To znowu ja i moje wywody...
Chciaem troche pogadac na temat legalnego pozyskiwania muzyki...
Obecnie ta kwestia wyglada skrajnie ponuro...Po co isc do sklepu i wydawac 50 zeta na Cd skoro mozna wskoczyc do netu i pozyskac ten sam CD w kilka minut?
Slyszalem wiele komentarzy typu: "Kupilbym, ale plyty sa za drogie...Nie oplaca sie"
Prawda...Jestem tego samego zdania...
Gdyby jednak piractwo internetowe nie bylo tak powszechne to i plyty z pewnoscia bylyby duzo tansze...To sie jednak nie stanie bo plyty nie stanieja dopoki piractwo nie przestanie istniec, a piractwo nie przestanie istniec dopoki plyty nie stanieja :P
Kolo sie zamyka...
Swoja droga tyle sie gada o tym jakie to wszystko zle i straszne...Jak to kradna na lewo i prawo...Szkoda tylko ze ceny sprzetu do wypalania CD'kow spadly w ostatnich latach do prawdziwie smiesznych poziomow...a kazdy nowy komputer wyposazony jest w nagrywarke...
Czy producenci naprawde sadza, ze uzytkownik sporzytkuje ten sprzet do gromadzenia swoich prywatnych danych na okraglych nosnikach?
Cos mi sie to wszystko nie wydaje...
Do czego daze...
Czy nie przeszlo wam kiedys takie marzenie przez mysl...(pewnie tylko ja mam takie schizy :P )
Piractwo nie istnieje. Same oryginalne plyty na polce...
Przychodzi znajomy:
- Pozycz ta plyte?
- Masz...ale uwazaj...Wiesz ile sie musialem nameczyc zeby zdobyc ten singiel?!
Nie wiem czy wiecie dokladnie o co mi chodzi...
Radosc z kazdej zakupionej plyty...radosc z tego ze w ogóle udalo sie kupic cos czego inni nie maja...a zeby miec to musza przyjsc do Ciebie i co najwyzej pozyczyc...
...i nie zalezaloby mi szczegolnie na tym, zeby nowy album kogos tam kosztowal 5 zeta...
Niech kosztuje tyle na ile mozna wycenic trud tego, ktory ja stworzyl...
Teraz wiekszosc osob w ogóle nie zwraca na takie rzeczy uwagi...
Ludzie tak przesiakaja tym, ze na necie pojawil sie jakis nowy album, ze w ogóle nie interesuje ich to ze ktos to nagral i wcale nie mial na celu rozdac za darmo jak plastikowe kubeczki na festynie...
Pewnie troche dziwnie wyglada ten temat...szczegolnie tuta - w raju muzycznego piractwa jakim bez watpienia jest FMF

ale sprobujcie podejsc do tego z dystansem takim jak ja...
Czy nie byloby lepiej?
...i pisze o tym ja...ktory tez nie jestem swiety bo sciagam ile sie da i co sie da...
Zrezygnowabym z tego i cieszylbym sie gdyby piractwo przestalo istniec...
Dodam jeszcze ze na mojej polce znajduje sie calkiem duzo oryginalnych plyt i kilka vinylkow...
Kupuje to co w ogóle da sie zdobyc na rynku badz na allegro w miare swoich finansowych mozliwosci...
...a jesli w ogóle nie wiecie o czym ten paralityk gada, nie macie nic do powiedzenia, albo w ogóle nie chce sie wam czytac to takie male pytanko na odczepnego:
ILE M??G?ĂÂBYS/MOG?ĂÂABYS ZAP?ĂÂACIĂâ? ZA ORYGINALNY CD?
...jakies male uzasadnienie co do wykonawcy, gatunku rowniez mile widziane...
Mozecie tez pochwalic sie swoja kolekcja z uwzglednieniem "perelek"... - bardzo popularny temat...nie wiem czy gdzies juz na FMF sie nie pojawil wiec jak cos to dajcie cynk...
Uff...tyle..