Jest to moja ulubiona piosenka z plyty Ryska, a jakby tego bylo malo mam z nia fantastyczne wspomnienia z Juwe we Wrocku. Jak Rysiek gral wlasnie No way home, w miare znalam tekst i spiewalam, na slowach "You are unsteady, unwilling" popatrzyl sie na mnie, zobaczyl, ze znam slowa wskazal na mnie palcem i poslal mi mega buziaka zza konsoli, ehh... I jak mam nie kochac tej piosenki? I Ryska :P
I jak sie tak zastanawiam to mialabym wielki dylemat, zeby wybrac czy wole wersje klubowa czy akustyczna - obie sa cudne!