Post Napisane: 2011-04-05, 17:32 Upload: 0.00 MB

Mnie strasznie zasmuciły te populizmy PiSowe w sejmie, które wygłosili Suski i Kempa odnośnie marihuany. Jeżeli w taki sposób sejm się bierze za problemy, że omija sedno problemu, a zbija na każdym bzdecie kapitał polityczny, a premier bez żadnych argumentów mówi, że nie chce o legalizacji żadnych dyskusji albo nie będzie premierem, to mam ochotę zamówic drugi tu-154 dla POPiSowych demagogów.

Cytuj:
Zakładając, że doszłoby do legalizacji, nagle bardzo duża liczba osób rzuciłaby się, żeby tego spróbować, znajomi nie chcieliby byc gorsi więc poszliby w ich ślady i nastąpiłaby reakcja łańcuchowa. Niestety ludność naszego kraju taka jest i każdy uległby "bum'owi" na zielone. Nawet jeśli wprowadzonoby zakaz palenia poniżej 18 roku życia, to i tak gówniarze znaleźliby sposób na kupienie. Byłoby tak samo jak teraz z alkoholem. Czyli proszenie starszych kolegów lub ogólnie ludzi o zakup.


Czy ja wiem? Bardziej modny jest zawsze zakazany owoc, a czy MJ jest legalna czy nie to i tak jest modna. Może by to się zmieniło właśnie w drugą stronę po legalizacji?

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Obrazek

POMOZ POTRZEBUJACYM LUDZIOM!

Autor postu: Szeryf otrzymał podziękowanie : Daniel Craft

Post Napisane: 2011-04-05, 17:46 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
Czy ja wiem? Bardziej modny jest zawsze zakazany owoc, a czy MJ jest legalna czy nie to i tak jest modna. Może by to się zmieniło właśnie w drugą stronę po legalizacji?


No raczej nie. Jak sam ująłeś, trawka jest modna, więc nagle gdy nie masz zakazu, to widzą to jako przyzwolenie na palenie kiedy i gdzie chcą. Może w normalnych kręgach tak by nie było, ale dajmy na to patologia nie będzie miała żadnych zachamowań wtedy... Dla przypomnienia podam tylko przykład Dopalaczy. W zasadzie zaraz po otworzeniu tego ścierwa, masa ludzi (głównie młodych, niekoniecznie z normalnych dzielnic, jeśli wiecie o co mi chodzi) zaczęła te sklepy odwiedzać, a nawet okupować. Taka sama sytuacja zaistniałaby w momencie legalizacji. Możliwe nawet, że na jeszcze większą skalę, bo jednak trawka to jest COŚ. Ktoś usłyszy, że ktoś fajny pali, nie będzie chciał być gorszy i tak to się będzie ciągnęło.

Obrazek

Autor postu: Daniel Craft otrzymał podziękowanie : Szeryf

Post Napisane: 2011-04-05, 18:04 Upload: 0.00 MB

Daniel Craft napisał(a):
Przejdźmy teraz do minusów, bo o tym także trzeba napisać. Zacznę chyba od najważniejszego dla mnie aspektu, który jednak nie został wcześniej wymieniony. Mentalność Polaków. Zakładając, że doszłoby do legalizacji, nagle bardzo duża liczba osób rzuciłaby się, żeby tego spróbować, znajomi nie chcieliby byc gorsi więc poszliby w ich ślady i nastąpiłaby reakcja łańcuchowa. Niestety ludność naszego kraju taka jest i każdy uległby "bum'owi" na zielone.


Nie będę się rozpisywał na temat czy jestem za legalizacją czy nie ale napisze tylko to, że mam 20 lat i nigdy w ciągu tych lat nie miałem ochoty i mogę to w stu procentach napisać, że nigdy nie będę miał ochoty aby spróbować marihuany. A co do legalizacji to mam nadzieję, że jeżeli dojdzie do legalizacji marihuany to będzie w ustawie/prawie jeden bardzo ważny punkt: Użwanie/palenie marihuany będzie legalne tylko i wyłącznie w domu, a na terenie publicznym (przystanki, parki, itd.) będzie to traktowane jako przestępstwo.

Post Napisane: 2011-04-07, 20:20 Upload: 0.00 MB

Cytuj:
Co się tyczy na plus jeśli jesteśmy za legalizacją? Zacznijmy od sprawy z wymiarem sprawiedliwości, tylko tak skrótowo, by nie powielać poprzednich postów. Nasze państwo jest w stanie zaoszczędzić naprawdę sporo gotówki, która powinna być przeznaczona na zdecydowanie ważniejsze sprawy jak edukacja, podwyżki, drogi, etc. Zdecydowanie mniej spraw w sądzie, mniej przypadkowych osób z wyrokami lub w więzieniach (za których odsiadkę płacimy my, podatnicy). (...)


A nowe monary w kazdym wiekszym miesice to sie za darmo postawia ;)?

Obrazek

Post Napisane: 2011-04-10, 11:42 Upload: 0.00 MB

Esej o marihuanie autorstwa wybitnego uczonego, Carla Sagana - mnie siÄ™ co prawda nie podobalo, ale w Internetach (na klidzie) furore tekst zrobil ;)

Post Napisane: 2011-04-21, 10:55 Upload: 0.00 MB

Szeryf napisał(a):
Esej o marihuanie autorstwa wybitnego uczonego, Carla Sagana - mnie siÄ™ co prawda nie podobalo, ale w Internetach (na klidzie) furore tekst zrobil ;)



typ opisuje haluny i inne omamy po ziole, hmm mi sie jakos nigdy nie przytrafilo :<
jak dla mnie malo wiarygodny :hmmm:

Obrazek

Post Napisane: 2011-04-29, 17:07 Upload: 0.00 MB

Myślę, że jakbym miał opisać mój trip po MJ to byłby on bardzo podobny do tego wyżej. TO chyba nie tyle haluny co wzmocnione doznania płynące z wyobraźni. Sam uwielbiam się zajebać, puścić sobie jakiś powyginany dramenbejs, zamknąć oczy i pozwolić wyobraźni tworzyć na czarnym tle moich powiek wizualizacje tysiące razy lepsze i czulsze od tych z łinampa. Często też np. siedząc ujaranym w pociągu ze słuchawkami na uszach pozwalam sobie odpłynąć patrząc w okno. Wykorzystując krajobraz i muzykę wyobrażam sobie klip do niej. Niestety tak jak profesor wyżej wspomina po zejściu bani ten pomysł nie wydaje się już tak dobry.

Po poście om3gi zaniepokoił mnie fakt, że część ludzi może uwierzyć dosłownie w owe haluny. Profesor o tym wspominał, a ja to powtórzę. Z tego 'letargu' można wyrać się w każdej chwili ponieważ ciągle jesteśmy świadomi co stanowczo odróżnia MJ od grzybów czy LSD. Ja osobiście bezproblemowo kontaktuję ze światem rzeczywistym, gdy jestem nakopcony choć wolę korzystać z tego inaczej i puszczać wodze mej wyobraźni. Czasem troszkę mi się język plącze, oczu ofc nie mam i jestem mniej asertywny.
@om3ga warto tez zauważyć, że praktycznie każdy ma trochę inną fazę. JEdni wolą usiąść i słuchać ciężkiego HH a inni jarają i wsiadają na rower. Nie oczekuj więc, że To co opisał profesorek będzie odzwierciedleniem Twojej bajki.
Offline

Post Napisane: 2011-05-05, 00:37 Upload: 0.00 MB

ch*j niech zalegaluzyją :D zamiast 30zł za sztuke bedziecie płacić 100zł :D proste państwo musi zarobić :D

Post Napisane: 2011-06-18, 16:18 Upload: 0.00 MB

Tytuł skonstruowałem w ten sposób, żeby zwabić tu wszystkich entuzjastów palenia, bo w końcu "marihuana jeszcze nikomu nie zaszkodziła". Niestety, to nie jest prawda. Ja paliłem w życiu kilkunastokrotnie i dopiero za którymś z kolei razem przeżyłem coś czego nie życzę nikomu. Nie chcę się rozwodzić w szczegółach o tym co czułem, ale były to objawy opisane tutaj: http://www.psychologia.apl.pl/forum/vie ... php?t=1826. Wszystkim bezrefleksyjnym entuzjastom, którzy skrytykują mnie za to, że "przecież alkohol bardziej szkodzi niż MJ" chcę powiedzieć, że nie znam nikogo (ani nie znalazłem dokumentacji na ten temat) kto wpadłby w potworny lęk przez picie piwa.

LiczÄ™ na rozsÄ…dnÄ… dyskusjÄ™, pozdrawiam

Post Napisane: 2011-06-19, 19:50 Upload: 0.00 MB

supercoolljuk, pamiętaj że to jest dowód anegdotyczny. Ja też mam znajomych, którzy się uzależnili psychicznie od marihuany mimo że o to naprawdę ciężko się postarać. Sam mam negatywne doświadczenia z tym specyfikiem o czym juz pisałem. Tyle, że tego problemu nie da się zamieść pod dywan. Ludzie i tak będą to palili. Alkohol jest też szkodliwy, duża część Polaków ma w rodzinie alkoholika i zdaje się to być jeszcze gorsze od posiadania kogoś uzależnionego od marihuany. W sumie ciężko to relatywizować.

Tak naprawdę to nie wiem co o tym myśleć.

AKF napisał(a):
ch*j niech zalegaluzyją :D zamiast 30zł za sztuke bedziecie płacić 100zł :D proste państwo musi zarobić :D


będzie pewność, że najczystszy towar, żaden skun, etc.

Post Napisane: 2011-06-19, 19:59 Upload: 0.00 MB

Ciekawa historia. Pamiętam podobny przypadek kumpla ale u niego wiązało się to z grubymi prochami i problemami u 'wierzycieli'. To co przeżywałeś nie jest z pewnością przypadkiem powszechnym i zakładam, że nie byłes niedzielnym palaczem ale wciągałeś w płuco duże ilości shitu. Jeżeli moje założenia są trafne to zasada nr. 1 brzmi - umiar. Jak już wyżej mówiliśmy wszystko w nieodpowiedniej ilości zaszkodzi bardziej niż pomoże.
Po 2 w stusounku do każdej substancji można wydzielić pewną grupę ludzi, którzy reagują inaczej niż większość. Najpowszechniejszy przypadek, który może być doskonałym przykładem to alergicy - normalnie nieszkodliwy alergen uruchamia reakcję obronną w organiźmie. Moim zdaniem należysz to tego nieszczęśliwego grona ludzi, których mózg w pewnym aspekcie działa inaczej, a końcowo we współdziałaniu z marihuaną powoduje taką, a nie inna reakcję. ( nie pomyśl w tym momencie, ze CIę obrażam, badacze stwierdzili, ze wiązania , z którymi reaguje MJ rozsiane sa po całym mózgu, a lekka różnica w ich rozmieszczeniu okazuje się diametralną zmianą w reakcjach)
Od lat badacze postępują tak, że jeżeli 1 na 100 obiektów okazuje reakcje odbiegające od normy to podejrzenie nie pada na substancję ale na obiekt.

Reasumując... TWoja historia jest nieciekawa i nie chciałbym tego przeżyć. Z grzeczności nie zaproponuję Ci bucha nigdy więcej. Sądzę jednak, że Twoje przeżycia nie mogą rzutować na całokształt legalizacji, bo jestes przypadkiem jednostkowym (0,000000000000001% w statystykach).

Autor postu: gSt` otrzymał podziękowanie : Szeryf

Post Napisane: 2011-06-19, 20:01 Upload: 0.00 MB

gSt` napisał(a):
Sądzę jednak, że Twoje przeżycia nie mogą rzutować na całokształt legalizacji, bo jestes przypadkiem jednostkowym (0,000000000000001% w statystykach).


ktos prowadzi takie statystyki?

Post Napisane: 2011-06-19, 20:03 Upload: 0.00 MB

Nie wiem. Sam oszacowałem

Post Napisane: 2011-11-20, 20:27 Upload: 0.00 MB



Może się coś ruszy :roll:

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Obrazek

POMOZ POTRZEBUJACYM LUDZIOM!

Autor postu: Szeryf otrzymał podziękowanie : gSt`

Post Napisane: 2012-01-14, 16:07 Upload: 0.00 MB

Post Napisane: 2012-01-19, 07:22 Upload: 0.00 MB

Post Napisane: 2012-01-22, 15:58 Upload: 0.00 MB

Ostatnio coś się rusza w tej sprawie. Co prawda wpierw chcą zrobić depenalizację, jako wstęp do legalizacji, ale to dobra strategia. Palikot miał wyjarać blanta, i mimo że tego ostatecznie nie zrobił to skutecznie nagłośnił problem nielegalności marihuany. Zobaczymy jak to się dalej potoczy wszystko.

Post Napisane: 2012-01-23, 00:31 Upload: 0.00 MB

Rinth napisał(a):
Ja jestem jak najbardziej na tak.
Sam nigdy nawet nie probowalem i nie sprobuje choc nikotyna to moja druga milosc i jedyne szczescie.
Ten swiat jest juz tak zdemoralizowany, ze troszke trawki mu nie zaszkodzi.
Cpuny i pijacy leza na dworcach gdzie nie kopniesz.

Czekam tylko na legalizacje seksu z nieletnimi i publiczne gejowskie ekscesy.

Moze jak jeden z drugim w sejmie sobie przypala to dla jaj postanowia cos w tym kraju zrobic. Niekoniecznie na lepsze...ale z pewnoscia bedzie ciekawiej bo wiele gorzej byc nie moze.

Hail Hitler!


Hmmm...
Cześć...to Ja...
Czytam, czytam i zdania nie zmieniam. Pijcie, palcie i kopulujcie póki możecie...

Autor postu: Rinth otrzymal za niego - 2 podziekowan: Kozak, Szeryf

Skocz do: