje wysoka forme. bylo to widac nawet w meczu z Liverpoolem, gdzie walczyl, staral sie i robil to co do niego nalezalo. zobaczymy w przyszlym sezonie jak jego historia sie ulozy.
[/quote]

Lass wg mnie gral najlepiej z calego Realu rpzez ostatnie mecze, zostawial serce na boisku, imponuje m iten czlowiek. ale potrzebny jest tez srodkwoy rozgrywajacy ktory bedzie gral do przodu i nie zapominajmy ze Lass musi potwierdzic swoja forme i umiejetnosci przez caly sezon

Cytuj:
Szeryf napisał(a):
ale ze Real ma druzyne zdolna wygrac LM to sie nie zgodze bo brakuje im prawdziwego lidera grajacego w pomocy.


jeszcze niedawno byl nim Zidane i po nim jak do tej pory nie zauwazylem kogos kto bylby w stanie liderowac druzynie. moze na razie staje sie nim powoli Diarra.
odnioslem sie wyzej do tego
Cytuj:
Szeryf napisał(a):
gago ktory jest dobry na sredniakow ligi hiszpanskiej ale na nic wiecej..


Gago to jest jeszcze pilkarz mlody, gra w Realu 2,5 roku, a dopiero w tym sezonie wybil sie do pierwszej jedenastki. nie mozna wymagac tak wiele od pilkarza, ktory ma nieskonczone 23 lata.


no bez przesady 23 lata to w naszej lidze jest jeszcze junior, ale nie na zachodzie - Rooney i C.Ronaldo w tym wieku juz szczyty zdobywali (teraz maja obaj rocznikowo 24 lata). Gago bedzie lepszy ale watpie aby byl kiedykolwiek tak dobry jak Mascherano, Hargreaves, Xabi Alonso. od Gerrarda sie po prostu odbijal. w lidze znany jest z twardej gry ale gdy przyszlo m ugrac z prawdziwym iangielskimi twardzielami to polegl (chociaz bramke mogl strzelic piekna bo pilka po jego strzale minimalnie ominela okienko bramki Liverpoolu w ostatnim meczu LM)

Cytuj:
Szeryf napisał(a):
no nie wiem czy ten sezon jest dobrym przykladem bo mimo tej piorunujacej serii 10 zwyciestw ligowych z rzedu mocarzom ligi takim jak sevilla czy barcelona nie udalo sie ich pokonac. tylko pograzona w kryzysie valencie pukneli na bernabeu 1:0 z tego co pamietam.


trzeba poczekac na Gran Derby, ktore pokaza wszystko.


oby Real wygral bo bardziej lubie obserwowac ich gre niz tych panienek z Barcelony

Cytuj:
Szeryf napisał(a):
jest pewien paradoks Realu, bo trener potrzebuje kilku sezonow zeby utworzyc dobra druzyne, a przeciez w Realu jest presja taka ze w ciagu jednego sezonu jest zmiana szkoleniowca.


to jest, ze tak powiem gwozdz do trumny. moze w tym sezonie po przyjsciu Ramosa dzieje sie lepiej, ale jest to jedyny taki przypadek jaki znam po zmianie szkoleniowca w trakcie sezonu. przyjdzie Perez (bo zapewne on wygra nadchodzace wybory) to wtedy trenera zmieniac sie bedzie jeszcze czesciej i na dobre na pewno to nie wyjdzie.
[/quote]

dokladnie :beer:


wg mnie powinny nastapic zmiany w skladzie. pozegnac sie powinien heinze, saviola, dudek, salgado, gago. z pewnoscia powinni zostac i stworzyc trzon druzyny mahammodou diarra (nie rozumiem czemu tak wielu sie domaga jego transferu z realu. dla mnie to jest znakomity DM mimo iz malo kreatywny, ale w odbiorze bezbledny i czytajacy gre), raul, van der vaart (z czego on powinien byc rezerwowym), sneijder, sergio ramos, marcelo, pepe, cannavaro (jako rezerwowy), drenthe (rezerwa), v. nistelrooy, huntelaar (rezerwa), robben no i oczywiscie San Iker, Lassa, a tak to szukac porzadnych wzmocnien.. Kaka marzy o realu.. ribery tez by sie skusil.. no i zawsze mozna znalezc kogos naprawde zajebistego racingu santander itd
Ostatnio edytowano 2009-03-13, 23:47 przez Szeryf, łącznie edytowano 1 raz

Post Napisane: 2009-03-14, 00:10 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
no bez przesady 23 lata to w naszej lidze jest jeszcze junior, ale nie na zachodzie - Rooney i C.Ronaldo w tym wieku juz szczyty zdobywali (teraz maja obaj rocznikowo 24 lata). Gago bedzie lepszy ale watpie aby byl kiedykolwiek tak dobry jak Mascherano, Hargreaves, Xabi Alonso. od Gerrarda sie po prostu odbijal. w lidze znany jest z twardej gry ale gdy przyszlo m ugrac z prawdziwym iangielskimi twardzielami to polegl (chociaz bramke mogl strzelic piekna bo pilka po jego strzale minimalnie ominela okienko bramki Liverpoolu w ostatnim meczu LM)


zgodze sie, z tym ze Rooney i Ronaldo graja na wysokim szczeblu od dluzszego czasu. Gago do Realu przyszedl 2 lata temu. ja uwazam go za gracza z wysokim potencjalem i daje mu jeszcze czas do pokazania sie w wielkich meczach. za przyklad daje Marcelo, ktory grajac na lewej obronie byl wrecz wysmiewany. Ramos postanowil wystawiac go na lewym skrzydle i od razu zaczal sie lepiej rozwijac. w ostatnich paru meczach bije na kolana Robbena, ktory jest wyraznie bez formy.

Szeryf napisał(a):
wg mnie powinny nastapic zmiany w skladzie. pozegnac sie powinien heinze, saviola, dudek, salgado, gago.


z pewnoscia odejda. Gago bym jednak zostawil, a z Heinze jeszcze sie zobaczy.

Szeryf napisał(a):
z pewnoscia powinni zostac i stworzyc trzon druzyny mahammodou diarra (nie rozumiem czemu tak wielu sie domaga jego transferu z realu. dla mnie to jest znakomity DM mimo iz malo kreatywny, ale w odbiorze bezbledny i czytajacy gre)


domagano sie jego odejscia, ale dopiero kiedy doznal kontuzji, ktora wykluczyla go z gry do konca sezonu, bylo widac wyraznie jego brak. wiele osob przyznalo sie do bledu i teraz domagaja sie jego pozostania w druzynie. Wlasnie Mahamadou to jest prawdziwy defensywny pomocnik. Lass niby tez, ale jego uwazam za gracza bardziej uniwersalnego. potrafi na prawde dobrze podac, odbierac i nawet drybling niezly. widzialem jak gral na prawej obronie, kiedy podlaczal sie do akcji ofensywnych to az oczy wyskakiwaly z orbit. srodek pomocy 2x Diarra to pomoc marzenie wg mnie.

Szeryf napisał(a):
raul, van der vaart (z czego on powinien byc rezerwowym)


Raul to jest ikona druzyny. nie zawsze jego gra sie moze podobac, ale ciezko byloby go zastapic. Van der Vaart to jest zawodnik, ktory nie bedzie zadowolony z grzania lawki, wiec rozwiazaniem jest odejscie.

Szeryf napisał(a):
sneijder, sergio ramos, marcelo, pepe, cannavaro (jako rezerwowy), drenthe (rezerwa)


Pepe i Cannavaro to trzon obrony. w meczu z Liverpoolem zagrali slabiutko, ale byl to chyba ich pierwszy tak slaby mecz w sezonie. razem stac ich na prawde na bardzo wiele. Ramos to jest podstawowy gracz na prawej obronie. pozostaje teraz sprawa lewej. gra tam Heinze, ale jego wystepy zwykle sa mieszane z blotem. gra caly mecz rowno, ale zawsze zrobi jeden maly blad, ktory zwykle kosztuje bramke. powinien skupic sie na grze defensywnej, a ofensywe zostawic w spokoju, bo tam sie nie sprawdza. ewentualnie zaczac probowac wariant na lewej obronie z Drenthe. Sneijder to swietny pilkarz, ale ostatnio gra ponizej swoich umiejetnosci. stac go na prawde na wiele, ale moim zdaniem najbardziej sprawdza sie jako ofensywny pomocnik.

Szeryf napisał(a):
v. nistelrooy, huntelaar (rezerwa)


i tutaj wlasnie w Huntelaarze widze najbardziej godnego zastepce dla RvN. teraz Hunter gra i zdobywa bramki, ostatnio ratujac remis w meczu z Atletico. wielki potencjal tego gracza. w przyszlym sezonie chcialbym zobaczyc przynajmniej w jednym meczu pare Ruud - Hunter.

Szeryf napisał(a):
robben


musi zaczac grac zespolowo, bo gdyby tak gral to druzynie daje na prawde wiele. ostatnio jednak gra fatalna.

Szeryf napisał(a):
San Iker


niezastapiony.

Szeryf napisał(a):
Kaka marzy o realu..


jak bedzie Perez to wszystko jest mozliwe.

Szeryf napisał(a):
ribery tez by sie skusil..


czytalem gdzies, ze w Hiszpanii interesuje go tylko Barcelona.

Szeryf napisał(a):
oby Real wygral bo bardziej lubie obserwowac ich gre niz tych panienek z Barcelony


:beer: :super:

Post Napisane: 2009-03-14, 00:36 Upload: 0.00 MB

ogolnie zgadzam sie ze wszystkim poza Heinzem ktory dla mnie powinien grac co najwyzej w Castilli bo notuje mnostwo strat, jest drewniany, wolny i jak wspominales zawala zawsze bramke. co do reszty sie zgadzam. dla mnie Marcelo jest dobry na lewej obronie, a Drenthe jako rezerwowy bo moze byc na lewej stronie i w pomocy i w obronie.
a Sneijder ostatnio duzo baluje wiec co sie dziwic ;)

Post Napisane: 2009-03-14, 00:38 Upload: 0.00 MB

Cytuj:
ogolnie zgadzam sie ze wszystkim poza Heinzem ktory dla mnie powinien grac co najwyzej w Castilli bo notuje mnostwo strat, jest drewniany, wolny i jak wspominales zawala zawsze bramke.


w kazdym razie widac, jak ciezko jest zastapic Carlosa.

Szeryf napisał(a):
a Sneijder ostatnio duzo baluje wiec co sie dziwic ;)


za czasow Capello by mu sie to nie zdarzalo xD

Post Napisane: 2009-03-14, 01:19 Upload: 0.00 MB

no Roberto Carlos to byl kozak ze omggggg aaa najlepszy lewy obronca w historii pilki noznej :roll: te jego potezne free kicky i strzaly z dystansu \o/ :football:
jeszcze nie wspomnialem o Faubercie ale jego to nie kojarze z Aston Villi a co dopiero z Realu w ktorym jeszcze chyba nie debiutowal. ale dobre jest to ze w koncu patrzac na transfer Lassany Diarry zaczeli sciagac graczy ktorych potrzebuja a nie nazwiska ;)

Post Napisane: 2009-03-14, 12:48 Upload: 0.00 MB

jest jeszcze w obronie Miguel Torres (boczny obronca), Metzelder (srodkowy), ktory nie potrafi sie zalapac do pierwszej 11. w pomocy Javi Garcia (def. pomocnik), Dani Parejo i Ruben De La Red, ktory jest wylaczony z gry do konca sezonu. no i w ataku jeszcze Higuain, o ktorym nie wspomnielismy. sklad jest na pewno i czasem moim zdaniem zamiast na sile kupowac pilkarzy, lepiej postawic na wychowankow, ktorzy tez zasluguja na gre w pierwszym zespole. gdyby szansy nie dostali kiedys Casillas i Raul, kto wie czy swiat w ogole by o nich uslyszal.

Post Napisane: 2009-03-14, 13:47 Upload: 0.00 MB

kontra napisał(a):
jest jeszcze w obronie Miguel Torres (boczny obronca), Metzelder (srodkowy), ktory nie potrafi sie zalapac do pierwszej 11. w pomocy Javi Garcia (def. pomocnik), Dani Parejo i Ruben De La Red, ktory jest wylaczony z gry do konca sezonu. no i w ataku jeszcze Higuain, o ktorym nie wspomnielismy. sklad jest na pewno i czasem moim zdaniem zamiast na sile kupowac pilkarzy, lepiej postawic na wychowankow, ktorzy tez zasluguja na gre w pierwszym zespole. gdyby szansy nie dostali kiedys Casillas i Raul, kto wie czy swiat w ogole by o nich uslyszal.


no faktycznie zapomnialem o nich na smierc, zwlaszcza o Higuainie ktorego uwielbiam i ktorego uwazam ze bedzie z niego jeden z najlepszych napadziorow swiata, bo mimo 20 lat na karku rozgrywa wielkie mecze nieraz. co to Metzeldera to uwazam go obok Heinzego za najwieksze nieporozumienie w Realu. takie drewno nie przystoi zeby grac w takim klubie. wolne to i slabe

Post Napisane: 2009-03-14, 13:50 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
co to Metzeldera to uwazam go obok Heinzego za najwieksze nieporozumienie w Realu. takie drewno nie przystoi zeby grac w takim klubie. wolne to i slabe


dzisiaj ma szanse zagrac w meczu z Bilbao. zobaczymy co pokaze ;)
Offline

Post Napisane: 2009-03-15, 01:21 Upload: 0.00 MB

No ja moze nie jestem jakims tam wielkim maniakiem Realu ale klub szanuje i w Primera Division jestem za nimi.
No ale co do tematu, Real nie bedzie wielki dopoki pan prezes Calderon siedzi na stolku bo to on wpiernicza wszedzie nosa, wywala trenerow nawet jak zdobyli mistrza kraju, w ogole skupia sie na Ronaldo, ktorego i tak Sir Alex nie sprzeda i po prostu robi glupio, ze nie stara sie tak jak Manchester, Arsenal czy nawet i Barcelona inwestowac w mlode gwiazdki.
Ja bym zmienil pare osob ze skladu Realu przede wszystkim denerwuje mnie to, ze z klubu robia jakis wychodek dla Holendrow, wiadomo, ze Holendrzy graja naprawde swietna pilke, ale u siebie w kraju tez maja znakomitych graczy jak chocby Villa, Silva, Senna (mimo iz starszy to jako defensywny pomocnik znakomicie sie spisuje) patrzac na klopoty finansowe Valencii mogli by wykupic mlodego perspektywicznego Silve, a takze Ville.
Jednak trzeba czekac do wyborow, az w koncu ludzie zmadrzeja i wybiora kogos innego, nie kogos kto bedzie obiecywal, ze stworzy nowe Galacticos, bo ta era juz sie skonczyla. Teraz Real powinien zaczac inwestowac w mlodych graczy, zostawic paru doswiadczonych chlopakow jak Ruud, Iker... itd :)
Ale przede wszystkim starac sie utrzymywac jednego trenera dluzej niz pol roku w porywach do konca sezonu... a takze nie wydawac mnostwa kasy na gwiazdki, ktore nie zawsze sie sprawdzaja Van Der Vart . No ale coz... albo ludzie w Madrycie zmadrzeja i wybiora kogos kto nie bedzie im obiecywal cudow, albo nadal klub bedzie przechodzil ciezki kryzys. Bo prawde powiedziawszy klub z Madrytu ma taki sklad, ze Liverpool powinien siedziec i plakac, ale niestety oni zawsze trafia z forma na wielki mecz tak samo jak Real nie ma formy w waznym dla nich meczu w tym sezonie (mecz z Barcelona, Juve czy chociazby wlasnie z The Reds)
Nie ma co sie zastanawiac czy wroci "Wielki Real" bo sadze, ze wroci, ale tylko i wylacznie wtedy gdy ludzie przestana myslec kategoria "kupujmy gwiazdy, bo bez nich nie ma gry". Jasne mozna kupic jedna gwiazdke, ale razem z nim przydaloby sie jeszcze paru mlodych i perspektywicznych graczy i mysle, z wtedy Real znow wrocilby do gry :)

Post Napisane: 2009-03-15, 10:28 Upload: 0.00 MB

przyszlosc lezy w mlodych, utalentowanych zadownikach :) tylko ode mnie na ten temat :P

Post Napisane: 2009-03-15, 21:24 Upload: 0.00 MB

Troche sie zbieralem, zeby tu napisac. No i po czesci wyprzedzil mnie Em.
Choc ja nigdy za Realem nie przepadalem. Zawsze bylem kibicem Barcelony jesli mowa o klubach hiszpanskich. Nie znaczy to jednak, ze nie interesowalem sie tym, co w klubie sie dzieje. A bylo tak za czasow galacticos. Choc wtedy bylem jeszcze glupim dzieciakiem (w sumie niewiele sie od tamtej pory zmienilo) mniej wiecej nadazalem kto przychodzi, odchodzi, kim sa zainteresowani, jak graja, z kim graja itp. Z czasem mi przeszlo, a klub stawal sie coraz slabszy.
Odkad skonczyla sie era Ronaldo, Carlosa, Figo, Zidana, Gutiego, Helguery juz nie potrafili grac jak kiedys... I wlasnie od tamtej pory juz zaczal sie kryzys. Zmiany trenerow, gruntowne "remonty" skladu. No i sciaganie na sile gwiazd i pseudogwiazd. A wszystko tylko w jednym celu - by stworzyc druzyne jak dawniej.
Najwidoczniej wyciagnieto wnioski, ze skoro Galacticos to w gruncie rzeczy gwiazdy swiatowej pilki, to na gwiazdach trzeba dalej bazowac. (Troche powtorzen, ale nie mam glowy do pieknego pisania.) Dla mnie upadek zaczal sie gdy sprowadzono Bekhama i Owena...
Swoja droga dawniej moi ulubieni pilkarze. Nie potrafilem zrozumiec tego, ze byli w stanie opuscic swoje kluby, ktore w dziecinstwie tak uwielbialem... Nie bylo tez dla mnie wazne czy dane kluby sie lubia czy nie.. Ale nie odchodzmy od tematu. Co jak co, ale anglikow za wirtuozow futbolu nie uwazam. No i zaczal sie powolny koniec, ktory moim zdaniem trwa nadal... Nie wiem czy cos sie w przeciagu kilku lat zmieni. Patrzac na to co jest teraz, szczerze w to watpie. Jesli dalej beda sciagali co rok nowych trenerow, a oni swoich ulubiencow klub jedynie na tym straci.
Dla przykladu: tak jak lubie holendrow, to jednak w Realu jest ich zbyt wielu wedlug mnie. to bardziej indywidualisci niz gracze zespolowi. Choc to zalezy tez od trenera i jego wplywu na zawodnika. Nie wiem i nie chce wiedziec ilu ich jeszcze trafi na Bernabeu a ile stamtad wyleci. Nie moj klub, nie moja milosc.
Widac, ze Barcelona wyciagnela prawidlowe wnioski. Pozbyli sie gwiazdora/gwiazdorow, a sciagneli w ich miejsce mlodych, perspektywicznych graczy. Ta sama droge polecam dzialaczom Realu. Bez tego Madryt nie bedzie wielki...
Na temat aktualnego skladu sie jednak nie wypowiem. Znam z polowe graczy, a ich aktualne predyspozycje sa dla mnie (jak i chyba czasami dla nich samych) zagadka. Wiem, ze Liga Mistrzow to nie liga hiszpanska, ale chyba nie moze byc tak, ze na tygodniu porazka 4:1, a w weekend wygrana 5:2. Rozumiem roznice klasowa, ale nie przesadzajmy. To nie moze byc wymowka.
Swoja droga poczekajmy na to co sie wydarzy. Ja przyszlosci w kolorowych barwach jak na razie nie widze.

Obrazek

Post Napisane: 2009-03-15, 22:18 Upload: 0.00 MB

Em napisał(a):
No ale co do tematu, Real nie bedzie wielki dopoki pan prezes Calderon siedzi na stolku bo to on wpiernicza wszedzie nosa, wywala trenerow nawet jak zdobyli mistrza kraju, w ogole skupia sie na Ronaldo, ktorego i tak Sir Alex nie sprzeda i po prostu robi glupio, ze nie stara sie tak jak Manchester, Arsenal czy nawet i Barcelona inwestowac w mlode gwiazdki.


Calderon prezesem nie jest juz od dwoch miesiecy. teraz jego stanowisko piastuje wczesniejszy wiceprezes Boluda. naprawil juz wiele rzeczy, ktore zepsul Calderon, ale zostanie w klubie do konca sezonu, bo w lipcu wybory. swoja droga za czasow Calderona byly sukcesy sportowe (2x mistrzostwo, superpuchar).

Daniel napisał(a):
Dla mnie upadek zaczal sie gdy sprowadzono Bekhama i Owena...


Beckham byl jednym z glownych motorow napedowych druzyny w sezonie 06/07, kiedy to Real zdobyl swoje 30. mistrzostwo kraju. co do Owena - zgodze sie, bo w Madrycie nie pokazal nic, a do tej pory o nim ani widu, ani slychu.

Daniel napisał(a):
No i zaczal sie powolny koniec, ktory moim zdaniem trwa nadal... Nie wiem czy cos sie w przeciagu kilku lat zmieni. Patrzac na to co jest teraz, szczerze w to watpie. Jesli dalej beda sciagali co rok nowych trenerow, a oni swoich ulubiencow klub jedynie na tym straci.


moim zdaniem nie trwa, w ostatnich dwoch sezonach zdobyli mistrzostwa, a w tym gonia Barce jak tylko moga. co do trenerow. skonczylo sie to w sezonie 06/07, w ktorym Real zdobyl mistrzostwo, trenerem byl wtedy Capello. odszedl, bo byl jakis konflikt z Calderonem. w kolejnym sezonie byl Schuster, wynik? deklasacja wszystkich w La Liga. Niemiec trenerem byl jeszcze przez polowe obecnego sezonu, ale slabiutkie wyniki zmusily zarzad do zwolnienia go. teraz klub trenuje Ramos, ktory wyciagnal druzyne z dolka. mimo porazki z Liverpoolem jego dotychczasowa kadencje uznaje na plus.

Daniel napisał(a):
Widac, ze Barcelona wyciagnela prawidlowe wnioski. Pozbyli sie gwiazdora/gwiazdorow, a sciagneli w ich miejsce mlodych, perspektywicznych graczy. Ta sama droge polecam dzialaczom Realu. Bez tego Madryt nie bedzie wielki...


a jakich gwiazdorow masz teraz w Madrycie? :>

Daniel napisał(a):
Wiem, ze Liga Mistrzow to nie liga hiszpanska, ale chyba nie moze byc tak, ze na tygodniu porazka 4:1, a w weekend wygrana 5:2. Rozumiem roznice klasowa, ale nie przesadzajmy. To nie moze byc wymowka.


przypomne, ze Liverpool ogral w weekend Manchester United na Old Trafford 4-1.

Post Napisane: 2009-03-15, 22:53 Upload: 0.00 MB

Uwazam kontra ze o ile poprzednio uzywales doskonalych argumentow o tyle teraz sie nie zgodze :) Ogolnie po Realu nalezy oczekiwac czegos wiecej niz zwyciestwo w La Liga (bo w niej tylko 2 zespoly sie licza w walce o mistrzostwo mimo iz niedawno Villarreal byl wicemistrzem, ale to wynikalo z kryzysu fcb).

Cytuj:
Daniel napisał(a):
Dla mnie upadek zaczal sie gdy sprowadzono Bekhama i Owena...


Beckham byl jednym z glownych motorow napedowych druzyny w sezonie 06/07, kiedy to Real zdobyl swoje 30. mistrzostwo kraju. co do Owena - zgodze sie, bo w Madrycie nie pokazal nic, a do tej pory o nim ani widu, ani slychu.

ale przyznssz ze zaczal dobrze grac dopiero w sezonie 06/07 a przez poprzednie lata byl tylko i wylacznie po to zeby Real sie lepiej sprzedawal jako marka (na Beckhamie, a raczej jego wizerunku Real zarobil 600mln euro).

Cytuj:
Daniel napisał(a):
No i zaczal sie powolny koniec, ktory moim zdaniem trwa nadal... Nie wiem czy cos sie w przeciagu kilku lat zmieni. Patrzac na to co jest teraz, szczerze w to watpie. Jesli dalej beda sciagali co rok nowych trenerow, a oni swoich ulubiencow klub jedynie na tym straci.


moim zdaniem nie trwa, w ostatnich dwoch sezonach zdobyli mistrzostwa, a w tym gonia Barce jak tylko moga. co do trenerow. skonczylo sie to w sezonie 06/07, w ktorym Real zdobyl mistrzostwo, trenerem byl wtedy Capello. odszedl, bo byl jakis konflikt z Calderonem. w kolejnym sezonie byl Schuster, wynik? deklasacja wszystkich w La Liga. Niemiec trenerem byl jeszcze przez polowe obecnego sezonu, ale slabiutkie wyniki zmusily zarzad do zwolnienia go. teraz klub trenuje Ramos, ktory wyciagnal druzyne z dolka. mimo porazki z Liverpoolem jego dotychczasowa kadencje uznaje na plus.
[/quote]
no tak, ale jak juz wspominalismy Real zwalnie trenerow mimo sukcesow za brzydk istyl gry :( a niestety nawet za Capello Real nie przeszedl do cwiercfinalu LM. klub ktory przez 5 lat nie wchdozi do tej fazy rozgrywek nie ma prawa nazywac sie klubem wielkim.

Cytuj:
Daniel napisał(a):
Widac, ze Barcelona wyciagnela prawidlowe wnioski. Pozbyli sie gwiazdora/gwiazdorow, a sciagneli w ich miejsce mlodych, perspektywicznych graczy. Ta sama droge polecam dzialaczom Realu. Bez tego Madryt nie bedzie wielki...


a jakich gwiazdorow masz teraz w Madrycie? :>

no wlasnie to jest najgorsze! ze nie ma! nie ma bo Calderon prrzychodzac naobiecywal Kake Fabregaca i C.Ronaldo. za tym ostatnim uganiali sie cale okienko i go nie zdobyli. to porazka! Natomiast jak juz wspominalem w postach wyzej teraz idzie wszystko w dobrym kierunku dzieki takim transferom jak Lassana Diarra. dziwie sie tylko transferowi Fauberta skoro Ramos 'odkryl' Palance i Parejo.

Cytuj:
Daniel napisał(a):
Wiem, ze Liga Mistrzow to nie liga hiszpanska, ale chyba nie moze byc tak, ze na tygodniu porazka 4:1, a w weekend wygrana 5:2. Rozumiem roznice klasowa, ale nie przesadzajmy. To nie moze byc wymowka.


przypomne, ze Liverpool ogral w weekend Manchester United na Old Trafford 4-1.
[/quote]

mysle ze mecz meczowi nierowny. w meczu na Anfield byl karny z kapelusza. w meczu na Old Trafford Vidic zagral najslabszy mecz w calej swojej Manchesterskiej karierze zawalajac bramke, oslabiajac zespol (w wyniku czego byl rzut wolny po ktorym padl gol). po tym oslabieniu padla bramka na 1-4. Evra sprokurowal w idiotyczny sposob karnego. Ale przebieg spotkania nie odzwierciedla wyniku moim zdanie i o ile gdyby nie Iker Casillas Real by przegral wyzej o tyle na OT gorzej juz byc nie moglo :(

Post Napisane: 2009-03-15, 23:14 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
Ogolnie po Realu nalezy oczekiwac czegos wiecej niz zwyciestwo w La Liga (bo w niej tylko 2 zespoly sie licza w walce o mistrzostwo mimo iz niedawno Villarreal byl wicemistrzem, ale to wynikalo z kryzysu fcb).


wiadomo. chodzi mi tylko o to, ze aktualnie jest duzo lepiej niz za czasow Galacticos. Real moze nie liczy sie jeszcze w Europie, tak jak sie tego oczekuje, ale mimo wszystko lepsze zwyciestwa w La Liga, niz galaktyczne nic. licze, ze Ramos zostanie i przygotuje zespol do nastepnego sezonu, takze do gry w LM.

Szeryf napisał(a):
ale przyznssz ze zaczal dobrze grac dopiero w sezonie 06/07 a przez poprzednie lata byl tylko i wylacznie po to zeby Real sie lepiej sprzedawal jako marka (na Beckhamie, a raczej jego wizerunku Real zarobil 600mln euro).


na pewno w tych wczesniejszych sezonach nie blyszczal, nie gral tak jak tego od niego oczekiwano. byl prawdziwa gwiazdka do tamtego czasu, w koncu we wspomnianym sezonie 06/07 wzial sie do roboty i zaczal grac, a nie tylko zarabiac. mimo wszystko, jego transfer duzo bardziej udany od transferu Owena.

Szeryf napisał(a):
no tak, ale jak juz wspominalismy Real zwalnie trenerow mimo sukcesow za brzydk istyl gry :( a niestety nawet za Capello Real nie przeszedl do cwiercfinalu LM. klub ktory przez 5 lat nie wchdozi do tej fazy rozgrywek nie ma prawa nazywac sie klubem wielkim.


to byl wlasnie Perez, grali niezle, ale w zlym stylu i momentalnie out. mam nadzieje, ze gry wlasnie on wygra nadchodzace wybory, wyciagnie z tego wnioski i bedzie bardziej rozsadny niz za poprzedniej kadencji. Real to juz tak uznana marka, ze zawsze bedzie wielkim klubem, zawsze bedzie przyciagal kibicow z calego swiata, a niejeden pilkarz marzy, aby w tym zespole zagrac.

Szeryf napisał(a):
no wlasnie to jest najgorsze! ze nie ma! nie ma bo Calderon prrzychodzac naobiecywal Kake Fabregaca i C.Ronaldo. za tym ostatnim uganiali sie cale okienko i go nie zdobyli. to porazka! Natomiast jak juz wspominalem w postach wyzej teraz idzie wszystko w dobrym kierunku dzieki takim transferom jak Lassana Diarra. dziwie sie tylko transferowi Fauberta skoro Ramos 'odkryl' Palance i Parejo.


transfer Fauberta w ogole uwazam za transferem na sile. byle tylko byl. w Realu sa gracze, ktorzy na skrzydlach potrafia grac bardzo dobrze - Marcelo, Robben, Higuain + oczywiscie wychowankowie, ktorzy przynajmniej w dobie kryzysu powinni dostawac szanse. Palanca kiedy gral, pokazywal sie zawsze z dobrej strony (chociaz wychowankiem Realu nie jest).

Szeryf napisał(a):
mysle ze mecz meczowi nierowny. w meczu na Anfield byl karny z kapelusza. w meczu na Old Trafford Vidic zagral najslabszy mecz w calej swojej Manchesterskiej karierze zawalajac bramke, oslabiajac zespol (w wyniku czego byl rzut wolny po ktorym padl gol). po tym oslabieniu padla bramka na 1-4. Evra sprokurowal w idiotyczny sposob karnego. Ale przebieg spotkania nie odzwierciedla wyniku moim zdanie i o ile gdyby nie Iker Casillas Real by przegral wyzej o tyle na OT gorzej juz byc nie moglo :(


tylko gdyby nie ta zabojcza skutecznosc Liverpoolu, mysle, ze ani United, ani Real nie przegraliby tak wysoko. Iker zespol ratowal zawsze, kiedy tylko mogl. zreszta uwazam go za najlepszego golkipera na swiecie.

Post Napisane: 2009-03-15, 23:18 Upload: 0.00 MB

kontra napisał(a):
Beckham byl jednym z glownych motorow napedowych druzyny w sezonie 06/07, kiedy to Real zdobyl swoje 30. mistrzostwo kraju. co do Owena - zgodze sie, bo w Madrycie nie pokazal nic, a do tej pory o nim ani widu, ani slychu.


Nie twierdze, ze od razu Beckham przyszedl i zaczelo sie walic. To byla taka jedna z kostek, ktora zapoczatkowala reakcje lancuchowa. Razem z nim zaczeto sprowadzac, a przynajmniej probowac sprowadzic najlepszych zawodnikow sposrod europejskich gigantow.

kontra napisał(a):
moim zdaniem nie trwa, w ostatnich dwoch sezonach zdobyli mistrzostwa, a w tym gonia Barce jak tylko moga.


To, ze zdobyli mistrzostwo wcale, ale to wcale nie oznacza, ze sa dawnym silnym Realem. Zauwaz, ze w tym czasie glowny konkurent przechodzil kryzys, problemy z Ronaldinho i w ogole. Poza tymi 2 zespolami nie ma nikogo kto moglby zostac mistrzem, nie oszukujmy sie. Mimo, ze tego w punktach nie widac, mozna to odczuc. Poza tym nie sa na tyle silni, zeby chociaz zablysnac w LM.

kontra napisał(a):
a jakich gwiazdorow masz teraz w Madrycie? :>


Chociazby wspomnianych wczesniej przeze mnie Holendrow. Sneijder nie jest gwiazda? :>

kontra napisał(a):
Daniel napisał(a):
Wiem, ze Liga Mistrzow to nie liga hiszpanska, ale chyba nie moze byc tak, ze na tygodniu porazka 4:1, a w weekend wygrana 5:2. Rozumiem roznice klasowa, ale nie przesadzajmy. To nie moze byc wymowka.



przypomne, ze Liverpool ogral w weekend Manchester United na Old Trafford 4-1.


Przepraszam, tu moja wina, bylo 4:0. Co prawda Liverpool jest w gazie, ale mieli 1 dzien na odpoczynek wiecej, a czasami to naprawde wiele znaczy. Przypomne jeszcze jedno:

Daniel napisał(a):
Choc ja nigdy za Realem nie przepadalem. Zawsze bylem kibicem Barcelony jesli mowa o klubach hiszpanskich. Nie znaczy to jednak, ze nie interesowalem sie tym, co w klubie sie dzieje. A bylo tak za czasow galacticos.


A bylo tak za czasow galacticos. Wiec nie miej do mnie jakis pretensji, ze nie jestem na biezaco, badz czegos nie wiem. Co innego gdybys pytal o lige polska.. xD

Obrazek

Post Napisane: 2009-03-15, 23:42 Upload: 0.00 MB

Daniel napisał(a):
Nie twierdze, ze od razu Beckham przyszedl i zaczelo sie walic. To byla taka jedna z kostek, ktora zapoczatkowala reakcje lancuchowa. Razem z nim zaczeto sprowadzac, a przynajmniej probowac sprowadzic najlepszych zawodnikow sposrod europejskich gigantow.


dokladnie wtedy kiedy przyszedl Beckham, zespol zaczal grac coraz gorzej i gorzej. Ronaldo - kiedy przyszedl strzelal wiele bramek, pozniej zaczely sie problemy i odszedl do Milanu, w ktorym tak samo nic nie zdzialal. Zidane - to chyba byl jedyny pilkarz, ktory zawsze gral na 100%. Owen - tak jak pisalem - najwiekszy niewypal Pereza.

Daniel napisał(a):
To, ze zdobyli mistrzostwo wcale, ale to wcale nie oznacza, ze sa dawnym silnym Realem.


ale sa juz lepszym Realem niz za czasow galaktycznych. jesli dalej bedzie prowadzona taka polityka jak teraz, jestem zdania, ze kolejne dobre czasy sa coraz blizej.

Daniel napisał(a):
Zauwaz, ze w tym czasie glowny konkurent przechodzil kryzys, problemy z Ronaldinho i w ogole.


dokladnie to samo moge powiedziec w druga strone. kiedy Barcelona wygrala lige, potem LM, to wtedy Real byl w kryzysie. tak samo klopoty wtedy z Ronaldo, Cassano itd.

Daniel napisał(a):
Poza tymi 2 zespolami nie ma nikogo kto moglby zostac mistrzem, nie oszukujmy sie. Mimo, ze tego w punktach nie widac, mozna to odczuc. Poza tym nie sa na tyle silni, zeby chociaz zablysnac w LM.


no wiec porownujac te zespoly za wyniki w XXI wieku. LM - 2x zdobyta przez Real (1999/00, 2001/02), 1x zdobyta przez Barcelone (2005/06). La Liga - 4x zdobyta przez Real (2000/01, 2002/03, 2006/07, 2007/08), 2x zdobyta przez Barcelone (2004/05, 2005/06). i jak tu mowic, ze to Barca jest lepsza od Realu? jak do tej pory w tym sezonie moge zgodzic sie z tym twierdzeniem. ale statystyki z ostatnich osmiu sezonow mowia za siebie. zrobilem takie porownanie, bo jak napisales, poza Barca i Realem w La Liga nie liczy sie praktycznie nikt.

Daniel napisał(a):
Chociazby wspomnianych wczesniej przeze mnie Holendrow. Sneijder nie jest gwiazda? :>


jest solidnym pilkarzem, ale nie taka gwiazda jak kiedys Beckham, Owen, Ronaldo, Zidane, Figo itd.

Daniel napisał(a):
A bylo tak za czasow galacticos. Wiec nie miej do mnie jakis pretensji, ze nie jestem na biezaco, badz czegos nie wiem. Co innego gdybys pytal o lige polska.. xD


nie mam pretensji. prowadze dyskusje, bo od tego jest forum i w szczegolnosci ten dzial.

Post Napisane: 2009-03-19, 18:51 Upload: 0.00 MB

Widzieliscie notke na blogu michala pola (gazeta wyborcza)?

Drzyj Europo, wracaja galacticos?



Nikt ci tyle nie da, ile ci Pawelec... obieca - takie przyslowie krazylo w latach 90. w pilkarskim swiatku. Zblizaja sie wybory prezydenta Realu Madryt w miejsce skompromitowanego Ramona Calderona i nieudolnie zastepujacego go Vicente Boludy, totez zaczyna sie sezon na wielkie obietnice. Juz od pewnego czasu wiadomo, ze do powrotu do „Pilkarskiego Bialego Domu” jak sam nazywa klub szykuje sie Florentino Perez, tworca koncepcji galacticos, ktory wladze zdobyl spelniona obietnica sprowadzenia na Santiago Bernabeu Luisa Figo, a pozniej utrzymal ja obiecujac i sprowadzajac Zinedine Zidane'a, Ronaldo i Davida Beckhama. Z drzeniem oczekiwalem kogo Perez obieca tym razem.

- Oczywista oczywistosc - myslalem sobie - ze Cristiano Ronaldo, ktory jako najlepszy pilkarz swiata wszystkich plebiscytow znajdzie sie na liscie zyczen zapewne kazdego kandydata (inna rzecz czy Portugalczyk bedzie chcial sie przeniesc do druzyny, ktora w Lidze Mistrzow od pieciu sezonow osiaga rezultaty na miare Celtiku Glasgow). Moze jeszcze Kake, moze Fernando Torresa, David Villa, a nawet Stevena Gerrada?

Alisci tu mnie Prezez zaskoczyl. Wedlug „El Mundo Deportivo” pierwszym zawodnikiem jakiego obiecal jest... ten, ktory juz raz pomogl mu zapewnic sobie kolejna kadencje, czyli.... David Beckham. Perez chce zaoferowac Los Angeles Galaxy 12 mln euro, przebijajac AC Milan. - Jesli Florentino zostanie ponownie prezydentem, bedzie probowal odzyskac Becksa - zapewnil hiszpanski dziennik jeden z wysoko postawionych dzialaczy Realu.

Obawiam sie, ze nic dwa razy sie nie zdarza i ta jedna obiecanka nie wstrzasnie elektoratem i nie wystarczy Perezowi. Mimo wielkiego uznania dla Anglika za styl w jakim wrocil do wielkiego futbolu w Milanie, ale z nim chyba nie da sie wrocic na szczyt. Na razie deklaracja Pereza wywolala humorystyczna reakcje innego bylego - Roberto Carlosa. Brazylijczyk stwierdzil, ze skoro PÊrez wraca do Realu to i on chce. Ma 35 lat i zamierza jeszcze „trzy lata grac na maksymalnym poziomie”... - Kiedy dobrze trenujesz i jestes zmotywowany, to wszystko jest duzo latwiejsze. W tym sezonie zdobylem dla Fenerbahçe Stambul piec bramek w lidze i trzy w Pucharze Turcji. Czuje sie silny. W Realu spedzilem 11 lat i to jest moja druzyna zycia - powiedzial.
Obrazek
Niewykluczone, ze wraz z Perezem w roli dyrektora sportowego w Realu pojawi sie Zinedine Zidane. Nie bedzie wowczas zaskoczeniem, jesli pierwszym krokiem Francuza bedzie sprowadzenie z Corinthians swego przyjaciela Ronaldo. Drzyj Europo, galacticos wracaja? Troche starsi, z troche wiekszymi brzucjhami, ale przeciez techniki sie nie zapomina!

Obrazek


Paparazzi przylapali ostatnio wszystkich trzech jak spiskuja w marokanskim miescie Fez...

Post Napisane: 2009-03-19, 19:35 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
nieudolnie zastepujacego go Vicente Boludy, totez zaczyna sie sezon na wielkie obietnice.


hahahaha rotfl tym tekstem rozsmieszyl mnie na samym wstepie. Boluda wykonuje bardzo dobrze swoje obowiazki, a jego kadencja prezesa bedzie trwala pol roku. w takim czasie nic wielkiego dla klubu zdzialac nie moze. na razie naprawia wszelkie mozliwe rzeczy, ktore zostaly zawalone za kadencji Calderona.

Szeryf napisał(a):
- Oczywista oczywistosc - myslalem sobie - ze Cristiano Ronaldo, ktory jako najlepszy pilkarz swiata wszystkich plebiscytow znajdzie sie na liscie zyczen zapewne kazdego kandydata (inna rzecz czy Portugalczyk bedzie chcial sie przeniesc do druzyny, ktora w Lidze Mistrzow od pieciu sezonow osiaga rezultaty na miare Celtiku Glasgow). Moze jeszcze Kake, moze Fernando Torresa, David Villa, a nawet Stevena Gerrada?


wszelkie mozliwe transfery to na razie tylko i wylacznie domysly mediow. Perez jeszcze nie wypowiadal sie na temat swojej kampanii wyborczej. co innego jesli informacje o transferach wychodza od samych pilkarzy lub ich agentow.

Szeryf napisał(a):
Alisci tu mnie Prezez zaskoczyl. Wedlug „El Mundo Deportivo” pierwszym zawodnikiem jakiego obiecal jest... ten, ktory juz raz pomogl mu zapewnic sobie kolejna kadencje, czyli.... David Beckham. Perez chce zaoferowac Los Angeles Galaxy 12 mln euro, przebijajac AC Milan. - Jesli Florentino zostanie ponownie prezydentem, bedzie probowal odzyskac Becksa - zapewnil hiszpanski dziennik jeden z wysoko postawionych dzialaczy Realu.


El Mundo Deportivo, dziennik katalonski. juz oni najlepiej wiedza kogo Perez bedzie chcial sciagnac do klubu. a juz nawet gdyby byla to prawda to dopiero okaze sie przez wakacje, a ja nie jestem pewien czy sciaganie Becksa to dobry pomysl.

Szeryf napisał(a):
Niewykluczone, ze wraz z Perezem w roli dyrektora sportowego w Realu pojawi sie Zinedine Zidane. Nie bedzie wowczas zaskoczeniem, jesli pierwszym krokiem Francuza bedzie sprowadzenie z Corinthians swego przyjaciela Ronaldo. Drzyj Europo, galacticos wracaja? Troche starsi, z troche wiekszymi brzucjhami, ale przeciez techniki sie nie zapomina!


Zidane jako dyrektor sportowy - na ten temat mowi sie juz od dluzszego czasu. jest to najbardziej prawdopodobny krok Pereza, ktory uczyni na poczatku swojej kadencji. dni Mijatovica sa juz w klubie policzone.

Szeryf napisał(a):
Paparazzi przylapali ostatnio wszystkich trzech jak spiskuja w marokanskim miescie Fez...


hihaho. jesli po dluzszym czasie spotkasz sie z ludzmi, ktorych lubisz, darzysz szacunkiem, to od razu na Twoj temat tworza sie nieprawdopodobne historie.

Post Napisane: 2009-03-19, 20:32 Upload: 0.00 MB

no rowniez sie dziwie Polowi, ze wspomnial o Boludzie, a przeciez Boluda nie mial nawet mozliwosci wykazania sie..

Post Napisane: 2009-05-03, 12:12 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
no rowniez sie dziwie Polowi, ze wspomnial o Boludzie, a przeciez Boluda nie mial nawet mozliwosci wykazania sie..

Mial bardzo wiele mozliwosci wiec ja sie w ogole nie dziwie Polakowi...

Post Napisane: 2009-05-03, 12:15 Upload: 0.00 MB

Gran derbi skonczyly sie przegrana Realu w Madrycie 2:6! Real gral tak jak w poprzednich meczach czyli dobrze, ale to nie pomoglo przed kleska. Barca ich totalnie stlamsila i nawet Casillas nie byl w stanie temu zapobiec.
ciezko bedzie odbudowac ta druzyne, bo malo ktora swiatowa gwiazda bedzie chciala przejsc do druzyny ktora przez oatatnie 5 sezonow osiagnela mniej niz Celtic Glasgow, tymbardziej sie ciesze ze skonczy sie piepszenie ze C.Ronaldo przejdzie do Realu :mg:
Skocz do:  
cron