Post Napisane: 2006-10-16, 00:28 Upload: 0.00 MB

WoyteK napisał(a):
otoz gnebi mnie fakt ktory mozna zauwazyc od wielu lat...ilu z was sie nie zetknelo z takim zjawiskiem jak podporzadkowanie sie muzyce? glownie hh ale nie tylko, ja hiphopsiupu nie slucham...i staram sie nie krytykowac (ale nie zawsze wychodzi) wole rock, metal, new metal itp ale nie ubieram sie jak jakis metalowiec...nie zachowuje sie jak jakis eminem czy kto inny...nie rzucam fuckami jak popadnie a chodzi mi o to ze takie rzeczy sie dzieja z hiphopowcami..owszem nie mam nic przeciwko ale chodzi mi o to ile to osob zaczyna tego sluchac dlatego 'bo wszyscy tego sluchaja' dla mnie to takie nie rowne sie wydaje...nie maja swojego zdania co do tego, sluchaja bo musza... u mnie w klasie 98% slucha hh...(ja jestem tym wyjatkiem:) no bo wszyscy sie wstydza sluchac RAMONES czy T-raperow znad wisly lub chocby Mike'a Oldfielda...ja bym bez tego po prostu nie wy3mal


Migalem akurat po sieci i na jakims forum trafilem na cos takiego...
Mysle sobie...gwizdne posta to se poofftopujemy na swiezo xD
Moze ten nade mna nie napisa dokladnie o tym o czym ja chce rozmawiac bo pisze glownie o poporzadkowywaniu sie wiekszosci, a wiec braku wlasnego zdania, ale staral sie...

Co sadzicie o podporzadkowaniu sie muzyce?
Wiadomo ze najwyrazniejsze odzwierciedlenie znajdziemy w kulturze hiphopowej o czym mniej wiecej napisal moj nowy kolega Wojtek...ale tez w rocku..jasna sprawa...troche juz o tych brudasach pisalem...
Ja chetnie odzwierciedlilbym swoje gusta muzyczne...no ale nie bede chodzil po wsi w masce i rekawiczkach...

Wydaje mi sie, ze dobra elektronike latwo odzwierciedlac bo dla mnie to muzyka wolna...zazwyczaj pozbawiona tekstu mowiacego o czyms..dlatego nie musze palic trawy czy malowac pociagow z ziomalami...bo tak spiewa moj idol...
Jestem smutny slucham czegos lekkiego...komercja moze byc...jakies happy...
Jestem spiacy puszczam ambient...
Mam dobry dzien...zapuszczam cos mocnego i energetycznego...rave...

Mysle co chce, robie co chce...i wydaje mi sie, ze w ten prosty sposob podporzadkowuje sie mojej muzyce...
Staram sie ubierac normalnie...schludnie...jednak nie odmowie sobie strzelic jakiejs niestandardowej fryzury dla lekkiego wyroznienia albo ubrac dresowych spodni...

Po co sluchacze rocka chodza w tych wyszmaconych czarnych koszulkach? Po co im te glany w lato?
Jak dla mnie bardzo negatywna wizja podporzadkowania sie muzyce...i nie tylko bo wiadomo, ze gatunek to pewnego rodzaju subkultura...

Co sadzicie o przypadkach wyjatkowych...na przyklad taki SzeryF...Niby zagaduje, ze lubi techno i ma oryginalne single Kalwi i Remi...a w obwislych portach chodzi zamiast w obcislym, koksowskim podkoszulku :/

Moze ktos cos ciekawego napisze...a jak nie to zawolajcie tribarta...niech potnie mi posta i wrzuci jakis obrazek xD

LEGENDA: Wszystko na ORANGE (reklama platna) napisalem na powaznie...reszta dla Krzyska zeby w ogóle przeczytal i mogl smialo zrobic offtop xD

Post Napisane: 2006-10-16, 01:19 Upload: 0.00 MB

WoytecK napisał(a):
no bo wszyscy sie wstydza sluchac RAMONES czy T-raperow znad wisly lub chocby Mike'a Oldfielda...


co do Mike'a Oldfielda - fuck - tego goscia trzeba szanowac (chociaz i tak wole Jean Michael Jarra - ale nie od kiedy gral w stoczni - tylko od kiedy po prostu pamietam), T-Raperzy znad wisly... no wybacz staary :D do dzisiaj ogladam K.O.C uwazam ten typ humoru za genialny (ale trzeba go lubic bo jest specyficzny), a zeby ulozyc takie teksty jak panowie Szczesniak (nie Mietek, Mieczyslaw czy tez Miecz :P) i Wasowski, to naprawde trzeba miec ogromna wiedze (mowia o piosenkach z cyklu P.K.P czyli Przeglad Ksiazek Szkolnych, czy te w stylu "Mieszko, Mieszko, moj kolezko"... :P Nie wiem czy wiecie, ale byly one wymagane w niektorych szkolach... :P (ja tam wole je, zamiast lektury)...

Skippy napisał(a):
Moze ktos cos ciekawego napisze...a jak nie to zawolajcie tribarta...niech potnie mi posta i wrzuci jakis obrazek xD


nikt mnie nie wolal :D sam wlazlem... staary :P lejesz miod na moje serce...

to a propo offtopu :p (ostatnio za duzo sie dyskutuje :P)

Na temat podporzadkowania w muzyce... tutaj watpie czy Skippy wywolasz burze, bo wiekszosc mysli podobnie :P vide JA - wygladam zupelnie przecietnie... slucham trance'u - wszyscy z moich znajomych wiedza ze slucham trance'u i jakos nie przychodzi mi do glowy, bym mogl "manifestowac" swoje gusta muzyczne zakladajac odkurzacz na plecy czy biorac drabine na dyskoteke (ostatnio slyszalem o czyms takim, myslalem ze jebne z krzesla)... ubieram sie zwyczajnie (znaczy po swojemu :P, liczy sie czysto i schludnie, no i zeby mi to jeszcze lezalo wygodnie :P), fruzura standart (moze troche takie lata 80 bardziej, bo nie chce mi sie chodzic do fryzjera) - kiedys mialem czerwone wlosy (inspiracja Darude'm) ale duzo osob mowilo: "Staary wygladasz jak Wisnia" (ktokolwiek :P) wiec olalem :D
P.s. nie krzycze tez HWDP na koncertach i uwazam to za straszny prymitywizm :D
Skocz do: