Post Napisane: 2010-09-01, 15:21 Upload: 0.00 MB

Jakie sÄ… Wasze ulubione miejsca do imprezowania? W Warszawie i nie tylko?
Ja ostatnio na nowo odkryłem klub h2o przy Wale Międzyszyńskim. W najbliższy piątek szykuje się ciekawa impreza HOUSE KINGDOM h2o wybieracie się?

Post Napisane: 2010-09-01, 23:21 Upload: 0.00 MB

JakaÅ› reklama?
U mnie to różnie czesto lubie sie najebac na "miescie" czyli w blizej nie okreslonym miejscu na terenie mojej miesciny. Do licznych zgonow rowniez doskonale nadaja sie tzw domowki. Spoko miejsce jest tez na moście kolejowym tam to jest klimat do picia :roll: W poblizu sa rowniez ze dwa "kluby" w ktorych rowniez można zachlać pałe i od biedy pobawic sie przy muzyce plebsu czyli dejvid z getta, lady gagi i tym podobne scierwa. Czasem zdarzy sie didżejowi przeblysk geniuszu i pusci cos mniej znanego. Żadnej muzycznej rewelacji, kicha i komercja no bo przeciez po co pchac sie w cos co sie plebsowi nie podoba? Po co sie wysilac, lepiej wlaczac gówno dla mas i trzepac gruby hajs.

wunderbar... wundervoll... superschón und supertoll

Offline

Post Napisane: 2010-09-02, 02:35 Upload: 0.00 MB

Ja chodze do gównie do klubów u mnie na "wiosce" czyli Pacyfik (o Boże masakra) i do BBC (rzeźnia), gdzie niestety drinków robić niepotrafią do tego kantują na każdym kroku. Muza w BBC może byc mocny Electro House :) technicznie w miare DJ'e mixuja i co tydzień inny, a w pacyfiku stary grzyb xD poprostu shit. Niestety większośc ludzi boi chodzić sie do BBC. No cóż :)
Od czasu do czasu Sopot, Jastrzębia Góra Hotel Ara nic nadzwyczajnego ale ciekawych ludzi zawsze można poznać i miło zabawić sie ze znajomymi ;]
W sezonie pracowałem w 2 knajpach jako DJ tj. Hel i Gdańsk :) Hel spoko klimaty, nie ja wytyczałem trendy w tym klubie, ale klimaty które sie przyjęły nawet ciekawe w Gdańsku głównie na zysk disco-polo lata 90'-80' miła atmosfera :) ale na zejściu na plaże Mega Imprezownia imprezy do 13 czasami bywały czysty Trance :) żałuje, że nieodwiedziłem, no cóż może w przyszłości

Post Napisane: 2010-09-04, 10:17 Upload: 0.00 MB

Ponieważ mieszkam w takim miasteczku, gdzie nie ma żadnych imprez a sąsiednie wiochy to typowe wiochy z disco polo to strach się tam wybierać. Kiedyś jeździłem do Protectora Brzeski, które jest ok. 40km ode mnie, w czasach świetności 2004-2007 można było usłyszeć wałki Marco V, Sander van Doorna, Delerium mieszane z pozytywnym housem, ten klub to było coś pięknego i wiara jak na najelpszych eventach. Oczywiście się musiało wszystko spierd***. Teraz glównie electro-house, pełno koksów i wieśniaków. W tamtym roku chyba w klubie byłem raz albo dwa razy, a w tym roku jeszcze nie byłem w zadnym. Jedynie czekam i korzystam z dobrych eventów.
A tak to imprezować wszędzie jest fajnie, gdy jest dobra ekipa (mówię o domówkach czy wyjsciu na szachownice gdzie sie pije) ;)
Skocz do: